Czy dziennikarz-freelancer nie podlega ochronie przed groźbą bezprawną — bo nie jest na etacie?

A skoro jakiś czas temu było o tym, że nie będąc dziennikarzem nie można liczyć na przysługujące prasie prawo do błędu — pod warunkiem zachowania staranności i rzetelności dziennikarskiej — dziś kilka zdań o tym czy przestępstwo zmuszenia dziennikarza do zaniechania publikacji materiału może dotyczyć tylko osoby zatrudnionej na etacie bezpośrednio w redakcji, czy jednak ochronie tego rodzaju podlega także freelancer współpracujący z podwykonawcą redakcji? (wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 6 grudnia 2017 r., sygn. akt II AKa 172/17).

Mężczyzna został oskarżony o użycie przemocy wobec dziennikarzy telewizyjnych w celu zmuszenia do zaniechania interwencji prasowej (art. 43 pr. pras.) — uderzenie pięścią w twarz reporterki, szarpanie się z operatorem kamery, którzy chcieli zrobić materiał o kontrowersyjnej budowie chlewni — oraz o znieważenie sołtysa podczas wykonywania obowiązków.
Za dokonane przestępstwo sąd I instancji skazał sprawcę na 10 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata.

art. 43 ustawy — prawo prasowe
Kto używa przemocy lub groźby bezprawnej w celu zmuszenia dziennikarza do opublikowania lub zaniechania opublikowania materiału prasowego albo do podjęcia lub zaniechania interwencji prasowej
– podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

W apelacji od wyroku skazującego obrońca podniósł, że pokrzywdzeni operator i reporterka nie byli dziennikarzami w rozumieniu prawa prasowego — bo mieli tylko i wyłącznie umowy o dzieło ze spółką cywilną, która wyłącznie tworzyła materiały dla telewizji, a przecież dziennikarz musi mieć umowę o pracę z redakcją.
Co więcej zdaniem adwokata sołtys nie został znieważony „podczas i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych”, co uniemożliwia kwalifikację czynu jako przestępstwa z art. 226 par. 1 kk.

Sąd II instancji zauważył, że operatorowi kamery i towarzyszącej mu reporterce nie można odmawiać statusu dziennikarzy tylko dlatego, umowy o dzieło nie łączyły ich bezpośrednio z telewizją. W świetle prawa prasowego wystarczające jest bowiem, iżby freelancer wykonywał swą działalność „na rzecz i z upoważnienia redakcji” (art. 7 ust. 2 pkt 5 pr. pras.), którą była spółka, która miała odnośną umowę z telewizją.

Rację ma natomiast obrona twierdząc, że znieważenie sołtysa nie nastąpiło „podczas i w związku” z pełnioną przez niego funkcją — znieważenie nastąpiło podczas wykonywania obowiązków sołtysa, ale nie w związku z wykonywaniem czynności służbowych, zatem czyn ten można zakwalifikować jako przestępstwo z art. 216 par. 1 kk.

Q.E.D.

Dodaj komentarz