Czy należą mi się tantiemy za króciutki filmik na YouTube?

Pisząc, dokładnie wczoraj, o urokach Gór Stołowych, nie dołożyłem filmiku… Ale to nie skleroza, lecz brak nawyku (dla mnie nawet publikacja składająca się w 99% ze zdjęć — w których czuję się 100 razy mocniejszy, niż w obrazkach ruchomych — jest wystarczającym wyzwaniem) — ale gdybym wcześniej sprawdził, że oto do Sądu Najwyższego trafiło pytanie o to czy za filmik z YouTube mogą należeć się tantiemy od organizacji zbiorowego zarządzania



Sprawa ma sygnaturę III CZP 105/17, zaś przedstawione przez Sąd Apelacyjny w Warszawie pytanie brzmi następująco:

Czy twórca krótkiego animowanego utworu audiowizualnego może dochodzić od właściwej organizacji zbiorowego zarządzania zapłaty wynagrodzenia przewidzianego w art. 70 ust. 2(1) pkt 3 ustawy 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jeżeli przyjęte uchwałą tej organizacji zasady repartycji nie przewidują wynagrodzenia za ten rodzaj utworów audiowizualnych?

W serwisie internetowym SN nie znajdziemy dodatkowych materiałów (postanowienia wydanego do sprawy pod sygn. akt I ACa 757/16), jednak oczyma wyobraźni widzę następujący spór: ów krótki filmik (tu akurat mowa jest o animowanym, ale to nieistotne, bo pytanie dotyczy twórcy nie wykonawcy), pierwotnie udostępniony na YouTubie trafia na różne stronki internetowe, gdzie zalicza ileś tam wyświetleń — może nawet pomagając wydawcy serwisu w osiągnięciu jakichś przychodów? — zaś po jakimś czasie twórca występuje do OZZ o należne mu tantiem za „nadawanie poprzez inne środki publicznego udostępniania utworów”.

art. 70 ust. 2(1) ust. 3 pr.aut.
Współtwórcy utworu audiowizualnego oraz artyści wykonawcy są uprawnieni do:
3) stosownego wynagrodzenia z tytułu nadawania utworu w telewizji lub poprzez inne środki publicznego udostępniania utworów;

Trudno powiedzieć czy i kiedy sprawa trafi na wokandę, jednak obiecuję być z tematem na bieżąco i niezwłocznie poinformować P.T. Czytelników jeśli sprawa jakoś się rozwinie.

PS powyższy filmik został nakręcony w Pasterce rok temu, jednak jak większość moich dzieł został udostępniony na licencji Licencja Creative Commons — uznanie autorstwa (ponowne wykorzystanie dozwolone) — zaś w przypadku wątpliwości oświadczam, iż ewentualnych tantiem i honorariów rzecz jasna zrzekam się (a jeśli to niemożliwe, proszę o przekazanie ich na najbliższy przytułek dla psów).

13
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
10 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
keiran
Gość
keiran

Coś w temacie było kiedyś u VaGla – http://prawo.vagla.pl/node/9354, był też na pewno artykuł na temat tego, dlaczego nie należą mu się tantiemy za jego działalność, niestety nie mogę znaleźć.

Olgierd Rudak
Gość

Tekst dotyczy starej (chyba nadal obowiązującej) umowy między YT i ZAiKS, gdzie YT odpala dolę od reklam wyświetlanych przy niektórych utworach — ale tylko od reklam.
Ale tu może być inny problem — nie pytam o kasę od YT i nie za reklamy.

O tym, że Vagla nie chciał tantiem, pamiętam.

keiran
Gość
keiran

Chyba chciał, tylko powiedzieli, że mu się nie należy, bo nie jest artystą :D

Olgierd Rudak
Gość

Raczej nie można zrzec się statusu twórcy, zatem jeśli dzieło ma dostateczny poziom iskry bożej — jest utwór, jest twórca, jest cały ambaras :)

Mike
Gość
Mike

od zawsze powtarzam, zlikwidować tantiemy i ZAIKSy i problem z głowy… wtedy też od razu będzie widać, który tfurca jest faktyczny, bo ludzie chcą mu płacić, a który nie

a przecież do łopaty każdy się nada, więc nie ma co płakać o bidzie z tfurczości

Argument o tym, że kultura i twórczość znikną, przy obecnej ilości różnych filmów na YT i projektów na quickstarterach, nie przyjmuję do akceptacji. Rzeczywistość sama temu zaprzecza.

Olgierd Rudak
Gość

Do łopaty każdy się nada? Hłeh, pamiętam jak kiedyś zagonili nas (mnie z kolegami) do kopania dołów. Dobrze na tym nie wyszli ;-)

ajax
Gość
ajax

Po prostu nie mieli w ręku dostatecznych argumentów aby Was przekonać do szybszego kopania;-)

Mike
Gość
Mike

doły się zepsuły czy łopaty zaginęły w akcji? ;-)

Olgierd Rudak
Gość

To chyba najtrafniejsze wyjaśnienie.
Dodam, że rzecz miała miejsce za bardzo schyłkowej komuny, a działo się to w Bieszczadach ;-)

sjs
Gość

Mieliście kopać stąd do obiadu? ;)

Drwal
Gość