Brak informacji o śmierci i miejscu pochówku ojca może naruszać dobra osobiste syna

Czy możliwe jest wniesienie pozwu o ujawnienie miejsca pochówku zmarłego? Czy zatajenie śmierci jakiejś osoby może naruszać dobra osobiste jego potomnych? Także z takimi problemami mierzy się wymiar sprawiedliwości (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 28 grudnia 2017 r., sygn. akt V ACa 230/17).


ujawnienie miejsca pochówku zmarłego

Ujawnienie miejsca pochówku zmarłego może być dochodzone w postępowaniu o ochronę dóbr osobistych — bo brak informacji o śmierci i grobie może naruszać dobra osobiste syna zmarłego (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Orzeczenie wydano w procesie o ujawnienie miejsca pochówku zmarłego — który syn wytoczył przeciwko drugiej żonie swego ojca.
Sprawy miały się następująco: powód był dzieckiem z pierwszego małżeństwa ojca, który po rozwodzie z matką (w 1971 r.) wyjechał do USA, gdzie ożenił się z inną kobietą (w 1975 r.), spłodził syna, rozwiódł się, aby znów się ożenić (z tą drugą żoną, która właściwie stała się już jego trzecią żoną). Syn miał dobre relacje z ojcem i nową żoną ojca, jednak zaraz po osiągnięciu pełnoletności zmienił nazwisko na nazwisko matki (początkowo ojciec był dotknięty tą decyzją, ale później mu wybaczył). Po ślubie syna (w 1981 r.) kontakty były rzadsze i nieregularne, zwłaszcza że w 1993 r. ojciec na stałe wyjechał do Stanów Zjednoczonych — aby w testamencie powołać do dziedziczenia swą żonę i młodszego syna, starszemu przeznaczają $9.99 — bo syn liczył tylko na korzyści materialne.

Ojciec zmarł w 2007 r., o czym syn dowiedział się dopiero 6 lat później, z otrzymanego z sądu zawiadomienia w sprawie spadkowej — zatem (po kolejnych dwóch latach) wniósł o nakazanie ujawnienia miejsca, w którym leży jego ojciec oraz o 50 tys. złotych zadośćuczynienia za doznaną krzywdę.
Zdaniem pozwanej brak informacji o śmierci i pogrzebie wynikał z ostatniej woli zmarłego — bo jego zdaniem mogłoby to wywołać radość u syna, który nie tylko wyparł się nazwiska, ale i zaprzestał kontaktów z ojcem, zaś cała sprawa wynika wyłącznie z chęci dalszego wzbogacenia się, o czym ma świadczyć to, że pozew trafił do sądu dopiero po 2 latach).

Sąd prawomocnie uwzględnił powództwo nakazując pozwanej ujawnienie miejsca pochówku zmarłego oraz zasądził od niej 10 tys. złotych zadośćuczynienia.
Brak informacji o śmierci ojca i niewskazanie miejsca jego pochówku narusza szereg dóbr osobistych syna — takich jak prawo do ochrony sfery uczuciowej związanej z kultem zmarłego, prawo do pamięci o zmarłym, prawo do przeżywania żałoby, prawo do uzyskania wiadomości o śmierci najbliższej osoby, prawo do informacji gdzie jest ona pochowana, prawo do odwiedzania grobu ojca, prawo do pożegnania zmarłego, a także godność, cześć i wewnętrzny spokój. Syn bardzo mocno przeżył wiadomość o śmierci ojca, a zwłaszcza fakt, że nastąpiła ona sześć lat wcześniej — przez cały ten czas myślał, że ojciec zerwał z nim kontakt — zatem poczuł się urażony, pominięty i zlekceważony, zaś stres został spotęgowany działaniami pozwanej, która ukrywała przed powodem fakt, że jego ojciec zmarł.

Strata wywołana śmiercią ojca jest o tyle bardziej bolesna, że syn nie miał możliwości przejścia przez żałobę w normalnym rytmie, pożegnania zmarłego podczas uroczystości pogrzebowych — proces ten skutecznie zakłóciła pozwana, która „ukarała” pasierba za zbyt materialistyczne podejście do ojca. Tymczasem powód w chwili rozwodu rodziców miał 10 lat, nie można mu zatem przypisywać odpowiedzialności za rozwój relacji z ojcem, ani też potępiać za to, że odbierał je w znacznej mierze przez pryzmat korzyści materialnych (prezenty mogły stanowić substytut mocnej więzi z ojcem).

Bezprawność działania pozwanej wynikała z naruszenia zasad współżycia społecznego, zaś bezprawności tej nie usuwa kontratyp realizacji ważnego interesu prywatnego — zwłaszcza, że trudno właściwie oceniać co nią kierowało, bo wiedza o śmierci i pogrzebie nie uszczupliłaby jej roszczeń spadkowych. Działanie to było też zawinione, co uzasadniało przyznanie mu zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną wskutek naruszenia dóbr osobistych krzywdę.
(Na marginesie: sąd II instancji zwrócił uwagę, że odpowiednio sformułowana apelacja pozwoliłaby podjąć polemikę z ustaleniami co do winy, która jest warunkiem odpowiedzialności z art. 448 kc — jednak skoro mimo uprawomocnienia się orzeczenia w części odnoszącej się do roszczeń niemajątkowych nadal nie poinformowała pasierba o usytuowaniu grobu ojca, to potwierdza winę pozwanej.)

Q.E.D.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.