Bicie w dzwony kościelne nie jest wykroczeniem zakłócania spokoju parafian

Hałas szkodzi, zakłócanie spokoju hałasem jest wykroczeniem — to oczywista oczywistość. Czy można przez to powiedzieć, że bicie dzwonów w kościele prowadzi do zakłócania spokoju parafian — zatem ksiądz proboszcz popełnia wykroczenie zakłócania spokoju?


bicie dzwonów zakłócanie spokoju

„Odkąd istnieje kościół dzwony biły i bić będą, jest to od zawsze traktowane jako prawo zwyczajowe” — miał powiedzieć proboszcz na policji. I chyba w kategoriach historycznych mocno się omylił (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


wyrok Sądu Najwyższego z 30 stycznia 2018 r. (IV KK 475/17)
Zwyczaj (a niewątpliwie z nim mamy do czynienia, skoro bicie kościelnych dzwonów przywołujących wiernych na Mszę Świętą jest w Polsce od wieków przyjętym zachowaniem) może wyłączać bezprawność zachowań wypełniających znamiona czynów zabronionych stypizowanych jako wykroczenia.

Lokalna policja wniosła o ukaranie proboszcza lokalnej parafii Kościoła Rzymsko-Katolickiego za kilkumiesięczne zakłócanie spokoju poprzez „uruchamianie dzwonów kościoła, których natężenie dźwięku przekracza dopuszczalne normy hałasu w porze dziennej”. Sąd uznał księdza winnego zarzucanego mu wykroczenia (art. 51 par. 1 kw), za co nałożył 200 złotych grzywny.

Kasację od prawomocnego wyroku wniósł Prokurator Generalny, którego zdaniem bicie w dzwony kościelne nie wyczerpuje ustawowych znamion wykroczenia polegającego na zakłócaniu wybrykiem spokoju publicznego.

art. 51 par. 1 kw
Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym,
podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.

Sąd Najwyższy stwierdził: art. 51 par. 1 kw penalizuje wybryk — czyli umyślne zachowanie rażąco odbiegające od przyjętego w danym miejscu, czasie i okolicznościach. Zarzut popełnienia wykroczenia zakłócania spokoju wymaga od sprawcy działania pozostającego w sprzeczności ze zwykłymi normami współżycia ludzkiego. Wybryk wywołuje powszechne uczucia odrazy, gniewu, oburzenia — nie może być zatem uznane za wybryk zachowanie akceptowane, choćby w milczący sposób.

Bicie w kościelne dzwony nie może być zatem kwalifikowane jako wykroczenie, ponieważ nie jest wybrykiem — niezależnie od tego, czy badania przeprowadzone przez WIOŚ wykazały przekroczenia dopuszczalnego poziomu dźwięku (o ok. 9 dB).

Co więcej nawet gdyby zachowanie proboszcza można uznać za wykroczenie z art. 51 par. 1 kw, bezprawność czynu zabronionego wyłącza kontratyp w postaci zwyczaju. SN przytomnie zauważył, że wykroczenie naruszenia używania urządzeń nagłaśniających (art. 343 poś, por. „Zanieczyszczanie hałasem środowiska”) nie dotyczy m.in. uroczystości związanych z kultem religijnym.

Stąd też zaskarżony wyrok zaoczny został uchylony, a ksiądz proboszcz w majestacie prawa ludzkiego uniewinniony od zarzucanego mu wykroczenia zakłócenia spokoju parafian.