Do 5 lat za cofanie licznika i brak badań po wymianie licznika (projekt art. 306a kk)

Krótko i na temat: w serwisie Rządowego Centrum Legislacji pojawił się projekt nowelizacji przepisów kodeksu karnego kwalifikujący cofanie licznika w samochodzie jako przestępstwo (projekt ustawy o zmianie zmianie ustawy — Kodeks karny oraz ustawy — Prawo o ruchu drogowym).


cofanie licznika przestępstwo

198 tys. km rzeczywistego przebiegu — tylko i wyłącznie do przodu (chyba że na wstecznym) :-) (fot. Magdalena Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Zgodnie z projektowanymi przepisami:

  • wymiana licznika przebiegu całkowitego pojazdu będzie dopuszczalna wyłącznie w sytuacji kiedy licznik nie pracuje prawidłowo (art. 81a pord);
  • nazajutrz po wymianie licznika właściciel będzie musiał pisemnie powiadomić stację kontroli pojazdów o „fakcie, przyczynie i dacie” wymiany, a w ciągu kolejnych 10 dni przyjechać na sprawdzenie (art. 81b pord);
  • podczas kontroli ruchu drogowego policjant ma mieć prawo odczytu wskazania licznika przebiegu (art. 129l pord);
  • cofanie licznika oraz niezawiadomienie stacji kontroli pojazdów o jego wymianie będzie przestępstwem zagrożonym karą pozbawienia wolności do lat 5 (art. 306a kk).

art. 306a kk (projekt)
§ 1. Kto zmienia wskazanie licznika przebiegu całkowitego pojazdu mechanicznego lub ingeruje w prawidłowość jego pomiaru podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto, wbrew przepisom ustawy, dokonuje wymiany licznika przebiegu całkowitego pojazdu, nie zawiadamia o wymianie licznika przebiegu całkowitego pojazdu, nie podaje w zawiadomieniu danych wymaganych ustawą, nie przedstawia pojazdu w stacji kontroli pojazdów w celu sprawdzenia, czy licznik, zgodnie ze swoim przeznaczeniem, odmierza przebieg pojazdu lub uniemożliwia dokonanie odczytu wskazania tego licznika wraz z jednostką miary.

Dla rozwiania wątpliwości: rzecz jasna cofanie licznika jest przestępstwem już dziś, albowiem — jeśli chodziło o wprowadzenie w błąd nabywcy co do stanu technicznego pojazdu, można je kwalifikować jako oszustwo (art. 284 par. 1 kk) — taka zmiana ma oczywiście charakter dojaśniający.



Zgodnie z projektem ustawa ma wejść w życie 1 stycznia 2019 r.

19 comments for “Do 5 lat za cofanie licznika i brak badań po wymianie licznika (projekt art. 306a kk)

  1. Borek
    11 stycznia 2018 at 16:27

    Czyli wszystko po staremu – sedno problemu ominięte, a jedyny efekt to utrudnienie naprawy pojazdu przeciętnemu Kowalskiemu. I to za podatnicze pieniądze. A zdawałoby się, że skoro dobrnęliśmy do swobodnej wymiany silnika (trzeba tylko w dowodzie zmienić pojemność i moc) i zmiany koloru pojazdu (jedyny ślad to deklaracja przy wyliczaniu składki OC), to wszystko idzie ku lepszemu.

    Nasz kraj potrzebuje jeszcze ze dwóch pokoleń zanim będziemy w stanie u steru posadzić ludzi trzeźwo myślących.

    • 11 stycznia 2018 at 16:34

      Można tak-ot-sobie zmienić silnik na mocniejszy? A hamulce, zawieszenie — nie wymaga to dodatkowych badań?

      • Borek
        11 stycznia 2018 at 19:46

        Można ot tak sobie wymienić silnik na dowolny inny, o ile oczywiście mamy na to czas, pieniądze i zdrowie. Wypada to wstukać w dowód rejestracyjny bo jest tam odpowiednia rubryka, ale w rzeczywistości może dużo czasu upłynąć zanim ktoś zauważy, że w DR jest pojemność 1,3 a pod maską na pokrywie silnika jest okazałe 4,2. VIN nadwozia sprawdzą choćby był ukryty w najgorszym możliwym miejscu, ale taki detal jak 300kg stali pod maską umknie, serio. A do pomiaru mocy jest już potrzebna hamownia, której na stacjach diagnostycznych nie ma ani też policjanci w kieszeniach nie noszą.

        Co do wymiany reszty osprzętu – generalnie wymagana nie jest. Są w rozporządzeniu (o stanie technicznym pojazdów, pełnej długiej nazwy mi się nie chce) dość szczegółowe wytyczne określające co muszą potrafić hamulce i jak ma się nimi sterować, co ma zapewniać zawieszenie, ale nie jest to uzależnione od mocy silnika. Gdyby było to stacje diagnostyczne musiałyby już obowiązkowo co roku mierzyć moc silnika, aby odnieść ją do zainstalowanych na pojeździe innych elementów.

        • 11 stycznia 2018 at 20:09

          No masz Pan, a w niemieckim d.r. jest nawet wpisywana zmiana rozmiaru obręczy koła (ciekawym jak to u nich jest gdybym chciał mieć powiedzmy 17″ na lato i 16″ na zimę).

          • Borek
            11 stycznia 2018 at 20:43

            Nie tylko w niemieckim, ale i np. w austriackim. Ale to nie są „felgi”, tylko „ogumienie” i jest tam wpisany fabryczny rozmiar opon dla danego pojazdu, np. 225/40R16. Nijak się to ma do aktualnego faktycznego stanu, co najwyżej tyle że zbyt duże odstępstwa od normy danego pojazdu są widoczne nie tylko „na oko” i pewnie nie są dozwolone.
            A cel jest pewnie taki żeby zachować w miarę nominalną średnicę zewnętrzną koła, bo do niej dostosowany jest prędkościomierz i wszelkie tacho.

            Ale Niemcy to ogólnie dziwny kraj, w restauracjach czy barach normą (o dziwo całkiem trafną) jest śmietniczka na stole. ;)

  2. Jarek Andrzejewski
    11 stycznia 2018 at 16:46

    A penalizowana jest jazda bez licznika lub z zepsutym licznikiem?

    • 11 stycznia 2018 at 20:09

      Być może coś jest w rozporządzeniu o warunkach technicznych, aczkolwiek oczywiście sankcji z tego rozporządzenia nie ma (ale wiadomo, że mandat za zepsute światła można dostać, czemu nie za zepsuty licznik)?

      • 12 stycznia 2018 at 08:49

        Dodam może, że oczywiście mówiłem o stanie obecnym.

        Natomiast zgodnie z projektem karana ma być „ingerencja w prawidłowość pomiaru”, więc — jak to zwykle bywa — jest kwestią interpretacji czy jazda z zepsutym licznikiem jest ową ingerencją (moim zdaniem nie).

      • wojakrob
        12 stycznia 2018 at 09:36

        Niesprawny drogomierz nie jest powodem do niezaliczenia badania technicznego, zatem można tak jeździć. Natomiast prędkościomierz musi być sprawny.

  3. Mike
    11 stycznia 2018 at 17:50

    z tym dojaśnianiem to bym polemizował… imho oszustwo w zupełności wystarczy a tak to będą nowe problemy, z którymi przyjdzie bohatersko walczyć…. za nasz piniondz

    • Borek
      11 stycznia 2018 at 19:57

      Zwłaszcza że 90% cofnięć licznika przebiegu jest dokonywanych w pojazdach świeżo sprowadzonych z zagranicy – czyli takich, które nie mają jeszcze historii w Polsce.

      Jedyna nadzieja w tym, że to na razie jedynie projekt i może nic z niego nie będzie? Oby,

  4. seceng
    11 stycznia 2018 at 22:56

    Oszustwo, to przy sprzedaży, a w ogólności to naruszanie integralności danych informatycznych. No, ale nie żartujcie, że ustawodawca sądzi, że cofanie licznika polega na usunięciu fizycznego, oryginalnego licznika i wstawieniu licznika, o niższym wskazaniu, z innego pojazdu. O_o

    Przecież, ten proceder to typowa zabawa programowa, gdzie istnieje komenda „zapisz stan licznika”, w sterowniku silnika, czy czegoś podobnego, a wyświetlacz odczytuje potem te dane i prezentuje na ekraniku. Zatem art. 268a § 1 albo 2 w związku z § 1 k.k. – naruszenie integralności i dostępności danych informatycznych. Przepadek programu, interfejsu USBCAN i laptopiczka dodatkowo. Dla dostarczających takie oprogramowanie art. 269b. § 1., kto wytwarza, pozyskuje, zbywa lub udostępnia. Generalnie, powinno to działać podobnie jak z wytrychami, karalne powinno być to wszystko, gdy nie zajmują się tym inżynierowie bezpieczeństwa teleinformatycznego. Zakazać wszystkiego, żeby nic nie było! ;-)

    • Borek
      12 stycznia 2018 at 07:17

      Pokaż mi gdzie się podepniesz laptopem do takiego oto urządzenia :D -> http://www.autoguide.com/blog/wp-content/uploads/2012/06/odometer.jpg

      • 12 stycznia 2018 at 08:51

        Niemniej racja jest, bo oczywiście do tego licznika się nie podepniesz, ale teraz już chyba każde auto zbiera dane o przebiegu w kilku (czasem bardzo dziwnych) miejscach — i faktycznie wymaga pewnego rodzaju chakierki dobranie się do tych informacji.

        • mall
          12 stycznia 2018 at 09:09

          Jeżeli w ramach corocznego badania diagnostycznego spisywany jest stan licznika to powinna być możliwość automatycznego wykrywania faktu manipulacji jego wskazaniem także w przypadku zaawansowanej hakierki.

      • asz
        13 stycznia 2018 at 10:59

        Ford model T? ;-> Pewnie po Polsce „Beee” jezdzi jeszcze sporo trumien na kołach, w których licznik cofa się wkrętarką, ale tego i tak nikt poza skupem złomu już nie kupi, a tym to wszystko jedno, ile miał na liczniku. Można się rozejść.

  5. sjs
    12 stycznia 2018 at 13:02

    „nazajutrz po wymianie licznika właściciel będzie musiał pisemnie powiadomić stację kontroli”

    Czyli w przypadku zatrzymania przez policję należy mówić, że licznik wymieniło się dzisiaj rano lub wczoraj?

    • Mike
      13 stycznia 2018 at 02:47

      „panie władzo, dziś w nocy ze szwagrem wymienialim” :-)

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.