Czy RODO utrudni prowadzenie działalności prasowej?

Kolejna wątpliwość dotycząca nowych zasad ochrony danych osobowych brzmi: czy RODO ma związek z działalnością prasową, a zwłaszcza czy może mieć wpływ na ograniczenie możliwości zbierania informacji i publikacji wiadomości? Wszakże dziennikarze piszą o ludziach, wymieniają ich nazwiska — czy nie jest to naruszeniem prywatności i czy aby przed publikacją tekstu nie będzie konieczne uzyskanie zgody na przetwarzanie danych osobowych?


rodo działalność prasowa

Przepisy RODO nie mają pełnego zastosowania do przetwarzania danych osobowych przy twórczej działalności prasowej, literackiej i artystycznej (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Dotąd sprawa była prosta, ponieważ ustawa o ochronie danych osobowych wyłączała spod stosowania (z drobnymi wyjątkami) prasową działalność dziennikarską oraz — myślę, że można sobie wyobrazić nieco szerszy katalog działalności twórczej, ale dobre i to — działalność literacką i artystyczną (art. 3a ust. 2 uoodo).

Na szczęście RODO nie jest wcale bardziej krwiożercze — podobna klauzula, pozwalająca na wprowadzenie do krajowego porządku prawnego przepisów „pozwalających pogodzić” ochronę danych osobowych z ich przetwarzaniem przez dziennikarzy oraz innych twórców (GDPR literalnie mówi o „wypowiedzi akademickiej, artystycznej lub literackiej”)

art. 85 RODO (Dz.U. L 119 z 4.5.2016)
Przetwarzanie a wolność wypowiedzi i informacji
1. Państwa członkowskie przyjmują przepisy pozwalające pogodzić prawo do ochrony danych osobowych na mocy niniejszego rozporządzenia z wolnością wypowiedzi i informacji, w tym do przetwarzania dla potrzeb dziennikarskich oraz do celów wypowiedzi akademickiej, artystycznej lub literackiej.

2. Dla przetwarzania do celów dziennikarskich lub do celów wypowiedzi akademickiej, artystycznej lub literackiej państwa członkowskie określają odstępstwa lub wyjątki od rozdziału II (Zasady), rozdziału III (Prawa osoby, której dane dotyczą), rozdziału IV (Administrator i podmiot przetwarzający), rozdziału V (Przekazywanie danych osobowych do państw trzecich lub organizacji międzynarodowych), rozdziału VI (Niezależne organy nadzorcze), rozdziału VII (Współpraca i spójność) oraz rozdziału IX (Szczególne sytuacje związane z przetwarzaniem danych), jeżeli są one niezbędne, by pogodzić prawo do ochrony danych osobowych z wolnością wypowiedzi i informacji. (…)

No i proszę bardzo, nasz ustawodawca dostrzegł i zrobił: w nowej ustawie o ochronie danych osobowych (w momencie kiedy piszę te słowa ma podpis prezydenta i czeka na promulgację, mam nadzieję, że zdążą opublikować, pal licho vacatio legis) jest przepis wyłączający stosowanie części RODO w działalności prasowej, a także w działalności literackiej i artystycznej.
I tak zgodnie z art. 2 ust. 1 ustawy w pracy dziennikarskiej nie będzie trzeba stosować przepisów o podstawie przetwarzania danych (z wyjątkiem informacji o skazaniach), wypełnieniu obowiązku informacyjnego i m.in. prawie do sprostowania, przenoszenia i danych, o powierzeniu przetwarzania danych oraz o rejestrowaniu czynności przetwarzania.

art. 2 ust. 1 ustawy z 10 maja 2018 r. o ochronie danych osobowych
Do działalności polegającej na redagowaniu, przygotowywaniu, tworzeniu lub publikowaniu materiałów prasowych w rozumieniu ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. — Prawo prasowe, a także do wypowiedzi w ramach działalności literackiej lub artystycznej nie stosuje się przepisów art. 5–9, art. 11, art. 13–16, art. 18–22, art. 27, art. 28 ust. 2–10 oraz art. 30 rozporządzenia 2016/679.

Oczywiście zostaje cała reszta, której ani RODO, ani nowa ustawa nie wyłącza: prawo do bycia zapomnianym, o statusie administratora danych oraz o obowiązkach w zakresie zabezpieczenia danych osobowych (m.in. privacy by default & privacy by design, ocenie skutków przetwarzania, etc. etc.).

Jeszcze raz podkreślam: RODO ma ograniczone zastosowanie do działalności prasowej, jednak tylko i wyłącznie w jej twórczym aspekcie — bo już prowadzenie przez wydawcę działań reklamowych lub gromadzenie danych użytkowników portalu oczywiście wiąże się z koniecznością zastosowania przepisów o ochronie danych osobowych (i tu przecież RODO nic nie zmienia).

20 comments for “Czy RODO utrudni prowadzenie działalności prasowej?

  1. Magic
    23 maja 2018 at 10:57

    Czy RODO działa wprost, czy też przez prawo krajowe?
    Czyli – jeśli czegoś e naszym prawie nie ma – a jest w RODO – to czy nas obowiązuje?

    • Olgierd Rudak
      23 maja 2018 at 11:08

      RODO działa wprost, ale będzie nowa ustawa o ochronie danych osobowych no i ileś tam zmian w przepisach szczegółowych (bo trzeba je dostosować do RODO, także tam, gdzie RODO daje więcej luzu państwu).

      RODO ma pierwszeństwo i stosuje się je bezpośrednio, więc ustawodawstwo krajowe nie jest niezbędne (ale tam gdzie coś „podmienia”, to ono ma zastosowanie).
      Gorzej gdyby się okazało, że ustawa nieprawidłowo interpretuje rozporządzenie (czyli pozwala na za mało lub za dużo). Na to się chyba zanosiło, ale zdaje się, że problemu nie będzie.

  2. Jam
    23 maja 2018 at 11:38

    Wydaje mi się, że jak założysz konto na serwerze w Chinach (coraz częstszy przypadek) to RODO GIODO itp. nam nie straszni :) Pewnie dlatego Mark C. ostatnio przeniósł miliony kont z Irlandii.

    • Olgierd Rudak
      23 maja 2018 at 11:47

      Masz rację, Polak może założyć serwis internetowy dla Chińczyków — po chińsku, etc. — i wówczas RODO go nie dotyczy, chociaż czytając art. 3 ust. 1 RODO zastanawiam się czy nie lepiej byłoby do tego powołać jakąś spółkę wg prawa chińskiego.

  3. Jam
    23 maja 2018 at 12:19

    Masz rację, Polak może założyć serwis internetowy dla Chińczyków — po chińsku

    A jest jakiś paragraf, który mówi, że na chińskich serwerach tylko do chińczyków i po chińsku? A co z polską mniejszością zamieszkującą Azję? :)

    • Olgierd Rudak
      23 maja 2018 at 12:33

      Przeczytaj art. 3 ust. 1 RODO, tam jest dość prosto napisane:

      • co z polską mniejszością w Azji i Oceanii,
      • co z chińską diasporą w Polsce,
      • co z serwisem prowadzonym przez Polonię w Chicago dla Polonii z Chicago,
      • co z serwisem prowadzonym przeze mnie dla Polonii na Wileńszczyźnie,
      • etc. etc.

      ;-)

      • keiran
        24 maja 2018 at 09:26

        Może to głupie pytanie, ale nie wystarczy po prostu napisać – serwis nie dla UE?

        • Olgierd Rudak
          24 maja 2018 at 09:54

          Pewnie tak, ale to chyba musiałoby brzmieć: dịch vụ không dành cho EU albo serbisyo hindi para sa EU — plus jeszcze parę rzeczy z tym związanych — bo skoro RODO dotyczy „przetwarzania danych osobowych w związku z działalnością prowadzoną przez jednostkę organizacyjną administratora lub podmiotu przetwarzającego w Unii, niezależnie od tego, czy przetwarzanie odbywa się w Unii to zorganizowany przez Polaka serwis dla Wietnamczyków w Wietnamie powinien się stosować do RODO.

  4. ja
    25 maja 2018 at 15:24

    jak kupię jako obywatel eu w chińskim sklepie internetowym towar to oni mają się stosować do norm eu ??? To żart?!

  5. 31 maja 2018 at 21:04

    Jeśli więc jestem np. literatem, który prowadzi stronę www, na której publikuję swoją twórczość, to jak odnieść do tego art. 2. ust. 1. nowej UODO? Ograniczony zakres stosowania RODO będzie odnosił się do danych osobowych zawartych w mojej twórczości, czy do danych osobowych odwiedzających stronę z tą twórczością?

    • Olgierd Rudak
      31 maja 2018 at 21:57

      Do tego pierwszego; to drugie też może się „załapać”, jeśli będzie dostatecznie „domową i osobistą” działalnością (czyli stronka www będzie szufladą, do której literat będzie pisać).

      • 2 czerwca 2018 at 21:38

        Czy działalności czysto osobistej lub domowej nie należy raczej rozpatrywać w kontekście przetwarzania danych osobowych domowników lub osób znanych osobiście administratorowi tych danych? W przypadku odwiedzających np. bloga jakieś 99% to osoby zupełnie dla jego autora obce.

        • Olgierd Rudak
          3 czerwca 2018 at 09:37

          Nie, ten klimat się nie zmienia względem ustawy z 1997 r. i nikt nigdy nie miał takich wątpliwości.

          BTW jeśli prowadzący blogaska życzy sobie dostosować się do RODO, nie ma przeszkód — RODO tego nie zakazuje. Właściwie wystarczy spełnić wymogi informacyjne i to wszystko.

          • 3 czerwca 2018 at 23:13

            Chyba jednak sobie odpuszczę. A to dlatego, że od początku roku wałkuję temat RODO i mam go już po dziurki w nosie. Dobrze wiedzieć, że przynajmniej w odniesieniu do własnej strony nie muszę go używać. Dzięki za Pańskie artykuły na ten temat i wszystkie inne! ;-)

  6. Adam
    2 czerwca 2018 at 14:22

    Witam. Prowadzę stronę internetową swojej szkółki sportowej. Publikuje tam wyniki z zawodów sportowych oraz informację z życia towarzyskiego wokół mojej szkółki. Pojawiają się tam nazwiska zawodników, sponsorów, rodziców, znajomych. Czy wobec nowych przepisów RODO muszę usunąć wszystkie nazwiska łącznie z tymi w archiwum?
    Adam

    • Olgierd Rudak
      2 czerwca 2018 at 17:24

      Witam. Nie. Olgierd

  7. Kasia
    17 czerwca 2018 at 08:04

    Czy pisząc artykuł o festynie mogę wymienić firmy które sponsorowały festyn?

    • Olgierd Rudak
      17 czerwca 2018 at 09:05

      A dlaczego nie? Jest wśród nich hurtownia lub producent alkoholi, tytoniu czy dopalaczy, etc.?

      • Kasia
        17 czerwca 2018 at 12:29

        No własie chodzi o to że są to normalne firmy, ale gazeta w której owy artykuł miałby się ukazać nie zgadza się na wymienienie sponsorów tłumacząc że to z powodu RODO.

        • Olgierd Rudak
          17 czerwca 2018 at 15:19

          Komuś na mózg padło ;-)

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.