Czy bluzgi podczas kłótni szwagierek mogą naruszać dobra osobiste ?

A teraz coś z całkiem innej beczki: czy można ponosić odpowiedzialność prawną za konflikt rodzinny — czyli czy wyzwiska pod adresem członka rodziny mogą naruszać jego dobra osobiste? A przy okazji: czy można żądać ustnych przeprosin do protokołu sądowego oraz czy skuteczne będzie żądanie zaprzestania prowokowania awantur? (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 5 grudnia 2017 r., sygn. akt V ACa 1048/17).


odpowiedzialność prawna konflikt rodzinny

Konflikty rodzinne nie powinny być rozwiązywane przed sądem (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Proces dotyczył relacji między powinowatymi zamieszkującymi ten sam dom: przez lata żyło się dobrze, ale od pewnego momentu zaczęło się psuć („pozwana pretensje do brata i jego żony, że pozostawiają otwarte drzwi do korytarza, co umożliwiało dostawanie się do domu kotom i niszczenie rzeczy należących do powódki, które znajdowały się przy wejściu na parterze. Powódka z mężem mieli pretensje, że pozwana bez ich zgody wycięła bukszpany”).
Miara się przebrała, gdy podczas jednej z awantur szwagierka zaczęła głośno wyzywać żonę swego brata — do sądu trafił pozew o ochronę dóbr osobistych, w którym kobieta zażądała od swej szwagierki ustnych przeprosin (przed sądem), nakazanie zaprzestania dalszych naruszeń godności i dobrego imienia oraz sądowego orzeczenia zakazu prowokowania kłótni i eskalacji konfliktu rodzinnego.

Ja [pozwana] przepraszam [powódkę] za naruszenie jej dóbr osobistych poprzez kierowanie ustne wyzwisk w stosunku do wyżej wymienionej.

Sąd prawomocnie oddalił całość roszczeń: w sytuacji, kiedy strony nawzajem obarczają się odpowiedzialnością za powstanie konfliktu rodzinnego, trudno jest przyjąć, iżby sporadyczne użycie wyzwisk podczas kłótni mogło naruszać dobra osobiste członka rodziny — zwłaszcza, że świadkowie, chociaż potrafią powiedzieć, że do kłótni doszło, nie umieją sprecyzować czego ona dotyczyła ani kto ją wywołał. Zeznania te są zatem dowodem, że konflikt istnieje oraz że doszło do wyzwisk — ale niczego więcej. Świadkowie nie odbierają wyzwisk („suko, kurwo, szmato”) jako naruszenia dóbr osobistych, lecz jako zwykły konflikt rodzinny, zatem w ujęciu obiektywnym do naruszenia dobrego imienia oraz godności dojść nie mogło.
Co więcej poszukując ochrony dóbr osobistych powinno się, w każdym przypadku, nie tylko konfliktu rodzinnego, zachować należyte proporcje i umiar — nie nadużywać instrumentów prawnych w drobnych i incydentalnych przypadkach.

Niezależnie od powyższego strona nie może żądać przeprosin przed sądem: orzeczenie nakazujące złożenie określonego oświadczenia wiąże stronę po uprawomocnieniu się, toteż nie ma podstaw do zwołania kolejnej rozprawy, na której szwagierka miałaby przeprosić powódkę.

Nie jest także dopuszczalne formułowanie zakazów i nakazów w sposób ogólnikowy. Strona zobowiązana musi wiedzieć jakie konkretne działania nie mogą być podejmowane — pewne działania przez niektóre osoby mogą być odbierane jako prowokowanie konfliktu, przez inne nie, jednak wyrok nie może pozwalać na subiektywną interpretację jego treści.

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

8 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze