Zarejestrowany przez Xiaomi znak towarowy „MI PAD” jest zbyt podobny do „IPAD”

Krótko i na temat: we wczorajszym wyroku Sąd EU podtrzymał decyzję EUIPO odmawiającej Xiaomi prawa do zarejestrowania słownego znaku towarowego „MI PAD” — ponieważ jest on zbyt podobny do należącego do Apple znaku towarowego „IPAD” (wyrok Sądu EU z 5 grudnia 2017 r., Xiaomi vs. EUIPO & Apple, T-893/16).


znak towarowy Xiaomi mi pad

Z przyczyn obiektywnych nie mogę ukazać na fotografii żadnego MI PAD ani IPAD (ani innych Xiaomi lub Apple) — jako ilustracja musi wystarczyć Motorola (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Spór dotyczy zgłoszonego w 2014 r. przez chińskiego producenta elektroniki oznaczenia słownego m.in. dla tabletów, urządzeń GPS oraz usług telekomunikacyjnych. Rejestracji sprzeciwiło się Apple, którego zdaniem znak Xiaomi koliduje z wcześniej zarejestrowanym — dla tej samej grupy towarów — znakiem towarowym „IPAD”. Stanowisko Apple podzielił Urząd Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej, lecz wniesiona przez Chińczyków skarga trafiła do Sądu EU.

We wczorajszym orzeczeniu stwierdzono, że znak „MI PAD” w całości powiela oznaczenie „IPAD”, zaś różnica polega wyłącznie na dodaniu z przodu litery „M”; znaki są także zbliżone fonetycznie (w języku angielskim); natomiast człon „pad” jest postrzegany po prostu jako właściwy dla tabletów.

Oznacza to, że w odbiorze większości kupujących oznaczenie towarów znakiem „MI PAD” może sugerować, że producentem sprzętu jest Apple, zaś nazwa jest tylko mutacją „IPAD”, zatem będzie wprowadzać w błąd co do ich pochodzenia — co narusza prawa Apple.

5
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
4 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Magic
Gość
Magic

Przecież język angielski obowiązuje tylko w jednym z krajów UE, i to wychodącym.
Może powinni spróbować z MY PAD?

b52t
Gość
b52t

albo: MI SPAD.

Olgierd Rudak
Gość

W dwóch (w Republice Irlandii też). Ale jest to język, którym posługuje się „ajplę”, a i zapewne Chińczycy też chętnie odczytują nazwy swoich produktów w tym języku.

(Zresztą dziś wszystko się wypowiada w języku lengłydż, nawet francuskie nazwy.)

b52t
Gość
b52t

;-)

Olgierd Rudak
Gość

O właśnie :)