Ustawa o zbiorowym zarządzaniu prawami autorskimi i prawami pokrewnymi już w Dz.U.

Krótko i na temat: w Dzienniku Ustaw opublikowano nową ustawę o zbiorowym zarządzaniu prawami autorskimi i prawami pokrewnymi (Dz.U. z 2018 r. poz. 1293). Ten obszerny (142 artykuły rozpościerające się na 34 stronach) akt całościowo reguluje całościowo zasady zbiorowego zarządzania prawami autorskimi oraz zasady funkcjonowania i nadzoru nad organizacjami zbiorowego zarządzania prawami autorskimi.


Ustawa zbiorowym zarządzaniu prawami autorskimi pokrewnymi

W Dzienniku Ustaw ukazała się nowa ustawa o zbiorowym zarządzaniu prawami autorskimi i prawami pokrewnymi (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


A konkretnie (lecz wyrywkowo):

  • organizacja zbiorowego zarządzania prawami (OZZ) to stowarzyszenie, którego statutowym celem jest zbiorowe zarządzanie prawami na rzecz podmiotów, którym przysługują prawa autorskie lub pokrewne lub tytuł prawny do przychodów z tych praw; warunkiem prowadzenia działalności jest uzyskanie zezwolenia wydanego przez ministra kultury;
  • domniemywa się, że OZZ jest uprawniona do zbiorowego zarządzania prawami w zakresie udzielonego zezwolenia oraz posiada legitymację procesową w tym zakresie (art. 5 ustawy);
  • członkiem OZZ może być (organizacja „niezwłocznie przyjmuje”) każdy uprawniony i podmiot reprezentujący uprawnionych, a także każdą inną organizację, jeśli pochodzi z kraju EU lub EFTA i spełnia statutowe warunki członkostwa (art. 14 ustawy);
  • uprawniony może zawrzeć umowę o zbiorowe zarządzanie przysługującymi mu prawami autorskimi lub pokrewnymi w takim zakresie, w jakim wynika to z zezwolenia udzielonego organizacji; umowa może dotyczyć wszystkich lub określonych utworów uprawnionego, które już istnieją lub dopiero mogą powstać; OZZ może odmówić zawarcia takiej umowy tylko z ważnej, szczegółowo uzasadnionej przyczyny (art. 29 ustawy);
  • zawarcie umowy o zbiorowe zarządzanie nie wyklucza zawarcia bezpośredniej umowy licencyjnej na korzystanie z utworów, pod warunkiem, że nie będzie uzyskiwał choćby pośrednich korzyści majątkowych (art. 30 ustawy), a także, że poinformuje OZZ o udzieleniu takiej licencji (art. 31 ustawy);
  • przychody z praw podlegających zarządowi OZZ są przeznaczane w szczególności na wypłaty uprawnionym (art. 36 ustawy), podział środków powinien mieć charakter obiektywny i niedyskryminujący (art. 44 ustawy); przynajmniej raz w roku organizacja ma obowiązek przekazać uprawnionemu szczegółowe informacje o sposobie wykonania umowy, w tym o należnych mu tantiemach (art. 87 ustawy);
  • obowiązkiem OZZ jest zawieranie z użytkownikami, którzy dokonują eksploatacji utworów, umów na korzystanie z utworów — stąd też odmowa zawarcia umowy może nastąpić wyłącznie z ważnej przyczyny (art. 45 ustawy);
  • ustawa przewiduje preferencje cenowe dla dwóch kategorii użytkowników: prowadzących działalność kulturalną oraz podmiotów świadczących nowatorską (młodszą niż 3 lata) usługę elektroniczną (art. 46 ustawy);
  • umowa może przewidywać obowiązek udostępniania przez użytkowników informacji i dokumentów pozwalających na ustalenie wysokości wynagrodzenia za korzystanie z utworów (przyznam, że niejasna jest dla mnie relacja art. 48 i 49 ustawy — czy „może się domagać”, zatem obowiązek taki spoczywa ex lege, czy jednak zależy to wyłącznie od zawartej umowy?);
  • postawą do ustalenia wynagrodzenia nadal będą tabele wynagrodzenia za korzystanie z utworów (art. 75 ustawy) zatwierdzane przez Komisję Prawa Autorskiego (przy okazji: część starych tabel traci moc, art. 132-133 ustawy)
  • prowadzenie przez OZZ działalności niezgodnej z prawem lub statutem, a także naruszającej niektóre obowiązki może wiązać się z nałożeniem na nią kary pieniężnej w wysokości do 1 mln złotych (lub cofnięciem zezwolenia, art. 103 ustawy);
  • pewnego rodzaju novum są przepisy pozwalające na tworzenie niezależnych podmiotów zarządzających (art. 113 ustawy) — przedsiębiorców nie będących OZZ, prowadzących działalność regulowaną (na podstawie wpisu do rejestru prowadzonego przez MKiDN, ma na to 6 miesięcy, art. 135 ust. 2 ustawy);
  • a skoro RODO — ustawa wprowadza dość szczegółowe zasady przetwarzania danych osobowych, określając rodzaj danych, które mogą być przetwarzane przez OZZ (art. 120 ustawy) — oraz wyłączająca stosowanie części przepisów rozporządzenia 2016/679 (art. 121 ustawy);
  • przy okazji nowa ustawa o zbiorowym zarządzaniu prawami autorskimi i prawami pokrewnymi nowelizuje ustawę o prawach autorskich i prawach pokrewnych (wypadają stosowne rozdziały, ale zmienia się też definicja odtworzenia utworu);
  • przy okazji pojawia się przepis, który może zaburzyć styl życia i fengszui sąsiadów, którzy lubią głośno posłuchać muzyczki — otóż publiczne odtwarzanie utworów nawet w przypadku urządzeń RTV będzie mogło następować wyłącznie na podstawie umowy zawartej z OZZ (art. 21(3) pr.aut.).

Nowa ustawa o zbiorowym zarządzaniu prawami autorskimi i prawami pokrewnymi wchodzi w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia.

13 comments for “Ustawa o zbiorowym zarządzaniu prawami autorskimi i prawami pokrewnymi już w Dz.U.

  1. aaa@aaa.pl
    4 lipca 2018 at 18:33

    Mogę już swój utwór z youtube zgłosić? Kiedyś organizacje się wypinały na takich ludzi twierdząc, że zbyt dużo twórców prowadziło by do zbytniego rozdrobnienia dystrybucji środków.

    • Marli
      4 lipca 2018 at 21:23

      Jak masz 150 wyświetleń i chcesz otrzymać 0,05 grosza, to koszty księgowości zabiją nie tylko Twoje 0,05 grosza, ale i w końcu całą OZZ. OZZ musiały więc wypracować jakieś kryteria (nie dostanie tylko gwiazda estrady pt. Czadoman, ale też regionalny, odpowiednio duży, poeta). Pytanie tylko czy wprowadzenie takich kryteriów (w regulaminach) jest zgodne z ustawą, bo PrAut chyba nie mówi, że można mniejszych pominąć.

  2. ByłyStudentOlgierda
    4 lipca 2018 at 22:43

    Art. 21(3). Posiadaczom urządzeń służących do odbioru programu radiowego lub telewizyjnego wolno publicznie odtwarzać nadawane w nim utwory wyłącznie na podstawie umowy zawartej z właściwą organizacją zbiorowego zarządzania prawami autorskimi, chyba że ich odtwarzanie następuje na podstawie odrębnej umowy.

    Czyli pojedynczy – jak twierdzi ZAIKS – przypadek fryzjera, który nie musi płacić tantiem z tytułu publicznego odtwarzania utworów w salonie fryzjerskim wkrótce straci rację bytu.
    Czy OZZ może w takim razie wrócić do salonu i stwierdzić: „fryzjerze, prawo się zmieniło, wyrok nie obowiązuje już więc płać”?

    Rozumiem, że podmioty (sklepy, salony fryzjerskie itp) które odtwarzają muzykę na licencjach „otwartych” będą zwolnione z obowiązku zawarcia umowy z OZZ. Korzystają z utworów (wykonań, fonogramów) na podstawie odrębnej umowy – tej właśnie licencji.

    • Sylwek
      4 lipca 2018 at 23:43

      Olgierd o tej godzinie śpi, więc ja odpowiem teraz, a On co najwyżej mnie rano poprawi.

      Umowa z OZZ to nie tylko możliwość „nachapania się pieniądzów przez ZAIKS”, ale z drugiej strony ułatwienie dla odbiorców-przedsiębiorców (zamiast podpisywać umowę z 59 artystami na 112 piosenek, podpisują jedną umowę z ZAIKS i mają spokój – to jest ten sam problem jak na rynku legalnych filmów, gdzie ludzie narzekają, że nie ma jednej platformy, gdzie dostępne jest wszystko – pojedynczy artyści nie zawsze mogą zebrać się do kupy i gdybyś chciał dobrać sobie repertuar, to byś musiał te 59 umów podpisać, a tak to wystarczy jedna). Sprawa fryzjera opierała się o art. 24 (przepis umieszczony w „Dozwolony użytek chronionych utworów”). Nowa ustawa nie usuwa art. 24, ale dodaje (i to w „Autorskie prawa majątkowe”) art. 21(3) obok innych bardzo podobnych przepisów (np. art 21 czy art. 20(1)). Wydaje mi się, że art. 21(3) nie może wyłączać uprawnienia ustawowego (art. 24).
      Licencja (w tym tzw. licencja otwarta) będzie „odrębną umową”, o której mowa w art. 21(3). Niemniej jednak pozostaje problem relacji licencji otwartych (Creative Commons itp.) do krajowych przepisów prawa (zwłaszcza dyspozytywnych), co wynika z faktu, że CC pisze ktoś np. z USA (osadzony i przesiąknięty tamtym porządkiem), a potem ktoś, niekoniecznie prawnik, tłumaczy to na wiele innych języków. Przekonanie, że CC jest takie proste, bo można je przedstawić za pomocą 6 skrótów (np. CC BY-NC) jest grubą przesadą. Odsyłam do konferencji (https://www.youtube.com/watch?v=KQ1vBQdBZZs).

      • Olgierd Rudak
        5 lipca 2018 at 09:25

        Chyba już zasypiałem (po lekturze), a teraz nie tyle poprawię, ile będę komentował:

        • faktycznie ciekawie może wyglądać spór na kanwie kolizji między art. 24 ust. 2 pr.aut. („odbierać nadawane utwory, choćby urządzenia te były umieszczone w miejscu ogólnie dostępnym”) i art. 21(3) pr.aut. („publicznie odtwarzać nadawane w nim utwory wyłącznie na podstawie umowy zawartej z właściwą organizacją”) — a może kolizja jest pozorna, właśnie dlatego, że ten pierwszy należy rozumieć jako „radio cicho grające dla mnie”, a ten drugi właśnie o odtwarzaniu („publiczne udostępnienie przy pomocy (…) dźwięku”);

        • co do CC to uważam, że jednak wola twórcy jest ważniejsza, zatem rozpowszechnienie utworu na takiej licencji — z wyłączeniem prawa do wynagrodzenia — oznacza, że nikomu tego wynagrodzenia pobierać nie wolno. Niezależnie od tego czy CC jest tłumaczona i czy wynika z obcego prawa — prawo do wynagrodzenia za korzystanie z utworu jest prawem, nie obowiązkiem (tak, pamiętam jak swego czasu ZAiKS się pieklił, że CC w Polsce nie obowiązuje, bo mamy domniemanie ochrony — ale ja nadal uważam, że domniemanie obala wola twórcy).

  3. Magic
    5 lipca 2018 at 05:59

    Przypuśćmy, że napisałem Wiersz który może być tekstem piosenki. Zgłaszam się do kilku OZZ.
    Czy wszystkie OZZ mają obowiązek podpisać ze mną umowę?
    Czy jeśli podpisze dwa lub więcej – to fryzjer będzie musiał płacić obu? Czy jak zplątane jednej to druga już nie będzie mogła domagać się pieniędzy? I która będzie miała pierszeństwo?

    • Tomek
      5 lipca 2018 at 08:37

      Jeżeli napisałeś wiersz to jesteś jego autorem. W uproszczeniu autorów tekstów chroni i reprezentuje jedynie ZAIKS.
      Do innych ozztów mógłbyś się zapisać, gdybyś np. wykonał ten wiersz np. poprzez recytację, zaśpiewanie (ZASP, STOART/SPAW) lub utrwalił (ZPAV).

      • Magic
        5 lipca 2018 at 12:57

        Ale prawo nie wyklucza innego OZZ.
        I czy ZASP nie miałby obowiązku też przyjąć utworu pod ochronę?

  4. 5 lipca 2018 at 09:07

    Ok… być może niepotrzebnie podpowiadam… czy mamy jakieś OZZ w dziedzinie programów komputerowych? Czy są jakiekolwiek przeszkody ku temu? [Łącznie z moją ulubioną opcją, prezentowaną przez ZAiKS, czyli – my te pieniążki pobieramy na wypadek, jakby pan chciał kiedyś jednak do nas dołączyć]

    • Olgierd Rudak
      5 lipca 2018 at 09:27

      Nie ma, podobnie jak nie ma dla „twórców internetowych” (co nie oznacza, że nie było podchodów pod tantiemy od operatorów telekomunikacyjnych, którzy przecież żyją z tego, że ludzie płacą za internet, żeby móc zapoznawać się z pierdołami tworzonymi przez takich jak ja ;-)

      • keiran
        7 lipca 2018 at 07:57

        Jest cos takiego jak Polski Rynek Oprogramowania PRO i oni chyba czasem pobierają pieniądze

        • Olgierd Rudak
          8 lipca 2018 at 22:06

          Stowarzyszenie Polski Rynek Oprogramowania (dalej zwane Stowarzyszeniem) informuje, że od dnia 16.11.2015 nie może wykonywać obowiązków organizacji zbiorowego zarządzania. Decyzją Ministerstwa Kultury, zezwolenie na prowadzenie zbiorowego zarządu prawami autorskimi zostało odwołane. W związku z powyższym, Stowarzyszenie PRO nie jest uprawnione do ochrony praw autorskich firm nie posiadających przedstawicieli prawnych na terenie RP.

          Zgodnie z decyzją Ministra Kultury , Stowarzyszenie PRO nie może udzielać pomocy i wypowiadać się w kwestii naruszenia praw autorskich firm zagranicznych do czasu podjęcia decyzji przez Wojewódzki Sąd Administracyjny.

          http://www.pro.org.pl/index.php/action,site,id,11.html

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.