Château Topoľčianky Frankovka Modrá Akostné odrodové — nie ma róży bez ognia

Pisałem już na łamach „Czasopisma” kilka razy, że moim zdaniem kwintesencją wina morawskiego jest Frankovka — podobnie kwintesencją wina ze Słowacji może być odmiana Frankovka Modrá. Dziś przyszedł czas na krótką konstatację, że nie ma reguły bez wyjątków — a może właśnie to wyjątek czyni regułę.
A wszystko dlatego, że to — słowackie czerwone wytrawne — nierocznikowe wino Château Topoľčianky Frankovka Modrá Akostné odrodové jest po prostu słabe…


Château Topoľčianky Frankovka Modrá Akostné odrodové

Château Topoľčianky Frankovka Modrá Akostné odrodové (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Czym jest akostné víno można dowiedzieć się z Wikipedii, z mej akurat perspektywy recenzenta-amatora kluczowy jest li tylko smak. Temu zaś brakuje prawie wszystkiego — a zwłaszcza nienachalnego zdecydowania i charakteru, za które frankovkę uwielbiam; być może wybaczyłbym, gdyby to była inna odmiana — ale frankovce nie wybaczam.

Butelkę tego wina (o zawartości alkoholu 12,5%) kupiłem podczas wakacyjnych wojaży za jakieś 4 euro — nie polecam i postaram się samemu ich unikać (co chyba nie jest łatwe, bo producent wydaje się często i chętnie zmieniać etykiety).

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.