Uczestnik ruchu drogowego ma obowiązek stosować się nawet do niezgodnych z przepisami znaków drogowych

A skoro wczoraj było o tym, że rowerzysta ma obowiązek jechać drogą dla rowerów nawet jeśli jest ona po lewej — bo takie są przepisy, że tak stawia się znaki — to dziś chyba dobry moment dla podkreślenia, że w przypadku reguł ruchu drogowego zastosowanie ma stara zasada precedencji:

(1) szef/znak ma zawsze rację,
(2) a co jeśli szef/znak nie ma racji?
(3) patrz pkt 1
.


znak drogowy niezgodny przepisem

Znak drogowy zawsze ma rację, nawet jeśli rozbawia do łez (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Oczywista oczywistość jest konsekwencją kardynalnej zasady ruchu drogowego — czyli hierarchii dyrektyw kierowania uczestnikami ruchuOtóż zgodnie z art. 5 ust. 1 pord każda osoba na drodze:

  • w pierwszym rzędzie kieruje się do tego co pokazuje (macha, świeci) osoba kierująca ruchem (policjant, drogowiec, funkcyjny na pielgrzymce, etc.);
  • niżej w hierarchii jest sygnalizacja świetlna (np. czerwone-żółte-zielone) — która jest ważniejsza od znaków, ale nie jest ważniejsza od policjanta;
  • na trzecim szczeblu mamy znaki drogowe — które są ważniejsze od przepisów ruchu drogowego, ale nie są ważniejsze od sygnalizacji.
art. 5 ustawy prawo o ruchu drogowym (Dz.U. z 2017 r. poz. 1260)
1. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani stosować się do poleceń i sygnałów dawanych przez osoby kierujące ruchem lub uprawnione do jego kontroli, sygnałów świetlnych oraz znaków drogowych, nawet wówczas, gdy z przepisów ustawy wynika inny sposób zachowania niż nakazany przez te osoby, sygnały świetlne lub znaki drogowe.
2. Polecenia i sygnały dawane przez osoby kierujące ruchem lub uprawnione do jego kontroli mają pierwszeństwo przed sygnałami świetlnymi i znakami drogowymi.
3. Sygnały świetlne mają pierwszeństwo przed znakami drogowymi regulującymi pierwszeństwo przejazdu.

Reasumując: niezależnie od tego, że znaki stawia się po prawej — chyba że są wyjątki — i takim wyjątkiem są znaki na drodze dla rowerów — a także niezależnie od tego, że ruch prawostronny obowiązuje w obrębie jezdni, nie w obrębie jakiegoś areału — to nawet znak drogowy niezgodny z przepisem jest obowiązujący dla pedałującego.

Q.E.D.

11
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
7 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Mike
Gość
Mike

nie pomnę czy już było

czy są jakoś uregulowane tabliczki typu „nie dotyczy…” np. nie dotyczy klientów sklepu; jeśli nie jest to na terenie prywatnym?

dzisiaj widziałem taki kwiatek: znak „zakaz zatrzymywania się i postoju” na ulicy a pod nim tabliczkę: „nie dotyczy klientów sklepu w godz. od X do Y”
przy czym sklep nie był konkretnie określony

Olgierd Rudak
Gość

Było w którymś tekście o znakach (w komentarzach), wyszło mi, że tak:
– rozporządzenie nr 1 określa rodzaje tablic chyba inaczej („klient sklepu”) nie jest bodajże kategorią prowadzącego ani rodzajem pojazdu,
– ale rozporządzenie nr 2 jako przykład napisu na „nie dotyczy” mówi o mieszkańcach domu.

Warto też sprawdzić czy to „prywatny znak” czy faktycznie zarządca tak zarządził.

Jan Bartnik
Gość

A jak stosować się do kombinacji znaków ze sobą sprzecznych? Kombinować z intencją ustawiającego/malującego? Mam w swoim mieście z 10 kilometrów ścieżek (to będzie chyba 95% wszystkich), w których znaki pionowe nijak mają się do poziomych… prawdopodobnie akurat dlatego, że farba i szablon były ale odpowiednich znaków pionowych w magazynie nie znaleziono… no ale to moje domniemanie.

Olgierd Rudak
Gość

Kiedyś była taka koncepcja, że pionowe są „wyższe” niż poziome, ale chyba się nie przyjęła.

Cóż, prawo opisuje pewne stany idealne, a jeśli stany realne nie odpowiadają… tym gorzej dla nich (dla nas).

sjs
Gość

Myślałem, że o pionowych ważniejszych od poziomych było zapisane w ustawie. Pamiętam, że taka kolejność była podawana w różnych wydawnictwach dotyczących ruchu drogowego. Teraz sprawdziłem i okazuje się, że nawet w ustawie z 1983 r. nie było takiego zapisu.

Olgierd Rudak
Gość

Dzięki za sprawdzenie — też miałem sięgnąć do kodeksu, na którym robiłem prawo jazdy, bo pewnie też pamiętam z kursu na prawko…

Marcin Gryszkalis
Gość
Marcin Gryszkalis

Jest wiele dyskusji w sieci na temat „czy sama zebra bez pionowego D-6 to przejście dla pieszych” – szczególnie ciekawe przypadki były tam, gdzie ludzie malowali „nieautoryzowane” przez zarządcę zebry (ale znaków nie stawiali no bo to już nie takie proste i robi wrażenie bardziej nielegalnego niż namalowanie czegoś tam białą farbą). W każdym razie zdania były podzielone z przewagą tych, że D-6 musi być.

sjs
Gość

To ile grozi za pojechanie jezdnią, a nie tą DDR? :)

Olgierd Rudak
Gość

O tym będzie za kilka dni :)

robal_pl
Gość
robal_pl

A nie jest tak ,że jak znak jest nielegalny/źle widoczny/krzywy/niezgodny z normą to tak jakby go nie było ?

Olgierd Rudak
Gość

Jak zawsze można włos na czworo:

– niestosowanie się do imitacji znaku, a także znaku drogowego ustawionego przez osobę nieuprawnioną nie stanowi wykroczenia z art. 92 par. 1 kw (https://czasopismo.legeartis.org/2017/05/niestosownie-sie-do-znakow-drogowych.html)
– ale jeśli uprawniony postawi znak prawidłowy, ale niezgodnie z prawem — to jest,
– bo kierowca nie ma rozważać norm, lecz stosować się do znaków.

Aczkolwiek oczywiście można odwrotnie to zaargumentować ;)