Skarb Państwa nie odpowiada za niezłożenie przez pracownika wniosku o nabycie nieodpłatnych akcji przy prywatyzacji

A skoro kilka dni temu było o tym, że odpowiedzialność za wady fizyczne przedsiębiorstwa nie odnosi się do akcji spółki, która przedsiębiorstwo to prowadzi, to dziś czas na kilka akapitów o odpowiedzialności Skarbu Państwa za brak nieodpłatnych akcji prywatyzowanego przedsiębiorstwa — czyli czy pracownik, który akcji nie dostał, bo wniosku nie złożył, może żądać odszkodowania? (wyrok Sądu Najwyższego z 5 lipca 2018 r., II PK 115/17).

Orzeczenie dotyczyło pozwu ex-pracownicy państwowego zakładu pracy, która domagała się od Skarbu Państwa i ex-pracodawcy nieodpłatnego przeniesienia akcji sprywatyzowanej spółki (alternatywnie odszkodowania w za akcje i dywidendy, których nie otrzymała).

Sprawy miały się następująco: kobieta pracowała na stanowisku sprzątaczki w latach 2000-2012, w 2009 r. doszło do prywatyzacji jej pracodawcy, wskutek której zakład uległ przekształceniu w spółkę akcyjną. Pracownicy mieli pół roku na złożenie oświadczenia o zamiarze nieodpłatnego nabycia akcji spółki, informacje o procedurze były publikowane w ogólnopolskiej prasie, a także na tablicach ogłoszeniowych w zakładzie pracy; po ogłoszeniu listy nazwisk uprawnionych do otrzymania akcji można było jeszcze składać reklamacje.

art. 36 ust. 1 ustawy o komercjalizacji i niektórych uprawnieniach pracowników (Dz.U. z 2018 r. poz. 2170)
Uprawnionym pracownikom przysługuje prawo do nieodpłatnego nabycia, z zastrzeżeniem ust. 2 i 3, do 15% akcji objętych przez Skarb Państwa w dniu wpisania spółki do rejestru.

Powódka poszła do działu kadr złożyć stosowne oświadczenie, jednak pracownik powiedział jej, że skoro kilka lat wcześniej otrzymała akcje innego przekształcanego przedsiębiorstwa (ówczesnego pracodawcy), to nie ma prawa do kolejnych darmowych akcji w nowej firmie, a złożenie oświadczenia niezgodnego z prawdą może skutkować odpowiedzialnością karną z art. 69e ustawy o komercjalizacji.
Pracownica nie wiedziała w jakim trybie nabyła wcześniej akcje, zatem finalnie żadnego oświadczenia nie złożyła; rok później zwróciła się do biura maklerskiego z prośbą o wyjaśnienie charakteru nabycia akcji; biuro odpowiedziało, że danych nie posiada, bo zgodnie z prawem informacje takie są przechowywane tylko przez 5 lat.
Przeszło rok po zakończeniu procedury kobieta złożyła reklamację, zarzucając niesłuszne pozbawienie praw pracowniczych — bo akcje nabyła na podstawie obowiązującej wcześniej ustawy o prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych, która nie przewidywała takich ograniczeń lub odpowiedzialności — ale firma odpowiedziała, że nikt nie odmówił jej prawa do złożenia wniosku.

art. 38 ust. 1-2 ustawy o komercjalizacji…
1. Uprawnieni pracownicy oraz rolnicy lub rybacy mogą skorzystać z prawa do nabycia akcji nieodpłatnie, o ile w ciągu sześciu miesięcy od dnia wpisania spółki do rejestru złożą pisemne oświadczenie o zamiarze nabycia akcji. Niezłożenie oświadczenia w powyższym terminie powoduje utratę prawa do nieodpłatnego nabycia akcji.
2. Prawo do nieodpłatnego nabycia akcji powstaje po upływie 3 miesięcy od dnia zbycia przez Skarb Państwa pierwszych akcji na zasadach ogólnych i wygasa z upływem 24 miesięcy od dnia powstania tego prawa.

Sąd prawomocnie oddalił powództwo: termin do złożenia oświadczenia o nieodpłatnym nabyciu akcji prywatyzowanych przedsiębiorstw należało złożyć w określonym terminie, który jest terminem zawitym — zatem uchybienie terminu prowadzi do wygaśnięcia roszczenia. Skoro kobieta nie złożyła wniosku, to prawa do nieodpłatnych akcji nie nabyła; zaś w toku sprawy nie wykazała, iż doszło do wyrządzenia szkody przez pracowników przedsiębiorstwa — zarazem podjęcie kroków w celu wyjaśnienia sprawy dopiero półtora roku później świadczy o braku należytej staranności w dbałości o własne interesy.

Bezskuteczna okazała się skarga kasacyjna wniesiona do Sądu Najwyższego: skoro powódka zwróciła niewypełniony druk wniosku, to niewątpliwie stosownego oświadczenia woli nie złożyła, zaś i żadne próby wykładni art. 65 kc nie pozwalają na przyjęcie, iż doszło do uzewnętrznienia jej woli (powódka mogłaby udowadniać, że jednak wniosek został złożony, ale ze wskazaniem art. 60 kc — jednak ten przepis nie został w postawach skargi kasacyjnej powołany). Oznacza to, że po upływie określonego ustawą terminu zawitego uprawnienie do nieodpłatnego nabycia akcji przez pracownika wygasa; skutkiem wygaśnięcia terminu zawitego jest niemożność jego przywrócenia — ale nie ma przeszkód by dochodzić naprawienia szkody na podstawie art. 471 kc.

Oceniając alternatywnie przedstawione roszczenie odszkodowawcze — oparte się na założeniu, że szkodę wyrządzili pracownicy zakładu pracy, którzy nienależycie wykonali swoje obowiązki, zaś między ich działaniem (zaniechaniem) a szkodą istnieje normalny związek przyczynowy (art. 361 kc) — SN przypomniał, że w orzecznictwie przyjmuje się, iż odpowiedzialność odszkodowawcza z tytułu utraty dywidendy wymaga wykazania, że poszkodowany byłby posiadaczem akcji w dniu dywidendy (uchwała 7 sędziów SN z 15 października 2008 r., II PZP 10/08; uchwała 7 sędziów SN z 26 czerwca 2003 r., III PZP 22/02).

Skoro jednak powódka nie otrzymała akcji i utraciła ewentualną dywidendę wskutek własnej pasywności, a można wykluczyć zaniedbanie pracowników pozwanej spółki (wezwanie do składania oświadczeń o zamiarze nieodpłatnego nabycia akcji było prawidłowe; pracownicy nie odmówili przyjęcia ewentualnego wniosku; okoliczności udziału w poprzedniej prywatyzacji nie pamiętała sama powódka; jej też były zaniechania co do ustalenia warunków wcześniejszego otrzymania akcji), to nie jest dopuszczalne dochodzenie odszkodowania od Skarbu Państwa lub pracodawcy.
Co innego gdyby pracodawca posiadał te informacje, ale odmówił ich przekazania lub wyjaśnienia problemu; lub też gdyby powódka złożyła wniosek o nabycie akcji, a pracownicy kadr odmówiliby wsparcia w przezwyciężeniu nasuwających się przeciwności i przeszkód — jednak żadna z takich sytuacji nie miała miejsca, a nie można twierdzić, że obowiązki spoczywają tylko na prywatyzowanym przedsiębiorstwie, a pracownik może ograniczyć się do biernego oczekiwania na załatwienie jego spraw i przydział akcji.

Zaniedbań tego rodzaju nie da się „naprawić” powołując się na nadużycie prawa (art. 5 kc) — zastosowanie takiej klauzuli generalnej jest dopuszczalne wyjątkowo i musi być szczegółowo uzasadnione, w szczególności należy wykazać, iż w danej indywidualnej i konkretnej sytuacji zachowanie zgodne z przepisami prawa jest niemożliwe do zaakceptowania ze względu na zasady współżycia społecznego (np. moralności). Jest to pochodną okoliczności, iż konstrukcja nadużycia prawa podmiotowego prowadzi do potencjalnego zachwiania pewności obrotu, podważenia zgodnych z prawem działań, które ze względu na specyficzne okoliczności mogą być oceniane w sposób negatywny.

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze
0
komentarze są tam :-)x