Skutki prawomocności materialnej wyroku zakazującego stosowania klauzuli abuzywnej

A teraz coś z nieco innej beczki: czy prawomocność materialna wyroku zakazującego stosowania klauzuli niedozwolonej powoduje, że inny konsument nie może pozwać tego samego przedsiębiorcy o stosowanie podobnej klauzuli? A przy okazji: czy żądanie kontroli abstrakcyjnej może dotyczyć postanowień konkretnej umowy zawartej z konsumentem? (postanowienie Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 7 listopada 2017 r., sygn. akt VII ACa 918/17).


prawomocność materialna klauzuli niedozwolonej

Prawomocność materialna wyroku w sprawie klauzuli niedozwolonej skutkuje res iudicata — wobec tego samego przedsiębiorcy (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Spór dotyczył oceny stosowanego przez mBank postanowienia o ubezpieczeniu niskiego wkładu własnego kredytu walutowego jako klauzuli niedozwolonej („Ubezpieczenie niskiego wkładu własnego Kredytu na 36 miesięczny okres ubezpieczenia. Jeżeli z upływem pełnych 36 miesięcy okresu ubezpieczenia licząc od pierwszego dnia miesiąca następującego po miesiącu, w którym nastąpiła wypłata Kredytu, nie nastąpi całkowita spłata zadłużenia objętego ubezpieczeniem ani inne zadłużenia kończące okres ubezpieczenia, ubezpieczenie podlega automatycznemu przedłużeniu na kolejny okres 36 miesięczny okres, przy czym łączny okres ubezpieczenia nie może przekroczyć 180 miesięcy. Kredytobiorca upoważnia Bank do pobrania środków tytułem zwrotu kosztów ubezpieczenia niskiego wkład własnego w wysokości 4,5% kwoty Kredytu objętego ubezpieczeniem, tj. 7989,83 złotych oraz zwrotu kosztów z tytułu automatycznego przedłużenia ubezpieczenia niskiego wkładu z rachunku wskazanego w § 6, bez odrębnej dyspozycji. Kwota kredytu objęta ubezpieczeniem niskiego wkładu wynosi 177551,82 złotych”).

Sąd powziął wątpliwość czego właściwie dotyczy powództwo, zatem wezwał powodów do sprecyzowania, czy domagają się abstrakcyjnej kontroli stosowanego przez bank wzorca, czy też z racji indywidualnego charakteru (klauzula określa konkretne kwoty zastosowane w konkretnej umowie kredytowej), żądają kontroli umowy zawartej z bankiem. W odpowiedzi powodowie sprecyzowali żądanie pozwu oświadczając, że żądają kontroli abstrakcyjnej wzorca umowy stosowanego przez pozwanego.

Sąd I instancji uwzględnił powództwo: stosowane przez mBank postanowienie, zobowiązując biorących kredyt do pokrycia kosztów ubezpieczenia niskiego wkładu w kwocie stanowiącej procent sumy kredytu w oderwaniu od rzeczywiście ponoszonych przez pozwany bank kosztów takiego ubezpieczenia, kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami rażąco naruszając przy tym jego interesy (art. 385(1) par. 1 kc). Stąd w wyroku zakazał stosowania przez bank klauzuli w treści wskazanej w pozwie.
Zdaniem sądu nie zachodzi przy tym przesłanka rozszerzonej prawomocności (podobna klauzula została zakazana wcześniej w postępowaniu przeciwko innemu przedsiębiorcy), albowiem prawomocność materialna nie wyłącza powództwa o uznanie za niedozwolone podobnego postanowienia stosowanego przez innego przedsiębiorcę (uchwała 7 sędziów SN z 20 listopada 2015 r., III CZP 17/15).

Odmiennie sytuację ocenił sąd II instancji: skoro powodowie żądali dokonania kontroli abstrakcyjnej, sąd wykroczył — odnosząc się do postanowień wpisanych do konkretnej umowy — poza żądanie pozwu (art. 321 par. 1 kpc). Zakazane postanowienie nie jest wzorcem umowy, lecz indywidualnym, skonkretyzowanym postanowieniem umownym, opartym na wzorcu. Skutkiem orzekania ponad żądanie jest uchylenie wyroku i umorzenie postępowania (art. 386 par. 3 kpc).

Trafny jest też zarzut orzekania w sprawie z naruszeniem reguły res iudicata: prawomocny wyrok dotyczący klauzuli niedozwolonej ma skutek wobec osób trzecich — zaś skutkiem prawomocności materialnej jest wyłączenie możliwości wniesienia innego powództwa o uznanie za niedozwolone postanowienia tej samej treści przeciwko temu samemu przedsiębiorcy. Skoro zatem w rejestrze UOKiK jest wpisane podobne postanowienie stosowane przez poprzednika prawnego pozwanego banku (nr 6086, pozwanym był BRE Bank S.A.), zaś wpis do rejestru pojawił się po wytoczeniu powództwa, postępowanie podlegało — po uchyleniu zaskarżonego wyroku — umorzeniu (art. 199 par. 1 pkt 3 kpc).

Q.E.D.

8 comments for “Skutki prawomocności materialnej wyroku zakazującego stosowania klauzuli abuzywnej

  1. RYBY
    31 lipca 2018 at 07:59

    Jaki z tego wniosek dla Klientów? Postanowienie jako abuzywne ich nie obowiązuje – zgadza się?
    Co w takim razie robić? Wytoczyć powództwo o zwrot składek z tytułu ubezpieczenia niskiego wkładu?

    • Olgierd Rudak
      31 lipca 2018 at 14:27

      Myślę, że nawet w tym przypadku byłoby to lepsze — aczkolwiek trzeba mieć na uwadze, że nawet w takim postępowaniu będzie trzeba wykazać ową abuzywność.

  2. Andy
    31 lipca 2018 at 23:35

    Olgierd, chyba znalazłem klauzulę abuzywną w regulaminie Flixbus (dawniej: Polski Bus). Może byśmy ich pozwali? Koszty Twoje :)

    W ogólnych warunkach przewozu napisali, że „Późniejsze wejście na pokład autobusu lub opuszczenie go wcześniej nie jest dozwolone ze względu na przepisy prawa” (2.2). Taki zakaz nie ma sensu, bo opisane zachowanie jest korzystne dla przewoźnika (jeśli wsiądę dopiero na czwartym przystanku, a nie na drugim, to autobus spali mniej paliwa; jeśli wysiądę na wcześniejszym przystanku, to szybciej zwolnię miejsce). Poza tym jest to wkroczenie w wolność pasażera, której się go pozbawia, bo może on wysiąść tylko na ostatnim swoim przystanku.

    Spółka jest bardzo europejska, więc pomyślałem, że być może tłumacz zawalił sprawę i zamiast „przepisy prawa” chciał napisać „postanowienia umowne”. Poprosiłem biuro obsługi klienta o wskazanie konkretnych przepisów prawa, ale Pan imieniem JURAJ odpisał, że „Według naszych ogólnych warunków przewozu, potwierdzenie rezerwacji uprawnia pasażera do przejazdu pomiędzy podanymi na bilecie miejscami odjazdu i przyjazdu. Późniejsze wejście na pokład autobusu lub opuszczenie go wcześniej nie jest dozwolone ze względu na przepisy prawa. Nasze ogólne warunki przewozu może Pani sprawdzić na naszej stronie internetowej”.

    UTK powiedział mi o art. 17 ust. 1 prawa przewozowego (podróżny może zmienić umowę w miejscu zatrzymania na drodze przewozu) oraz art. 18b ust. 2 pkt 3 ustawy o transporcie drogowym (zakaz zabierania i wysadzania pasażerów poza przystankami), a także wyraził nadzieję, że sens regulaminu wyjaśni mi jego autor. UTK domyśla się, że autorowi regulaminu chodzi o to, że nie można opuścić pojazdu na wcześniejszych przystankach (innych niż wskazany na bilecie), które nie są ujęte w rozkładzie jazdy.

    • Olgierd Rudak
      1 sierpnia 2018 at 09:25

      Rozumiem, że to tak jakbym miał bilet kolejowy Wrocław-Warszawa, ale rozmyślił się w Łodzi i wysiadł na stacji?

      Jednak „późniejsze” rozumiałbym dosłownie, nie jako „na dalszym przystanku”, czyli: jeśli jest „odprawa” o 9.00, to o 9.02 nie ma wsiadania; ale to by oznaczało, że tak samo należy interpretować „wcześniejsze” (jak kierowca mówi, że wysiadamy o 15:00, to choćby zajechał o 14:57, wypuszczać nie będzie).

      Jeśli to natomiast oznacza, że przewoźnik nie wysadza poza przystankami, to rozumiem — ale to można by napisać inaczej.
      Pewnie sami nie wiedzą :)

      • Andy
        1 sierpnia 2018 at 10:19

        Tak jak mówisz: wsiadasz we Wrocławiu z biletem do Warszawy, ale wysiadasz w Łodzi, bo okazało się po drodze, że nie masz już po co jechać do stolicy, a nabrałeś ochoty na zwiedzanie Widzewa i Bałut. Chodzi rzecz jasna o sytuację, w której Łódź jest przystankiem na trasie, a nie że terroryzujesz konduktora i każesz zatrzymać pociąg w środku lasu, „bo tak”.

        Właśnie tego postanowienia nie można rozumieć dosłownie, bo na to dosłowne rozumienie (trzeba wsiąść o 9:00 albo o 15:00, a nie o 9:02 lub 14:57) mają odrębne postanowienie. Mianowicie, na biletach piszą, żeby stawić się 15 minut przed godziną odjazdu. Zapytałem w BOK, czy zostanę wpuszczony na pokład, gdy się spóźnię (np. przyjdę 10 minut przed odjazdem), a autobus będzie już stał zamknięty (bo wszyscy szybko wsiedli), ale oczywiście nie odjedzie przed godziną odjazdu (bo nie może). Byłaby paradoksalna sytuacja, w której patrzylibyśmy na siebie z kierowcą przez szybę, aż w końcu on by odjechał. Odpisali, że te 15 minut ma charakter zalecenia organizacyjnego, więc kierowca otworzy mi drzwi i zostanę wpuszczony na pokład.

        Być może kwestionowane regulamin jest pokłosiem początków Polskiego Busa w Polsce, gdy to jeszcze nie obsługiwano połączeń międzynarodowych (które mają więcej przystanków niż początkowy i końcowy), a połączenia krajowe były wyłącznie bezpośrednie (z A przez autostradę do B). Wtedy byłoby to zabezpieczenie (zbędne, bo w tle są przepisy ustawy, o których powiedział UTK) przed pasażerem, który by wymyślił „Panie, zjedź Pan tu tym zjazdem z autostrady na chwilę, przejedź przez miasto i ja wysiądę w tej wiosce, co tam będzie zaraz za tym miastem”.

        • Olgierd Rudak
          2 sierpnia 2018 at 10:12

          No to może i jest niejasność, która może być kwalifikowana jako klauzula — aczkolwiek jednak czepiałbym się (na ich miejscu), że „wcześniej / później” oznacza to, co oznacza (co oczywiście może być interpretowane w ten sposób, że „skoro w Warszawie będziemy o 15.00, to nie wypuszczę pana w Łodzi, bo jest 13.20”).

          I tu mój postulat sprzed tygodni: powinno brać się pod uwagę praktykę, nie bełkot — bo jeśli przewoźnik wypuszcza niesfornych pasażerów na wcześniejszych przystankach (bo zmienią zdanie — tak czy inaczej nie odzyskają kasy), to jest OK i nie ma klauzuli (nawet jeśli postanowienie mówi głupoty).

  3. Andy
    1 sierpnia 2018 at 10:13

    Tak jak mówisz: wsiadasz we Wrocławiu z biletem do Warszawy, ale wysiadasz w Łodzi, bo okazało się po drodze, że nie masz już po co jechać do stolicy, a nabrałeś ochoty na zwiedzanie Widzewa i Bałut. Chodzi rzecz jasna o sytuację, w której Łódź jest przystankiem na trasie, a nie że terroryzujesz konduktora i każesz zatrzymać pociąg w środku lasu, „bo tak”.

    Właśnie tego postanowienia nie można rozumieć dosłownie, bo na to dosłowne rozumienie (trzeba wsiąść o 9:00 albo o 15:00, a nie o 9:02 lub 14:57) mają odrębne postanowienie. Mianowicie, na biletach piszą, żeby stawić się 15 minut przed godziną odjazdu. Zapytałem w BOK, czy zostanę wpuszczony na pokład, gdy się spóźnię (np. przyjdę 10 minut przed odjazdem), a autobus będzie już stał zamknięty (bo wszyscy szybko wsiedli), ale oczywiście nie odjedzie przed godziną odjazdu (bo nie może). Byłaby paradoksalna sytuacja, w której patrzylibyśmy na siebie z kierowcą przez szybę, aż w końcu on by odjechał. Odpisali, że te 15 minut ma charakter zalecenia organizacyjnego, więc kierowca otworzy mi drzwi i zostanę wpuszczony na pokład.

    Być może kwestionowane regulamin jest pokłosiem początków Polskiego Busa w Polsce, gdy to jeszcze nie obsługiwano połączeń międzynarodowych (które mają więcej przystanków niż początkowy i końcowy), a połączenia krajowe były wyłącznie bezpośrednie (z A przez autostradę do B). Wtedy byłoby to zabezpieczenie (zbędne, bo w tle są przepisy ustawy, o których powiedział UTK) przed pasażerem, który by wymyślił „Panie, zjedź Pan tu tym zjazdem z autostrady na chwilę, przejedź przez miasto i ja wysiądę w tej wiosce, co tam będzie zaraz za tym miastem”.

    • 1 sierpnia 2018 at 11:06

      Być może kwestionowane regulamin jest pokłosiem początków Polskiego Busa w Polsce, gdy to jeszcze nie obsługiwano połączeń międzynarodowych (które mają więcej przystanków niż początkowy i końcowy), a połączenia krajowe były wyłącznie bezpośrednie (z A przez autostradę do B). Wtedy byłoby to zabezpieczenie (zbędne, bo w tle są przepisy ustawy, o których powiedział UTK) przed pasażerem, który by wymyślił „Panie, zjedź Pan tu tym zjazdem z autostrady na chwilę, przejedź przez miasto i ja wysiądę w tej wiosce, co tam będzie zaraz za tym miastem”.’

      Wtedy by to brzmiało mniej więcej tak że pasażer może wsiąść i wysiąść wyłącznie na przystankach zaplanowanych w rozkładzie danej trasy.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.