Nieewidencjonowana działalność gospodarcza

A skoro dziś wchodzi w życie „konstytucja dla biznesu” (ustawa z 6 marca 2018 r. — Prawo przedsiębiorców, Dz.U. z 2018 r. poz. 646), to warto poświęcić kilka zdań największej chyba innowacji — która może stać się największym rozczarowaniem (obym był złym prorokiem) — czyli możliwości prowadzenia nieewidencjonowanej działalności gospodarczej.

art. 5 ust. 1 ustawy — prawo przedsiębiorców
Nie stanowi działalności gospodarczej działalność wykonywana przez osobę fizyczną, której przychód należny z tej działalności nie przekracza w żadnym miesiącu 50% kwoty minimalnego wynagrodzenia, o którym mowa w ustawie z dnia 10 października 2002 r. o minimalnym wynagrodzeniu za pracę, i która w okresie ostatnich 60 miesięcy nie wykonywała działalności gospodarczej.

Nieewidencjonowana działalność gospodarcza — która właściwie nie jest działalnością gospodarczą („nie stanowi”, art. 5 ust. 1 pr.przeds.), zatem taka osoba nie jest przedsiębiorcą w rozumieniu definicji przedsiębiorcy (ale tylko tej przyjętej w ustawie prawo przedsiębiorców, art. 4 ust. 1 pr.przeds. — zastrzeżenie o tyle istotne, że w relacjach z konsumentami taki nieprzedsiębiorca przedsiębiorcą już będzie) — to możliwość prowadzenia osobiście przez osobę fizyczną działalności gospodarczej bez konieczności rejestracji do CEIDG:

  • pod warunkiem nieuzyskiwania przychodu z działalności wyższego niż 50% minimalnego wynagrodzenia miesięcznie (na dziś byłoby to zatem 1050 złotych) — przekroczenie progu połowy minimalnego wynagrodzenia skutkuje automatycznym przekształceniem nieewidencjonowanej działalności gospodarczej w działalność zwykłą (którą należy wpisać do CEIDG w ciągu 7 dni, art. 5 ust. 3-4 pr.przeds.);
  • działalność musi być wykonywana osobiście — czyli nie w formie spółki cywilnej (art. 5 ust. 5 pr.przeds.);
  • przychodem (tym, od którego liczymy połowę najniższej krajowej) są natomiast kwoty należne, nawet jeśli klient ich nie zapłacił, jednak „po wyłączeniu wartości zwróconych towarów, udzielonych bonifikat i skont” (art. 5 ust. 6 pr.przeds.);
  • działalność może być nieewidencjonowana, ale podatki trzeba płacić — chociaż nie ma konieczności prowadzenia KPiR, ale przychód z takiej działalności jest przychodem z innych źródeł (art. 20 ust. 1ba updof);
  • jednak już po przekroczeniu limitu 50% minimalnego wynagrodzenia przychody zalicza się do przychodów z pozarolniczej działalności gospodarczej (rzecz jasna z wyjątkami, por. art. 20 ust. 1bb-1bc updof);
  • czy nieewidencjonowana działalność gospodarcza zwalnia nieprzedsiębiorcę z ZUS? generalnie nie — jednak podejmując jakąkolwiek działalność gospodarczą można skorzystać z „ulgi na start”, czyli zwolnienia z obowiązkowych ubezpieczeń społecznych przez pierwsze 6 miesięcy (art. 18 pr.przeds., por. art. 18aa ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych);
  • niestety, nieewidencjonowana działalność gospodarcza nie zwalnia z obowiązku odprowadzania składek na NFZ.

Dlaczego uważam, że nieewidencjonowana działalność gospodarcza może być niewypałem? Rozumiem argument, że sama rejestracja w CEIDG może być uważana za uciążliwość — zwłaszcza w przypadku przysłowiowych babuleniek z kwiatuszkami (którym odpadną mandaty za brak DG — jednak nadal będą ścigane za sprzedaż poza miejscem wyznaczonym) — stąd też jestem w stanie zaakceptować, że takich osób nie da się zweryfikować (por. komentarze pod tekstem „Dane osobowe przedsiębiorców wpisanych w CEIDG”). Próg przychodów w wysokości połowy najniższej krajowej też wydaje się dość rozsądny (to jest naprawdę działalność w niewielkich rozmiarach, zaś „robienia biznesów” na członków rodziny w przypadku większej kasy mnie nie niepokoi). Nadużyć podatkowych szczególnie się nie obawiam (już fiskus powinien się postarać, by wyłuskać cwaniaków, którzy unikają opodatkowania).
Boję się po prostu, że to i tak się nie przyjmie — niby zarobek w wysokości 1050 złotych piechotą nie chodzi, ale odliczmy od tego składkę na ubezpieczenie zdrowotne oraz (po 6 miesiącach) składkę na ZUS, a okaże się… no właśnie, okaże się ile naprawdę z tego mamy.

10 comments for “Nieewidencjonowana działalność gospodarcza

  1. Tomi
    30 kwietnia 2018 at 17:15

    Co za debil to pisał .pomieszać dzialalnosc nierejstrowalna z ulgą zus dla nowych działalności gospodarczej

  2. Olgierd Rudak
    30 kwietnia 2018 at 18:38

    Ja to napisałem, dlaczego jestem debilem i dlaczego ulga na start miałaby nie przysługiwać niewpisanym do CEIDG?

    • Kaja
      1 maja 2018 at 06:54

      Ponieważ zgodnie z art. 18 Prawo Przedsiębiorców, „ulgę na start” otrzymuje osoba zakładająca działalność gospodarczą. Polecam przeczytać ustawę przed pisaniem artykułu.

      • Olgierd Rudak
        1 maja 2018 at 07:06

        OK, racja; ustawę czytałem, pewnie bez zrozumienia :)

  3. 1 maja 2018 at 02:21

    A jak by to wyglądało jak nieDG było dodatkowym dochodem koło zwykłego etatu? Wtedy też trzeba, by płacić te wszystkie ZUSy i NFZety?

    • Ja
      1 maja 2018 at 15:22

      Jak masz etat to ZUS masz płacony

  4. Ja
    1 maja 2018 at 15:24

    A apropo sprzedaży poza miejscem wyznaczonym – jak jest wpisane w ewidencji miejsce działalności „Polska” to może można sprzedawać wszędzie, gdzie nie jest to jawnie zabronione, a nie tylko na wyznaczonych miejscach, zwłaszcza sprzedaż obnośna/obwoźna. ?

    • Olgierd Rudak
      1 maja 2018 at 18:14

      Raczej chodzi o to drugie :)

  5. 4 maja 2018 at 13:11

    Czyli uściślijmy: płacę tylko zdrowotne wg ryczałtowej stawki? Ale nie w miesiącu, w którym nie mam przychodu (jeśli przynajmniej teoretycznie będę mógł wykazać, że działalności nie prowadziłem?) Czy dekkaracje do zus składam? Ja rachunki mogę wystawiać klientom? Co z vatem?

    • Olgierd Rudak
      4 maja 2018 at 15:12

      Chyba wolę się nie wypowiadać, zwłaszcza nt. składek, deklaracji, VAT (ten generalnie pewnie jest z głowy ze względu na VAT-owski próg 200 tys. złotych rocznie).

Dodaj komentarz