Windy Maps — fajne mapki w smartfonie dla łazików i wszędobyłków

Kilka miesięcy temu na tutejszych łamach zagościł test aplikacji Mapy.cz — przefajnej nawigacji dla turystów i wszędobyłków, obsługującej mapy w trybie offline oraz szybką i pewną lokalizację GPS w terenie. Traf chciał, że producent — popularny czeski portal Seznam.cz (zapewne świadom stygmatyzacji tych literek), nie zaprzestając rozwoju Mapy.cz (aktualizacja pojawiła się dosłownie w ostatni piątek), praktycznie w tym samym czasie udostępnił nową wersję programiku pod bardziej internacjonalną nazwą Windy Maps.
Okoliczność ta, wraz z nadchodzącym okresem wakacyjnym, jest dobrą okazją do odświeżenia tematu — a przy okazji może zachęcenia P.T. Czytelników do wyskoczenia na szlak.


Windy Maps test

Aplikacja Windy Maps różni się od starszej Mapy.cz tylko detalami — w terenie działa naprawdę wybornie, tak w ustawieniu poziomym, jak i w pionie (CC-BY-SA 3.0)


W podstawowym zakresie Windy Maps nie różni się od wcześniej testowanej aplikacji:

  • nadal mamy możliwość pobrania i wgrania na urządzenie niezliczonych map, które można używać w trybie offline — instalacja map jest bardzo prosta i ogranicza się do kliknięcia w zielone kółeczko (to jest przycisk menu) oraz wyboru dowolnego pliku z potężnego katalogu udostępnianego przez producenta;
  • jest możliwość zlokalizowana swej pozycji przy użyciu czujnika GPS wbudowanego w telefon — rzecz jasna nawet lepszej klasy smartfon nie będzie tak szybki jak prawdziwa turystyczna nawigacja, ale mnie się też wydaje, że dopóki nie wbijam się w lodowce, dżunglę lub piaski Gobi, lecz z grubsza ograniczam się do szlaków, nie potrzebuję nic więcej;

Windy Maps test

Windy Maps pracuje w maksymalnej skali… nie wiem jaka to skala, ale szczegółowość detali jest naprawdę imponująca i bije na głowę mapy w skali 1:25000. Łatwo można się odnaleźć w terenie zarówno co do ogółu, jak i co do szczegółu (CC-BY-SA 3.0)


  • same mapy, nadal oparte oczywiście na świetnym projekcie OpenStreetMap, wzbogacone są o szereg dodatkowych, najbardziej przydatnych turystom, danych. Oznaczone są zatem nie tylko drogi, szlaki, ścieżki, rzeczki i strumienie, góry i skały, ale też obiekty o mniejszym znaczeniu (np. wiaty, punkty orientacyjne i widokowe, etc. etc.); ba, będąc w terenie można nawet pooglądać wykonane przez inne osoby zdjęcia danego miejsca — są to oczywiście dane udostępniane w serwisie-matce, czyli starym dobrym Mapy.cz (przykładowy link oraz … filmik);
  • jest możliwość łatwego sprawdzenia dystansu między dwoma punktami (wystarczy przytrzymać ekran w obu punktach równocześnie) — przyznam, że nie wiem czy taka funkcja była w aplikacji Mapy.cz.

Windy Maps test

Po lewej katalog map, które można pobrać i zainstalować do używania offline. Po prawej widać, że mapy niektórych państw (m.in. Polski, ale też Republiki Czeskiej czy Niemiec) podzielone są na województwa (kraje, landy), zatem użytkownik może wybrać rewir, który go naprawdę interesuje, nie zaśmiecając pamięci urządzenia danymi (CC-BY-SA 3.0)


Nowa aplikacja została jednak w znacznym stopniu odchudzona wobec możliwości Mapy.cz: na ekranie brak stałej miary odległości, nie ma możliwości przełączenia się na zdjęcia satelitarne, nie ma opcji planowania trasy ani poradnika pierwszej pomocy. Windy Maps nie pozwala na rejestrację śladu przebytej trasy, zaś co do możliwości wykorzystywania jako nawigacji samochodowej… nie wiem, bo nie sprawdzałem (lojalnie uprzedzam, że nawigacja w Mapy.cz nie nadaje się do niczego więcej jak podjechania ostatnich kilkuset metrów — by znaleźć wejście na szlak, etc.). Nie są to cechy, które byłyby dla mnie osobiście kluczowe, aczkolwiek chciałoby się, by aplikacja o mniejszej funkcjonalności była przy okazji szybsza — a chyba nie jest. (Wadą Windy Maps jest też to, że chociaż używa tej samej bazy map co Mapy.cz, to pobrane pliki są w telefonie wgrywane w osobne katalogi. Na co dzień o tyle to nie przeszkadza, że przecież nikt nie będzie używał równolegle obu aplikacji.)


Windy Maps test

Planować trasę wolę z papierową mapą w ręku, ale orientacja w terenie… cóż ukrywać, aplikacja Windy Maps nadaje się do tego wybornie (CC-BY-SA 3.0)


Jednak czas olbrzymią zaletą aplikacji Windy Maps jest właśnie praca w trybie offline. Raz pobraną mapą można się posługiwać w terenie bez martwienia o zasięg. Owszem, informacje nie są stuprocentowo idealne lub aktualne — czasem brakuje jakiegoś szlaku, nie zawsze też jest pokazana każda ścieżka (znacznie bardziej szczegółowa jest OSM) — ale można przyjąć, że w dziewiętnastu przypadkach na dwadzieścia dane są rzetelne, prawidłowe i aktualne. Dla jasności: w przypadku mniejszych lub „dalszych” państw zwykle mapa jest jedna, większe lub „bliższe” są podzielone na kilka lub kilkanaście plików — np. Polska jest reprezentowana przez województwa, a Niemcy przez landy.
Nie ma róży bez kolców: żeby wybrać właściwą mapę nie wystarczy wiedzieć, w jakim państwie leży interesujący nas obszar. Jadąc w Góry Połabskie nie wystarczy odszukać na mapie w trybie online oraz kliknąć — zamiast tego należy wśród listy map odnaleźć Ústecký kraj, wybierając się w Broumovsko będzie to oczywiście Královéhradecký kraj… Mam nadzieję, że tę lekką uciążliwość producent kiedyś poprawi.

(A teraz najlepsze, bo pozwoliłem sobie nagrać niedługi filmik pokazujący codzienność posługiwania się aplikacją. Są dłużyzny, ale wynikają one — nie będę owijał w bawełnę — właśnie z zacinania się aplikacji na moim telefonie. Enjoy!)



Słowem: jeśli potrzebujecie fajniej i łatwej w obsłudze nawigacji turystycznej z możliwością wgrania map do korzystania offline — warto zainteresować się aplikacją Windy Maps.
Ale jeśli nie boicie się, że od nadmiaru może rozboleć głowa… o tym może za jakiś czas.

10 comments for “Windy Maps — fajne mapki w smartfonie dla łazików i wszędobyłków

  1. wojakrob
    20 maja 2018 at 11:20

    Czy jest wersja na Windows Phone (bo Mapy.cz są)

    • Olgierd Rudak
      20 maja 2018 at 15:56

      Sądząc po stronie producenta (podlinkowana w pierwszym akapicie) nie ma.

      PS Microsoft nie wyłączył jeszcze „sklepu” dla Windows Phone?

  2. wojakrob
    20 maja 2018 at 22:44

    Cały czas działa i co jakiś czas telefon ściąga aktualizacje aplikacji, z których korzystam.
    Chociaż niektóre aplikacje już nie mają wsparcia (np. Automapa, Synergia)

    • Olgierd Rudak
      21 maja 2018 at 09:14

      Krótko bo krótko, ale miałem możliwość korzystać z tego systemu i całkiem mi się spodobał (prosty, nieskomplikowany, pozbawiony wodotrysków — chociaż od MS ;-)
      Szkoda, że się nie przyjął, no i szkoda, że MS nie zdecyduje się go uwolnić (ale to pewnie o tyle niemożliwe, że sporo kodu jest taka jak w „dużym” Windowsie).

  3. marcin gryszkalis
    23 maja 2018 at 14:27

    Jeśli nie używałeś to polecam zapoznanie się z Locus Maps http://www.locusmap.eu/ – co ciekawe też produkt czeski :) Locus to prawdziwy kombajn mapowy, obsługuje mapy online i offline (w wersji wektorowej i prerenderowanej („tiles”)), pozwala wgrać (kupić) mapy komercyjne – np. polskie wydawnictwa Compass. Można na mapę nakładać overlay z innego źródła (taki jak cieniowanie rzeźby, heatmap ze stravy). Oczywiście nagrywa ślady, nawiguje (w 2 trybach), wspiera live-tracking (wysyłanie aktualnej pozycji do internetu – przy czym można sobie dowolnie to skonfigurować, nie tylko w wariancie komercyjnym), dla mnie świetną opcją są „okręgi odległości” (tj. kółka wyznaczające odległość od aktualnej pozycji pozwalające natychmiast oszacować odległość), może też wyświetlać aktualne parametry poruszania się (podobnie jak licznik rowerowy). No i jest skrajnie konfigurowalna (kolory, grubości linii, położenie i funkcje guziczków, wyświetlane dane itd.) – albo np. można konfigurować zasady nagrywania śladu (częstość, minimalna odległość, dokładność gps, wygląd śladu na mapie, folder zapisu), można eksportować nagrane ślady do internetu (fefnaście obsługiwanych serwisów) itd itd Jak to mówią – aplikacja „wszystkomająca” :)

    • Olgierd Rudak
      23 maja 2018 at 16:02

      Locus używałem swego czasu, niedługo i niezobowiązująco. Wydaje mi się, że ma duże potrzeby sprzętowe, a w tym co chyba w niej najlepsze i tak jest podobna do OSMand (konfiguracja, mnóstwo map offline, cieniowanie, poziomice, konfigurowalne POI) — której używam najczęściej w terenie (Windy/Mapy.cz używam właściwie tylko do poruszania się po szlakach).

      Ale może jeszcze kiedyś obadam Locusa raz jeszcze :)

  4. Wiktor
    24 maja 2018 at 13:25

    Po ostatniej aktualizacji Mapy.cz również otrzymała możliwość sprawdzenia odległości pomiędzy punktami.
    Na dzień dzisiejszy Mapy.cz są niedoścignione jeśli chodzi o intuicyjne użycie.

    • Olgierd Rudak
      24 maja 2018 at 13:36

      Prawdę mówiąc pisząc ten tekst znów testowo zainstalowałem Mapy.cz (akurat w dniu aktualizacji, chyba pierwszej od miesięcy) i… Windy poszło do kosza :)

  5. mni
    11 czerwca 2018 at 17:58

    Dane OpenStreetMap używane w apce pochodzą z jesieni 2017 i wygląda na to, że producent nie robi w ogóle ich aktualizacji.
    Wg informacji z apki, dane te jednak nie są używane na terenie Czech, gdzie wykorzystane są inne źródła.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.