Odpracowanie pożyczki udzielonej przez wspólnika spółki będącej pracodawcą

Czy możliwe jest odpracowanie pożyczki udzielonej przez pracodawcę poprzez pracę w nadgodzinach? Czy w takim przypadu wspólnik pracodawcy może być utożsamiany z pracodawcą? (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 9 listopada 2017 r., sygn. akt I ACa 1385/16).

Pracownik podpisał ze wspólnikiem spółki-pracodawcy umowę pożyczki (nieoprocentowane 150 tys. złotych), w dokumencie postanowiono, że pożyczona kwota będzie oddawana sukcesywnie przez rok. Po kilku latach pracownik dostał wypowiedzenie (od którego się odwołał), a pożyczkodawca zażądał zwrotu kwoty udzielonej pożyczki.
Pozwany powołał się na ustne ustalenia — że pożyczka będzie „odpracowana” poprzez pracę w nadgodzinach, za które pracownik nie będzie otrzymywał dodatkowego wynagrodzenia. Dlatego przez kolejne kilkanaście lat pracy łącznie wziął tylko 16 dni urlopu.



Sąd I instancji powództwo oddalił: całokształt okoliczności świadczy, iż nie doszło do zawarcia umowy pożyczki — zgodnym celem umowy było obejście przepisów o wypłacie wynagrodzenia za pracę w nadgodzinach (podatki, składki na ZUS), a równocześnie wywołanie poczucia lojalności pracownika wobec firmy. Pożyczkodawca nie miał żadnego interesu w tym, by udzielić takiej pożyczki bez żadnego zabezpieczenia — stąd też przez lata nie dochodził jej spłaty, mimo, że termin dawno minął — a o pożyczce przypomniał sobie jak do sądu pracy trafiło odwołanie od wypowiedzenia. Nie można przy tym twierdzić, że pozwanemu i tak nie przysługiwałoby wynagrodzenie za nadgodziny ze względu na kierownicze stanowisko (art. 151(4) par. 1 kp), ponieważ mimo formalnie takiej nazwy posady pracownik zajmował się także pracą fizyczną.

Oznacza to, że zawarta umowa pożyczki była pozorna (art. 83 par. 1 kc) — czynnością ukrytą pod pozorem pożyczki była zapłata wynagrodzenia za pracę w nadgodzinach poprzez swoiste odpracowanie pożyczki udzielonej przez pracodawcę.

Skuteczna okazała się apelacja wniesiona przez pożyczkodawcę: pożyczka została udzielona przez powoda jako osobę prawną, w sporze nie jest istotny jego status jako wspólnika spółki będącej pracodawcą. Wspólnik i spółka to odrębne byty, zatem nieuprawnione jest twierdzenie, że pożyczka miała być rozliczona pracą w nadgodzinach. Co więcej pozwany zatrudniony był na stanowisku kierowniczym, więc dodatek za nadgodziny mu rzeczywiście nie przysługiwał (a sam nie przedstawił żadnych dowodów, iż w istocie pracował w nadgodzinach).

Stąd też nie można mówić o tym, że umowa pożyczki była pozorna — nie istnieje żadna czynność prawna, która miałaby być ukryta pod jej pozorem. Nie ma też nic złego w tym, że powód nie chciał, by spółka straciła dobrego i zaufanego pracownika, który popadł w tarapaty finansowe. Nie jest też prawdą, iżby pozwany nie korzystał przez te lata z urlopu.

Biorąc wszystkie te okoliczności pod uwagę powód miał prawo żądać zwrotu pożyczki — tyle, że sąd ocenił żądanie zapłaty odsetek od 2006 r. (umowna data spłaty) jako nadużycie prawa (art. 5 kc), zatem zasądził odsetki od daty wezwania.

Q.E.D.

Dodaj komentarz