Droit de suite w przypadku odsprzedaży oryginalnych egzemplarzy utworów przez dom aukcyjny

Poprosiła mnie P.T. Czyteniczka o kilka zdań o samoniszczącej się grafice Banksy’ego (podsuwając ciekawe konkluzje: że w gruncie rzeczy wartość owego dzieła mogła dzięki temu… wzrosnąć) — zamiast tego czas na kilka zdań o droit de suite, czyli przysługującego twórcy wynagrodzenia z tytułu zawodowej odsprzedaży oryginalnych egzemplarzy utworów jego autorstwa (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 7 sierpnia 2018 r., sygn. akt I ACa 263/18).


droit de suite

Ciekawe czy na wynagrodzenie z tytułu droit de suite mógłby liczyć twórca graffiti, którego dzieło zostało sprzedane wraz z nieruchomością, na której zostało utrwalone? (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Spór dotyczył należności z tytułu sprzedaży oryginalnych utworów wykonanych przez zmarłego artystę (tzw. droit de suite). Zdaniem spadkobierczyni dom aukcyjny jako sprzedający dzieła powinien zapłacić należność wynikającą z art. 19 pr.aut. — jednak w ocenie strony pozwanej część roszczeń była przedawniona, zaś dom aukcyjny jako pośrednik nie jest zobowiązany do zapłaty wynagrodzenia.
(Pozostawione w orzeczeniu okruszki pozwalają stwierdzić, że chodzi o spuściznę po Wojciechu Fangorze.)

art. 19 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych
1. Twórcy i jego spadkobiercom, w przypadku dokonanych zawodowo odsprzedaży oryginalnych egzemplarzy utworu plastycznego lub fotograficznego, przysługuje prawo do wynagrodzenia stanowiącego sumę poniższych stawek:
1) 5% części ceny sprzedaży, jeżeli ta część jest zawarta w przedziale do równowartości 50 000 euro, oraz
2) 3% części ceny sprzedaży, jeżeli ta część jest zawarta w przedziale od równowartości 50 000,01 euro do równowartości 200 000 euro, oraz
3) 1% części ceny sprzedaży, jeżeli ta część jest zawarta w przedziale od równowartości 200 000,01 euro do równowartości 350 000 euro, oraz
4) 0,5% części ceny sprzedaży, jeżeli ta część jest zawarta w przedziale od równowartości 350 000,01 euro do równowartości 500 000 euro, oraz
5) 0,25% części ceny sprzedaży, jeżeli ta część jest zawarta w przedziale przekraczającym równowartość 500 000 euro
— jednak nie wyższego niż równowartość 12 500 euro.
2. Przepisu ust. 1 nie stosuje się w przypadku ceny sprzedaży niższej niż równowartość 100 euro.
3. Oryginalnymi egzemplarzami utworu w rozumieniu ust. 1 są:
1) egzemplarze wykonane osobiście przez twórcę;
2) kopie uznane za oryginalne egzemplarze utworu, jeżeli zostały wykonane osobiście, w ograniczonej ilości, przez twórcę lub pod jego nadzorem, ponumerowane, podpisane lub w inny sposób przez niego oznaczone.

Sąd prawomocnie uwzględnił roszczenia i nakazał zapłatę na rzecz powódki 100 tys. złotych: w latach 2008-16 pozwany zorganizował kilkadziesiąt aukcji dzieł, których autorem był zmarły artysta. W przypadku zawodowej odsprzedaży oryginalnych egzemplarzy utworu plastycznego twórcy (lub jego spadkobiercom) należy się wynagrodzenie z tytułu  droit de suite  (art. 19 ust. 1 pr.aut.).

Odsprzedaż oryginalnych egzemplarzy następuje w takim przypadku bez dalszej zgody autora, który nie może sprzeciwić się dalszemu obrotowi jego twórczością — ale przysługuje mu w takim przypadku określone procentowe wynagrodzenie. Droit de suite stanowi przepis szczególny wobec art. 51 ust. 3 pr.aut. — bo mimo wyczerpania prawa autorskiego (po pierwszym wprowadzeniu go do obrotu), twórca zachowuje prawo do dalszego wynagrodzenia w przypadku obrotu oryginalnymi egzemplarzami.

Zobowiązanym do zapłaty wynagrodzenia należnego twórcy jest sprzedawca — a jeśli sprzedawca działa na rzecz osoby trzeciej zawodowo zajmującej się handlem dziełami sztuki, oba podmioty odpowiedzialne są solidarnie (art. 19(3) pr.aut.). Oznacza, że dom aukcyjny nie może uwolnić się od roszczeń powódki wskazując, iż jest tylko pośrednikiem działającym na rzecz rzeczywistego sprzedawcy (w tym przypadku była to umowa komisu, art. 765 kc).

Dom aukcyjny zawodowo zajmujący się odsprzedażą oryginałów utworów jest odpowiedzialny za zapłatę twórcy lub jego spadkobiercom należności z tytułu droit de suite. Bez znaczenia pozostaje natomiast umowa jaka zostaje zawarta z twórcą lub jego spadkobiercą, skoro w świetle dyrektywy [2001/84/WE w sprawie prawa autora do wynagrodzenia z tytułu odsprzedaży oryginalnego egzemplarza dzieła sztuki] odsprzedający dzieło ma obowiązek zapłaty należności.

Roszczenia z tytułu droit de suite podlegają standardowemu, 10-letniemu okresowi przedawnienia (art. 118 kc), nie jest to bowiem roszczenie okresowe lub związane z prowadzoną działalnością gospodarczą.

Z tytułu droit de suite twórcy przysługuje wynagrodzenie, którego maksymalna wysokość nie może przekraczać równowartości 12,5 tys. euro, tymczasem powódka zażądała 100 tys. złotych, co mieści się w ustawowych granicach.
Pozwany nie może zasłaniać się brakiem żądania udzielenia stosownych informacji o odsprzedaży egzemplarzy utworów w ciągu 3 lat od transakcji (art. 19 ust. 3 pr.aut.), co w ocenie strony pozwanej oznacza, że powódka nie sprostała obowiązkowi dowodowemu w tym zakresie — wystarczającym dowodem są wydruki ze strony internetowej domu aukcyjnego.

Q.E.D.

13 comments for “Droit de suite w przypadku odsprzedaży oryginalnych egzemplarzy utworów przez dom aukcyjny

  1. Robal_pl
    12 października 2018 at 07:30

    Bez sensu .Czyli do końca świata, sprzedając oryginalne dzieło jakiegoś artysty, trzeba jemu lub jego spadkobiercom płacić ?!? Przecież on już je sprzedał kiedyś i zarobił na tym. To niby dlaczego teraz ma jeszcze raz dostać za to pieniądze ?

    • Aneta
      12 października 2018 at 07:44

      Proszę przeczytać np. biografię Van Gogha. To, że dziś jego prace kosztują miliony, nie znaczy, że on żył dostatnio, utrzymując się z ich sprzedaży. W rzeczywistości bowiem brakowało mu nawet na materiały, więc gumkował płótna, robiąc z nich „płótna wielokrotnego użytku”.

      • 12 października 2018 at 07:56

        Z drugiej strony, ochrona praw autorskich a w ogólności praw intelektualnych czasami przybiera zakres wymykający się zdrowemu rozsądkowi.

        No bo ten Van Gogh to owszem, ale co z moimi znajomymi którzy sprzedali mieszkanie za ~40 tys zł (bo przed 2004 rokiem taki był rynek i dodatkowo byli nieco przymuszeni chwilą) a teraz to mieszkanie „chodzi” za co najmniej 200 tys?

        • Belmondo
          12 października 2018 at 08:07

          A mieszkanie znajomych to utwor?

          • 12 października 2018 at 09:20

            No i właśnie o to chodzi. Że w przypadku utworów prawo przybiera czasami karykaturalne formy.

            • Kumkwat
              12 października 2018 at 10:29

              5 % czy 0,25 to nic.

              • kjonca
                12 października 2018 at 11:32

                „5 % czy 0,25 to nic.”
                Rozumiem, że niniejszym zobowiązałeś się do przelewania mi 5% swoich zarobków. No, bo skoro to „nic” … :)

              • Borek
                12 października 2018 at 18:45

                @kjonca – policzmy, 5% razy zero… ;)

        • Olgierd Rudak
          12 października 2018 at 11:12

          Myślę, że krytyka jest całkiem trafna — kasa należy się nie tylko w przypadku wzrostu cen dzieł sztuki (co by stanowiło rodzaj klauzuli bestsellerowej), ale także wówczas jeśli nabywca odsprzedaje dzieło ze stratą.

  2. RYBY
    12 października 2018 at 14:57

    Nie bardzo rozumiem wyliczenia.
    Powódka zażądała 100 tys. zł i tyle dostała.
    Jak to możliwe, skoro maksymalnie może dostać 12,5 tys. EUR
    Po jakim kursie to było liczone. Nawet gdyby po 5zł za EUR, to jest dopiero 62,5 tys. zł!!!

    • Olgierd Rudak
      12 października 2018 at 15:53

      12,5 tys. euro za sztukę, nie za komplet :)
      Było 29 aukcji, dzieła szły za przeciętnie 200-300 tys. złotych (max. 1 mln), należność obliczasz dla każdego utworu, pozywasz o sumę.

  3. 13 października 2018 at 22:47

    droit de suite obowiązuje przez 10 lat od śmierci autora? Czy to 10 letnie przedawnienie liczone jest od tranzakcji, a same droit de suite wiekuiste?

    • Olgierd Rudak
      14 października 2018 at 19:27

      Jeśli jest to element autorskiego prawa majątkowego, to wygasają generalnie w 70 lat po śmierci autora; 10-letni okres dotyczy samego wynagrodzenia (czyli mam roszczenie o zapłatę przez 10 lat od każdej transakcji).

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.