Czy krytyczny wpis na forum może być czynem nieuczciwej konkurencji?

A skoro wczoraj opublikowano tekst jednolity ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, dziś czas kilka zdań o tym czy krytyczna opinia na forum internetowym może być zakwalifikowana jako czyn nieuczciwej konkurencji? oraz czy ma znaczenie czy autor wypowiedzi prowadzi działalność konkurencyjną, czy krytykuje z innych pobudek? (wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 23 sierpnia 2017 r., sygn. akt I ACa 411/17).

Spółka sprzedająca odkurzacze pozwała autorkę krytycznych opinii opublikowanych na forum internetowym — zarzucając, iż nieprawdziwe i wprowadzające w błąd informacje stanowią czyn nieuczciwej konkurencji.

Poszło o taki post z 2009 r.:

Przekręcasz problem. Nam chodzi o oszustwa akwizytorów. Gdzie jest unijne dofinasowanie? Gdzie jest urządzenie medyczne? Jeśli ten odkurzacz miał by to wszystko o czym zapewniają akwizytorzy to myślę że nie było by takiego problemu. Kwestia jakości odkurzacza to też już poboczny wątek. Oczywiście cena za odkurzacz powinna być inna jak za prawdziwe urządzenie medyczne. Argument że rainbow jest droższy to chyba nieporozumienie. Ten mat dotyczy powermeda. Jeśli ktoś założy temat odkurzacza rainbow to myślę że ton wypowiedzi będzie podobny. Nie wiem jakie przekręty stosują akwizytorzy rainbow. Jeśli gadają ze to urządzenie medyczne i ma certyfikaty to są takimi samymi oszustami jak ci od powermeda. No chyba że mają prawdziwe certyfikaty.

A także o taką wypowiedź z 2013 r.:

Mam dowody na to że posługiwali się sfałszowanymi dokumentami więc są oszustami. Nawet bez tego sąd uznał iż mogłam pisać o nich iż oszukują ludzi przy sprzedaży swoich odkurzaczy. Utrudniając zwrot w ustawowym terminie przedsiębiorcy od chińskich odkurzaczy łamią polskie i unijne prawo. Nie mogą konsumenta szantażować żadnymi opłatami za zwrot w ciągu 10 dni pod żadnym pretekstem. Z oszustami trzeba się nie cackać tylko zgłaszać do prokuratury. Nawet jak używaliście po zakupie chiński odkurzacz to i tak możecie odstąpić od umowy bez ponoszenia żadnych kosztów. Takie jest polskie i unijne prawo. Jeśli się to akwizytorom nie podoba to muszą zmienić sposób dystrybucji na normalną sprzedaż stacjonarną. Przy domokrążnej konsument ma niezbywalne prawo do odstąpienia w ciągu 10 dni!!!

Taka ciekawostka: nie była to pierwsza ze spraw między stronami, mianowicie wyrokiem SA w Białymstoku z 31 marca 2016 r. (sygn. akt I ACa 1083/15) oddalono analogiczne roszczenia odnoszące się do następujących postów:

z października 2011 r. (rozpowszechnianie nieprawdziwych i wprowadzających w błąd wiadomości):

Moim skromnym zdaniem spokojnie można udowodnić że łańcuszek pokarmowy: panowie (…) — dystrybutor regionalny — domokrążca świadomie oszukiwali potencjalnych klientów i zatajali informacje w celu osiągnięcia korzyści majątkowej co chyba jest w naszym kraju karalne. Byli domokrążcy mogą zeznać jak wglądało szkolenie, jak uczono ich manipulacji itp. Chodzi o to by nie zostało tak że to tylko wina akwizytora a ogólnie znany i lubiany przez nas duet (…) umyje od tego rączki twierdząc że nic o takich praktykach przy sprzedaży nie wiedział. Jeśli udowodnimy że celowo oszukiwano nabywców to co ma za znaczenie czy to kupiła osoba prywatna czy firma.

z lipca 2013 r. (nakłanianie klientów powoda do rozwiązywania z nim umowy albo niewykonania lub nienależytego wykonania umowy, w celu szkodzenia powodowi):

Zgłaszać odkurzaczowych oszustów z (…) do prokuratury za próbę wyłudzenia. Koniecznie skontaktować się z lokalnym rzecznikiem konsumenta. Pomoże oddać chiński odkurzacz, a jeśli (…) będzie dalej robić problemy ze zwrotem, rzecznik pomoże złożyć pozew sądowy. Sprawa jest na 100 % wygrana. Utrudniając zwrot (…) łamie prawo.

Sąd I instancji wydał wyrok korzystny dla powoda, nakazując m.in. zaniechania rozpowszechniania nieprawdziwych i wprowadzających w błąd wiadomości o wytwarzanych przez stronę powodową towarach, usunięcia inkryminowanych komentarzy, a także zasądził 500 złotych na zbożny cel (art. 18 ust. 6 uoznk).

Wątek na forum dotyczył urządzeń do rehabilitacji ozonowo-tlenowej, które zostały zakwalifikowane jako wyrób medyczny na podstawie rzekomo sfałszowanego certyfikatu. Praktyka producenta została zakwestionowana m.in. w decyzji UOKiK (naruszenie zbiorowych interesów konsumentów) oraz Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych, którego zdaniem aparaty nie spełniały wymogów określonych ustawą o wyrobach medycznych). Na jakość produktów i obsługę reklamacji skarżyli się internauci, w wątku wypowiadała się pozwana.

Zdaniem sądu autorka komentarzy nie była klientką firmy, nie posiadała krytykowanego towaru, a wyrażone opinie stanowiły wyłącznie powielenie — bez weryfikacji — zasłyszanych informacji. Kobieta nie miała prawa do zarzucania producentowi odkurzaczy oszustw lub posługiwania się sfałszowanymi dokumentami. Same wypowiedzi były generalizujące, nie odwoływały się do konkretnych faktów, przez co odbiorcy nie mogli zweryfikować ich prawdziwości. Nierzetelna krytyka naruszyła dobre obyczaje i zagrażała producentowi odkurzaczy.

Skuteczna okazała się apelacja wniesiona przez pozwaną, która powołała się m.in. na fakt, że część spornych komentarzy już jest usunięta — ale co do części wcześniej sąd prawomocnie orzekł, że nie doszło do bezprawnego naruszenia dóbr osobistych (por. wyrok SA w Białymstoku z 25 kwietnia 2013 r., sygn. akt I ACa 102/13) — zatem niedopuszczalne było wydanie orzeczenia nakazującego to samo jeszcze raz.

Niezależnie od tego w ocenie sądu pozwana nie była legitymowana biernie w sprawie: ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji odnosi się bowiem wyłącznie do działań przedsiębiorców, i to wyłącznie związanych z (rozumianą w sposób określony w art. 2 uoznk) prowadzoną działalnością gospodarczą. Odpowiedzialności za czyn nieuczciwej konkurencji nie sposób natomiast wywieść z samego faktu, iż jakiś podmiot podejmuje działania, które potencjalnie mogą zaszkodzić innemu przedsiębiorcy — istotny jest bowiem stosunek konkurencji między stronami.
(Owszem, ustawa przewiduje wyjątki od tej zasady, jednak jest to wprost określone w przepisie prawa, np. art. 11 uoznk lub art. 14 uoznk, por. „Ochrona tajemnicy przedsiębiorstwa po rozwiązaniu umowy o pracę”.)

Tymczasem pozwana nie tylko nie prowadziła żadnej działalności gospodarczej (formalnie miała zawieszoną), ale nie zajmowała się żadnym biznesem konkurencyjnym wobec producenta odkurzaczy — nie można zatem powiedzieć, iżby prowadziła działalność konkurencyjną wobec powodowej spółki.

Mało tego: w ocenie sądu „działalność pozwanej miała charakter prokonsumencki” — niezależnie bowiem od tego czy rozpowszechnianie postów było działaniem bezprawnym (a nie było, co zostało wcześniej prawomocnie ocenione przez sąd), kobietą motywowała chęć szeroko pojętej pomocy konsumentom.

Nie stanowi bowiem działania bezprawnego — ani też czynu nieuczciwej konkurencji (art. 3 uoznk) — publikowanie wypowiedzi zgodnych z prawdą (o utrudnianiu zwrotu towarów, o przedkładaniu fałszywych dokumentów).

Tytułem skróconego komentarza do zapamiętania przez różnych czyścicieli opinii internetowych:

  • czynu nieuczciwej konkurencji co do zasady może dopuścić się wyłącznie konkurent (z wyjątkami);
  • rozpowszechnianie prawdziwych — choćby krytycznych — opinii na forum internetowym odnoszących się do sposobu funkcjonowania przedsiębiorcy nie jest działaniem bezprawnym i nie jest sprzeczne z dobrymi obyczajami.

Q.E.D.

 

Dodaj komentarz