Opodatkowanie dochodów ze sprzedaży bitcoinów (II FSK 488/16)

Zagadnął mnie niedawno P.T. Czytelnik o aferę bitcoinową; zdania jako takiego nie mam (mam niesprecyzowane odczucia, ale wiedzy niewiele) — jednak udało mi się znaleźć ciekawe orzeczenie, które może podpowiadać dużo jeśli chodzi o tradycyjne kwietniowe rozliczenia podatkowe — czyli jak powinno wyglądać opodatkowanie dochodów ze sprzedaży bitcoinów?


opodatkowanie dochodów sprzedaży bitcoin

Dochody ze sprzedaży kryptowalut należy opodatkować skalą — jak inne prawa majątkowe


wyrok NSA z 6 marca 2018 r. (II FSK 488/16)
1. Zgodnie z art. 227 ust. 1 Konstytucji RP wyłączne prawo emisji pieniądza przysługuje Narodowemu Bankowi Polskiemu. Z kolei art. 31 i art. 32 ustawy o Narodowym Banku Polskim stanowi, że znakami pieniężnymi Rzeczpospolitej Polskiej są banknoty i monety opiewające na złote i grosze. Dlatego bitcoin nie jest obiegową postacią pieniądza, gdyż nie przysługują mu atrybuty prawnego środka płatniczego w świetle obowiązującego porządku prawnego.
2. W praktyce stosunków cywilnoprawnych bitcoin stanowi rodzaj mienia w rozumieniu art. 44 kc.
3. Z treści przepisu art. 18 updof, stanowiącego rozwinięcie przepisu art. 10 ust. 1 pkt 7 updof, wynika, że za przychód z praw majątkowych uważa się przychód ze sprzedaży zakupionej kryptowaluty bitcoin.

Podatnik zajmujący się obrotem bitcoinami wystąpił o interpretację indywidualną, pytając m.in. o to czy dokonywanie transakcji kryptowalutami jest pozarolniczą działalnością gospodarczą (art. 10 ust. 1 pkt 3 updof), czy należy traktować je jako zbycie praw majątkowych (art. 10 ust. 1 pkt 7 updof) — a może dochód ze sprzedaży stanowi przychody ze środków pieniężnych, co skutkuje opodatkowaniem wg stawki 19% — a może dochód ten w ogóle nie podlega podatkowi dochodowemu?
Jego zdaniem skoro kryptowaluty są nowym zjawiskiem, to ustawodawca nie miał intencji opodatkowania transakcji dotyczących bitcoinów, zatem opodatkowanie bitcoinów bez odrębnej ustawy naruszałoby art. 217 Konstytucji RP.

art. 18 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych
Za przychód z praw majątkowych uważa się w szczególności przychody z praw autorskich i praw pokrewnych w rozumieniu odrębnych przepisów, praw do projektów wynalazczych, praw do topografii układów scalonych, znaków towarowych i wzorów zdobniczych, w tym również z odpłatnego zbycia tych praw.

Fiskus w wydanej interpretacji podatkowej zauważył, że bitcoin nie jest walutą uznawaną za prawny środek płatniczy — nie jest stosowany w rozliczeniach międzynarodowych, nie funkcjonuje jako instrument rynku pieniężnego, nie ma instytucji sprawującej nadzór nad jego emisją i rynkiem. Skoro bitcoiny nie stanowią środków pieniężnych, przychód z ich sprzedaży powinien być opodatkowany jako przychód ze zbycia praw majątkowych (art. 18 updof) — nie ma podstaw do opodatkowania zryczałtowaną stawką 19%.

Skarga na indywidualną interpretację podatkową została prawomocnie oddalona przez sąd: opodatkowanie dochodu jest regułą, wyjątkiem są dochody enumeratywnie zwolnione przedmiotowo od podatku — zaś na długiej liście źródeł przychodu zwolnionych od podatku brak jest bitcoinów (art. 21 ust. 1 updof). W konsekwencji oznacza to, że dochody uzyskiwane ze sprzedaży bitcoinów podlegają opodatkowaniu podatkiem PIT, niezależnie od tego czy ustawa wypowiada słowo „kryptowaluta”, czy też nie (prawo majątkowe może mieć różną postać i różną nazwę, trudno oczekiwać, by ustawodawca wyliczył każdą z nich).

Prawidłowa była także interpretacja charakteru prawnego bitcoinów — chociaż pełni on funkcję elektronicznej waluty, jednak nie jest prawnym środkiem płatniczym, nie jest też pieniądzem (monopol na emisję pieniądza w Polsce przysługuje NBP) — nie może być zatem traktowany jako środek pieniężny, przeto nie podlega opodatkowaniu jako przychód od środków pieniężnych (art. 30a ust. 1 pkt 3 updof).

Sumarycznie oznacza to, że opodatkowanie dochodów ze sprzedaży bitcoinów powinno nastąpić według progresywnej skali podatkowej (18% i 32%), zaś dochodem jest różnica między przychodami ze sprzedaży a poniesionymi kosztami na ich zakup (które to wydatki mogą być udokumentowane wydrukami z systemu giełdy kryptowalut).

19 comments for “Opodatkowanie dochodów ze sprzedaży bitcoinów (II FSK 488/16)

  1. Anonim
    11 kwietnia 2018 at 07:21

    „Zgodnie z art. 227 ust. 1 Konstytucji RP wyłączne prawo emisji pieniądza przysługuje Narodowemu Bankowi Polskiemu.”
    Jakim więc prawem zwykłe banki udzielają pożyczek używając fałszywych (bo nie wyemitowanych przez NBP) pieniędzy?

    • b52t
      11 kwietnia 2018 at 07:40

      W sensie, że „handlują” zapisami księgowymi?
      Jeśli by tak na to patrzeć, to w przypadku większość pracodawców wypłaty są realizowane przy użyciu podobnych „fałszywych” piniendzy. ;-)

      • mall
        11 kwietnia 2018 at 08:11

        Określenie „fałszywych pieniędzy” jest mylące: to nie są żadne fałszywki, a po prostu pieniądze.

        Ale akurat pytanie jest bardzo dobre. Kreacja pieniądza następuje w momencie udzielenia kredytu (co potwierdzają banki centralne w swoich publikacjach!).

        Niemniej jednak jestem prawie pewien, że prawnicy wypracowali odpowiednie zapisy pozwalające na kreację pieniądza przez banki bez wprowadzania wątpliwości, że to jednak nie była kreacja pieniądza. :)

    • Olgierd Rudak
      11 kwietnia 2018 at 08:48

      Po pierwsze pożyczka nie jest mechanizmem emisji pieniądza. Żeby pożyczyć 100 zł, pożyczkodawca musi mieć swoje 100 złotych — nie może mieć tych pieniędzy z depozytów (to wolno tylko bankom).

      Natomiast w przypadku akcji kredytowej mechanizmem zabezpieczającym (realizującym prawa NBP w zakresie emisji) są stopy procentowe oraz zwłaszcza rezerwa obowiązkowa.

      https://pl.wikipedia.org/wiki/Stopa_rezerwy_obowi%C4%85zkowej
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Mno%C5%BCnik_kreacji_pieni%C4%85dza

      • mall
        11 kwietnia 2018 at 09:25

        Kreacja pieniądza następuje w momencie udzielenia kredytu (proponuję używać określenia kredyt- bo to głównie nim posługują się banki komercyjne).

        Kilka źródeł:
        http://rafalhirsch.blogspot.com/2013/09/mit-rezerwy-obowiazkowej-w-bankach.html – Rafał Hirsch kiedyś to ładnie objaśnił
        https://www.obserwatorfinansowy.pl/forma/rotator/pieniadz-kreuja-banki-komercyjne-a-nie-centralne/ – podobny opis w innym sensownym miejscu
        https://www.bankofengland.co.uk/-/media/boe/files/quarterly-bulletin/2014/money-creation-in-the-modern-economy.pdf – publikacja Bank of England.

        • Olgierd Rudak
          11 kwietnia 2018 at 09:33

          Nic innego nie napisałem wcześniej (o pożyczce pisałem odnosząc się do pierwszego komentarza w wątku).
          Z tekstu R. Hirscha nie wynika także, iżby rezerwa obowiązkowa nie była mechanizmem (ograniczenia) kreacji pieniądza — jako jednego ze sposobów wpływania NBP na podaż pieniądza na rynku.

          IMHO nic nie pokręciłem, mogłem uprościć, ale na pewno tu jest jedna z różnic między walutami a krypto-walutami :)

          • mall
            11 kwietnia 2018 at 09:45

            Ja odebrałem pytanie z pierwszego komentarza jako płynące z tego faktu, że faktycznie bank udziela kredytu „z powietrza” (a nie z depozytów). Stąd wykreował pieniądze i stąd poczucie, że są fałszywymi pieniędzmi.

            Natomiast moja uwaga dotyczyła sformułowania szanownego RedNacza: „Po pierwsze pożyczka nie jest mechanizmem emisji pieniądza”. Rozumiem, że określenie „pożyczka” było użyte w kontekście kredytu udzielonego przez bank. Ale w takiej sytuacji jak najbardziej to JEST mechanizm kreacji/emisji pieniądza.

            • Olgierd Rudak
              11 kwietnia 2018 at 09:53

              Nie, to zdanie należy rozumieć dosłownie:
              – pożyczka NIE JEST mechanizmem kreacji pieniądza,
              – kredyt JEST mechanizmem kreacji pieniądza.

              Wiążą się z tym dodatkowe różnice: pożyczki udziela się z własnych środków, zakaz obciążania ryzykiem depozytów (kredyt jest zastrzeżony dla banków), etc.

  2. RYBY
    11 kwietnia 2018 at 08:34

    „nie jest prawnym środkiem płatniczym, nie jest też pieniądzem (monopol na emisję pieniądza w Polsce przysługuje NBP) — nie może być zatem traktowany jako środek pieniężny”

    To jak w takim razie opodatkować dochody czy odsetki osiągane w dolarach, euro, frankach?
    Przecież w Polsce nie są prawnym środkiem płatniczym?
    Kogoś poniosło w interpretacji ;-)

    • Olgierd Rudak
      11 kwietnia 2018 at 08:50

      Waluty te są środkami pieniężnymi, lecz nie podlegają nadzorowi NBP. Jedno z drugim nie koliduje :)

      • Anonim
        11 kwietnia 2018 at 23:23

        Jak to nie koliduje, jak koliduje? Wszystkie zastrzeżenia z pierwszego punktu wyroku tak samo pasują do np. dolara jak do bitcoina

        • Olgierd Rudak
          12 kwietnia 2018 at 07:35

          To jest tylko teza (na szczęście urzędowa, nie moja). Wyrok brzmi: skarga kasacyjna na wyrok WSA oddalona :)

  3. Paweł
    11 kwietnia 2018 at 08:58

    „Dla celów VAT pojęcie walut używanych jako prawny środek płatniczy obejmuje również tzw. kryptowalutę.” (;

    Czyli kryptowaluty jednocześnie są i nie są walutami. (;

    • Mike
      12 kwietnia 2018 at 15:53

      dla potrzeb VAT to pewnie i środek wymiany barterowej będzie walutą ;-)

      • Olgierd Rudak
        12 kwietnia 2018 at 16:45

        To jest rzeczywiście ciekawe, bo znów jeśli bitcoin jest walutą dla podatku VAT, to oznacza, że podlega zwolnieniu (jak to obrót walutami)…
        (…z czego zdaje się nie ma się co cieszyć, bo to chyba ma negatywny — tj. pozytywny — wpływ na opodatkowanie PCC…)

  4. Tomek
    11 kwietnia 2018 at 11:03

    MF w interpretacji twierdzi jeszcze, że należy oprócz PIT zapłacić jeszcze PCC od każdej transakcji. Blady strach padł na handlarzy bo dziennie, grając na giełdzie za pomocą bota, mają tysiące takich transakcji. W sumie to powinni już zamawiać TIRa do przewiezienia deklaracji PCC-3 pod gmach US.

    • Olgierd Rudak
      11 kwietnia 2018 at 11:13

      Na szczęście formularze PCC można już składać przed e-Deklaracje

      ;-)

      • Mike
        12 kwietnia 2018 at 15:56

        masz na myśli atak DDoS atak? ;-)

        • Olgierd Rudak
          12 kwietnia 2018 at 15:58

          Myślę, że wykonanie obowiązku w zakresie złożenia deklaracji przez tysiące podatników, gdzie każdy z nich złożyłby setki deklaracji… nie może nadszarpnąć infrastruktury IT fiskusa ;-)

Dodaj komentarz