Śluza dla rowerów

A skoro maj dla wielu osób oznacza początek sezonu rowerowego — czyli część kierowców aut znów będzie dostawała szału — dziś na tapetę bierzemy wynalazek jakim jest śluza dla rowerów.


śluza dla rowerów

Śluza dla rowerów i znak P-23 „rower” czyli malunek przedstawiający rower (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Będzie w kropeczkach, bo tak wygodniej:

  • zgodnie definicją śluza dla rowerów to „część jezdni na wlocie skrzyżowania na całej szerokości jezdni lub wybranego pasa ruchu przeznaczona do zatrzymania rowerów w celu zmiany kierunku jazdy lub ustąpienia pierwszeństwa, oznaczona odpowiednimi znakami drogowymi” (art. 2 pkt 5b pord);
  • wydaje mi się, że w praktyce ta definicja jest nieco myląca — owszem, kolorowe „dywaniki” są zwykle położone przed skrzyżowaniami, jednak najczęściej na celu mają zajęcie pole-position pod światłami — dzięki czemu rowerzysta startuje przed autami, przez co jest lepiej widoczny dla kierowców. Nie wiem czy ktoś w praktyce stosuje śluzy do skrętu „na dwa”;

art. 33 ust. 1a pord
Kierujący rowerem może zatrzymać się w śluzie rowerowej obok innych rowerzystów. Jest obowiązany opuścić ją, kiedy zaistnieje możliwość kontynuowania jazdy w zamierzonym kierunku i zająć miejsce na jezdni zgodnie z odpowiednio art. 33 ust. 1 lub art. 16 ust. 4 i 5.

  • ten „odpowiedni znak rowerowy” to po prostu P-23 „rower” — czyli wymalowana na nawierzchni ikonka przedstawiająca… wielocyped (par. 91 ust. 2 rozporządzenia w sprawie znaków i sygnałów drogowych, Dz.U. z 2015 r. poz. 1313);
  • rowerzyści mogą zajmować całą szerokość śluzy, nie ma obowiązku zajmowania miejsc za sobą (art. 33 ust. 1a pord);
  • rowerzysta ma obowiązek ruszyć (opuścić śluzę) zaraz jak zaistnieje możliwość popedałowania w zamierzonym kierunku — „nieopuszczenie przez kierującego rowerem śluzy rowerowej, kiedy zaistnieje możliwość kontynuowania jazdy w zamierzonym kierunku” jest wykroczeniem (art. 90 kw), za które można zostać ukaranym grzywną w wysokości do 50 złotych (lp. 97a rozporządzenia w sprawie wysokości grzywien nakładanych w drodze mandatów karnych za wybrane rodzaje wykroczeń, Dz.U. z 2013 r. poz. 1624);
  • w śluzie rowerowej nie wolno zatrzymywać się innym pojazdom niż rowery — jeśli widzicie tam motocykl lub motorower, można zwrócić uwagę (art. 49 ust. 1 pkt 11 pord), zwłaszcza, że zatrzymanie się w śluzie rowerowej przez niedozwolony pojazd jest wykroczeniem, za które można dostać 100-złotowy mandat (lp. 137 rozporządzenia o mandatach).

To by było na razie, na tyle ;-)

19
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
17 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Jan Bartnik
Gość

Dziękuję za artykuł. Polecam również stworzenie podobnego o kontrapasie… mam wrażenie, że nie ogarniają go dwu- i czterokołowi uczestnicy ruchu, traktując dwukierunkowo. A oznakowanie jest często dość niefortunne (ścieżka biegnie z lewej strony ulicy jednokierunkowej i na wjeździe jest znak informacyjny „droga jednokierunkowa” z podpisem „nie dotyczy rowerów”; czyli jak? jeśli jadę rowerem to moja informacja o jednokierunkowości jest inna i mogę się spodziewać np. samochodów z obu kierunków?). Wolałbym to:comment image

ajax
Gość
ajax

pord („kodeks drogowy”) precyzuje znaczenie tabliczki „nie dotyczy …”. A co ktokolwiek by wolał niewielkie ma znaczenie -niestety

Jan Bartnik
Gość

Nie mogę znaleźć… mogę poprosić o pomoc we wskazaniu? Jest coś w rozporządzeniu o znakach drogowych: „Umieszczona pod znakiem D-3 tabliczka T-22 wskazuje, że ruch rowerów jednośladowych na wyznaczonym na jezdni pasie ruchu przeznaczonym dla tych
pojazdów odbywa się w kierunku przeciwnym do wskazanego na znaku.” Dla mnie to jest wyjątkowo kiepskie połączenie przepisów z intuicją, o czym najlepiej chyba świadczy to, że na krótkim odcinku w moim mieście chyba ani razu nie uniknąłem obtrąbienia, za to, że jadę zgodnie z przepisami (czyli pretensje były o to, że nie jadę pod prąd kontrapasem).

Borek
Gość
Borek

Brawo, o to chodzi – T-22. Zasadniczo w tym rozporządzeniu przy każdym znaku, do którego można stosować tę tabliczkę jest dokładnie opisane jej stosowanie, np: § 17 – Zakaz wjazdu – 1. Znak B-2 „zakaz wjazdu” oznacza zakaz wjazdu pojazdów na drogę lub jezdnię od strony jego umieszczenia; zakaz dotyczy również kolumn pieszych oraz jeźdźców i poganiaczy. 2. Umieszczona pod znakiem B-2 tabliczka z napisem „Nie dotyczy” wraz z symbolem pojazdu lub wyrażeniem określającym pojazd wskazuje, że zakaz nie dotyczy pojazdu określonego tabliczką. A to że trąbią to trudno, sami się narażają na wiadomy mandat – chyba że ostrzegają przed… Czytaj więcej »

Olgierd Rudak
Gość

Choćby te całe masy krytyczne – niewątpliwie ludzie bardziej będą nas szanować jeśli co jakiś czas zablokujemy pół miasta. Rowerzystom się przecież należy!

W kwestii formalnej: masa cykliczna nie robi niczego innego, co normalnie robią automobile Dlaczego nie wolno miasta zablokować rowerom — a wolno pojazdom mechanicznnym? ;-)

ajax
Gość
ajax

Bo:
1 – sa większe
2 – są twardsze
3 – kontakt samochodu i rowerzysty dla własciciela samochodu powoduje co najwyżej ubytek w portfelu. Rowerzysta może mieć ubytek lat życia
4 – BO TAK!
:-D

Mike
Gość
Mike

szczerze nie słyszałem o blokadach dróg prowadzonych przez kierowców…

drogi się korkują, bo jest ich za mało, za wąskie, w złym stanie, jest kretyńsko ustawiona sygnalizacja świetlna*… i spora część kierowców to barany.

Robienie mas krytycznych przez rowerzystów to na moje zwykła złośliwość.

*w moim mieście jest taki kwiatek, że pomiędzy jedną a drugą jest może z 50m (na jednokierunkowej!) i zielone zapala się najpierw na tej z tyłu, więc… kierowcy nadal stoją…. i klną.

Olgierd Rudak
Gość

Rowerzyści też nie blokują dróg — po prostu idą na rower i jeżdżą po tym samym mieście.

Ponoć naukowcy obliczyli, że jakkolwiek będą szerokie drogi w miastach, zawsze będą zakorkowane. Znajoma opowiadała mi kiedyś jak to było po przeprowadzce do Kalifornii — do pracy miała bodajże 40 mil bodajże 4-6 pasmówką, jechała bodajże 4 godziny. Albo inny, podobny absurd.

Uciekła (wróciła) na Florydę.

b52t
Gość
b52t

No, to rowerzyści robią jedynie korek zrobiony przez rowery. A do tego, najczęściej porusza się/korzysta z drogi (fragmentu) więcej osób na raz niż w przypadku samochodów (osobowych).

Olgierd Rudak
Gość

Dodam, że poruszając się normalnie (rowerem) nigdy nie mam problemu przez prawidłowo poruszający się inny rower (miewam, lecz co najwyżej przez nierozgarniętych niedzielnych rowerzystów).

Natomiast nawet prawidłowo poruszający się automobil potrafi utrudnić ruch — właśnie przez to, że dziesiątki samochodów tarasują drogę (i nie mówię nawet o zwyczaju wjeżdżania na skrzyżowanie bez możliwości zjazdu, na co nie radzi nawet śluza rowerowa — vide przejazd przez pl. 1 Maja w ciągu ul. Legnickiej ku Rynkowi, rano; Wrocław oczywiście).

b52t
Gość
b52t

Maruderzy na rowerach, szczególnie tacy jadący wielkimi (w sensie szerokimi) rowerami miejskimi/turystycznymi, też mogą stanowić pewną przeszkodę.

Ostatnio zmuszony jestem do korzystania z roweru miejskiego (chlip, chlip), bo mój rower czeka na środki na remont i gruntowną przebudowę (chlip, chlip).

Olgierd Rudak
Gość

Cóż, chociaż się czasem zżymam, nikomu nie robię wymówek, że choćby przez skrzyżowanie przemyka z prędkością poniżej 15 km/h. Zatorem rowerowym to raczej nie grozi.

b52t
Gość
b52t

Dlatego napisałem o przeszkodzie ;-) jak jest okazja to wyprzedzanie.

ajax
Gość
ajax

No własnie w to miejsce „kodeks” odsyła. Wiedziałem, że znajdziesz. ;-D Jeśli poszperasz dokładniej, to okaże sie, że może to mieć pewne uzasadnienie przynajmniej w częsci przypadków, bowiem tabliczka T22 wskazuje na rower jednośladowy – czyli nie np trójkołową riksze czy coś podobnego też bedącego rowerem. Kontrapas jest dość nowy w polskim ruchu i jeszcze nie wszyscy sie do niego przyzwyczaili. Nie wspomne także, że kazdy polski kierowca prowadzi lepiej od Kubicy z Zasadą razem wzietych ( ;-/ ), bo chyba każdy o tym wie. A to, że w Najjaśniejszej nożyce pomiędzy przepisem a intuicją sa często (czytaj zwykle) szeroko… Czytaj więcej »

Olgierd Rudak
Gość

A propos rowerów i dróg jednokierunkowych — mam coś w szkicowniku :)

Mike
Gość
Mike

głupie pytanie: co ma na celu śluza na zdjęciu? poza tym, że wspaniale blokuje jeden pas. Jeśli będzie 5 rowerzystów to i tak muszą jeden za drugim na drogę rowerową wjechać i tworzy się korek

Albo czegoś nie dowidzę, jako że w moim mieście takich cudów nie ma (i nie ma potrzeby na razie)

Olgierd Rudak
Gość

Ta śluza jest akurat lekko absurdalna — zrobili ją przed przejściem dla pieszych, skrzyżowanie jest ca. 30 metrów dalej. Nb. zdjęcie jest sprzed ok. 4-5 lat, więc może się coś już tam pozmieniało :)

wojakrob
Gość
wojakrob

Takie śluzy to rzecz normalna we Wrocławiu. Tak samo jak znaki drogowe, które nie istnieją w przepisach, buspasy, które buspasami nie są itp.

Olgierd Rudak
Gość

Na obronę władz miasta mogę podać to, że byli nowatorami, może wówczas jeszcze nie wszystko było wiadome ;-)