Partia nie może być darmowym sublokatorem w lokalu innej partii

Idą wybory, poznaj swoje możliwości — czyli o tym dlaczego bezpłatny podnajem biura przez partię polityczną od innej osoby prawnej musi skończyć się odrzuceniem sprawozdania finansowego przez PKW.


bezpłatny podnajem biura partia polityczna

Podnajmując bezpłatnie kącik w lokalu na biuro innego ugrupowania, partia polityczna dopuszcza się przyjęcia wsparcia od osoby prawnej — co skutkuje obligatoryjnym odrzuceniem sprawozdania finansowego przez PKW (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


postanowienie Sądu Najwyższego z 14 listopada 2017 r. (III SW 2/17)
Nieodpłatne podnajmowanie, nawet bezumowne, przez partię polityczną lokalu na cele działalności tej partii oznacza, że partia polityczna przyjmuje od najemcy wartości niepieniężne w rozumieniu art. 25 ust. 4a ustawy o partiach politycznych.

Orzeczenie wydano ze skargi partii politycznej na uchwałę Państwowej Komisji Wyborczej odrzucającej sprawozdanie finansowe za 2016 r. Przyczyną odrzucenia sprawozdania był bezpłatny „podnajem” lokalu partyjnego od innego ugrupowania. Partia korzystała z biura, za co nie płaciła, zaś jej prezes nie potrafił wycenić kosztów nieopłaconego czynszu (szacował je na 50% tego, co płacił „gospodarz”, czyli z 60 złotych miesięcznie latem i 120 złotych w okresie grzewczym).

W ocenie PKW bezpłatny podnajem od innej partii oznaczał naruszenie zakazu przyjmowania przez partie wsparcia w postaci pieniędzy lub świadczeń niepieniężnych od osób prawnych — partie bowiem otrzymywać środki wyłącznie od osób fizycznych, obywateli polskich mających stałe miejsce zamieszkania w Polsce (art. 25 ust. 1 i ust. 4a ustawy o partiach politycznych). Otrzymane w ten sposób korzyści podlegają przepadkowi na rzecz Skarbu Państwa (art. 39 upp).

Zdaniem prezesa partii PKW nieprawidłowo zinterpretowała sytuację: jego organizacja wyłącznie korzystała z adresu innego stronnictwa dla odbierania korespondencji, natomiast nigdy nie korzystała z lokalu w jakimkolwiek celu („nasze spotkania odbywały się w czasie uroczystości państwowych, czy w plenerze”). Prezes myślał, że nieprecyzyjne pytanie PKW o koszt udostępnienia pomieszczenia potrzebuje tych danych dla celów statystycznych, gdyby żądanie było sformułowane jaśniej, udzieliłby jasnej odpowiedzi — że biuro nie jest podnajmowane.

Sąd Najwyższy nie uwzględnił skargi. Partiom politycznym wolno przyjmować wsparcie wyłącznie od osób fizycznych, obywateli polskich, którzy mają stałe miejsce zamieszkania na terenie Rzeczypospolitej Polskiej. Przyjęcie wartości niepieniężnych nie jest przy tym zależne od jakiegokolwiek oświadczenia woli osób uprawnionych do reprezentacji ugrupowania — istotne jest to, że partia godziła się, choćby w dorozumiany sposób, na korzystanie z tych dóbr.
PKW obligatoryjnie  odrzuca sprawozdanie jeśli partia przyjmuje wartości niepieniężne z naruszeniem przepisów ustawy (art. 38a ust. 2 pkt 7 upp) — niezależnie od przyczyny naruszenia, a także braku winy lub znikomego stopnia naruszenia prawa.

Skoro zatem PKW ustaliła, że skarżąca partia bezpłatnie korzysta z biura zajmowanego przez inne stronnictwo, to oznacza, że przyjęto wsparcie w postaci wartości niepieniężnych od osoby prawnej — z naruszeniem art. 25 upp. Oceny tej nie mogą zmienić późniejsze, mało wiarygodne, wyjaśnienia prezesa partii (gdyby chodziło o udostępnienie skrzynki pocztowej, to takie wyjaśnienie powinno pojawić się w odpowiedzi na pytanie PKW).

4 comments for “Partia nie może być darmowym sublokatorem w lokalu innej partii

  1. motolotniarz
    10 września 2018 at 10:35

    Olgierd, czy kiedykolwiek brałeś udział w wyborach w charakterze innym niż wyborca (nie chodzi mi o kandydowanie na radnego Wrocławia, chociaż byś się nadał – tyle że pewnie byś nie chciał; chodzi mi o członkostwo w komisji, np. obwodowej)? Marzy mi się sprawdzenie wyborów od tej drugiej strony, ale podobno PIS-owska nowelizacja kodeksu wyborczego coś utrudniła i teraz byle komitet wyborczy nie może zgłaszać kandydatów do OKW, a z ramienia PIS nie chcę (inna sprawa, że kandydatów zgłasza się z własnych szeregów, a nie byle kogo „z ulicy”).

    • Olgierd Rudak
      10 września 2018 at 10:50

      Och, mój ulubiony IP-ek :)

      Nie, jedyna moja próba stanięcia w szranki (wybory uzupełniające do Senatu w 2008 r., gdzieś na ścianie wschodniej) skończyła się utworzeniu jakiejś stronki na Blogspocie — i kilkoma mniej lub bardziej obśmiewczymi komentarzami na Wykopie.

      Aha, sprawą zainteresowano ówczesnego senatora Rockiego (tego od „wrzutki Rockiego”), może to nawet przepiszę:

      2008-04-20
      MG pisze: Libertarianin w Polskim Senacie? Słyszał Pan, że p. Olgierd Rudak będzie kandydował?

      http://senat2008.olgierdrudak.pl/

      Nie znam tego Pana, a informacje na podaje stronie są bardzo syntetyczne i enigmatyczne. Na przykład: wrogami biurokracji są wszyscy normalni obywatele. Trudno to uznać za wyraz liberalnych poglądów. A ukochanie psów? Może ten kandydat jest wojującym ekologiem?

      Za: http://www.rocki.pl/archiwums.php?od=750

  2. 11 września 2018 at 22:18

    Ale świadczenie usługi „adresu firmy” też jest pewną usługa, jakaś by bezpłatnie dostawała partia, tak więc z tego powodu też ich sprawozdanie powinno być odrzucone.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.