Czy sędzia w stanie spoczynku, który prowadzi zajęcia z aplikantami radcowskimi, narusza godność urzędu?

A teraz coś z całkowicie innej beczki: czy prowadzenie zajęć dydaktycznych przez sędziego w stanie spoczynku może być potraktowane jako uchybienie godności urzędu sędziowskiego? (wyrok Sądu Najwyższego z 8 stycznia 2019 r., II DSS 5/18).

Orzeczenie wydano w sprawie dyscyplinarnej sędziny SR w stanie spoczynku (ze względu na stan zdrowia), która została uznana winną uchybienia godności urzędu — w ten sposób, że pomimo sprzeciwu prezesa sądu wobec podjęcia dodatkowego zatrudnienia pięciokrotnie poprowadziła zajęcia z aplikantami radcowskimi — za co udzielono jej kary upomnienia (art. 104 usp).

art. 86 ustawy o ustroju sądów powszechnych
§ 1. Sędzia nie może podejmować dodatkowego zatrudnienia, z wyjątkiem zatrudnienia na stanowisku dydaktycznym, naukowo-dydaktycznym lub naukowym w łącznym wymiarze nieprzekraczającym pełnego wymiaru czasu pracy pracowników zatrudnionych na tych stanowiskach, jeżeli wykonywanie tego zatrudnienia nie przeszkadza w pełnieniu obowiązków sędziego. (…)
§ 3. O zamiarze podjęcia dodatkowego zatrudnienia, o którym mowa w § 1, a także o podjęciu innego zajęcia lub sposobu zarobkowania, sędzia sądu apelacyjnego oraz sędzia sądu okręgowego zawiadamia prezesa właściwego sądu, a prezesi tych sądów — Ministra Sprawiedliwości. Sędzia sądu rejonowego kieruje zawiadomienie, o którym mowa w zdaniu pierwszym, do prezesa właściwego sądu okręgowego.
§ 5. Prezes właściwego sądu w stosunku do sędziego, a Minister Sprawiedliwości w stosunku do prezesa sądu apelacyjnego i prezesa sądu okręgowego, wydaje decyzję o sprzeciwie wobec zamiaru podjęcia zatrudnienia na stanowisku dydaktycznym, badawczo-dydaktycznym lub badawczym w szkole wyższej, jeżeli uzna, że będzie ono przeszkadzało w pełnieniu obowiązków sędziego, oraz wobec podejmowania lub kontynuowania innego zajęcia, które przeszkadza w pełnieniu obowiązków sędziego, osłabia zaufanie do jego bezstronności lub przynosi ujmę godności urzędu sędziego. (…)

W odwołaniu od wyroku sądu dyscyplinarnego obrońca obwinionej zarzucił, że sędzinie trudno zarzucać uchybienie godności, zwłaszcza, że odmowa była podyktowana niejasnymi przesłankami, bo nieco wcześniej prezes sądu zgadzał się na poprowadzenie kilku szkoleń dla radców prawnych, a w tzw. międzyczasie nie zmieniła się ani jej sytuacja zawodowa, ani przepisy — zaś prowadzenie zajęć jest zaleconą formą terapii służącą powrotowi do zawodu.

W wydanym wyroku Izby Dyscyplinarnej SN stwierdzono, że sprzeciw podyktowany był środowiskowymi kontrowersjami jakie budziła dydaktyczna aktywność sędziny, która pozostawała w stanie spoczynku ze względu na stan zdrowia — ale mimo to prowadziła zajęcia z aplikantami. Jednakże skoro w sprawie prezes sądu nie wskazał — wyczerpująco i precyzyjnie — jaka dokładnie przesłanka ustawowa i jakie argumenty przemawiały za sprzeciwem (powołał się wyłącznie na opinię Kolegium Sądu Okręgowego) — co prowadzi do konkluzji, iż odmowa miała charakter arbitralny — ale nie bezprawny.

Nie zmienia to jednak faktu, iż ocena zachowania sędziny nie może prowadzić do wniosku, iż nie było ono bezprawne — zaś jej stan zdrowia może być co najwyżej potraktowany jako okoliczność łagodząca, ale nie uchylająca bezprawność zachowania.
Nie ma też znaczenia, że współpraca była rzeczywiście jednorazowa (sędzina podpisała z OIRP dwie umowy na cykl pięciu szkoleń; sąd dyscyplinarny wyraził pogląd, iż incydentalna współpraca nie wymaga zgłoszenia, ale uznał, że 5 szkoleń nie jest współpracą jednorazową).

Naruszenie takiego zakazu nie może być jednak oceniane jako negatywnie odbierane w odczuciu społecznym — bo społeczeństwo nie traktuje podejmowania działalności dydaktycznej przez sędziów jako działania niegodnego i uchybiającego godności zawodu sędziowskiego.

Tak określone okoliczności pozwalają stwierdzić, iż był to przypadek mniejszej wagi (art. 109 par. 5 usp): (i) nie było to szkolenie komercyjne, lecz dla „młodych prawników w procesie ich rozwoju zawodowego”; (ii) motywacją obwinionej było wspomaganie procesu terapeutycznego dla powrotu do zawodu; (iii) niewywiązując się z umowy zawartej z OIRP sędzina też wystawiłaby na szwank godność urzędu; (iv) niepodporządkowanie się decyzji prezesa sądu naruszyło godność wyłącznie w ujęciu wewnętrznym; (v) właściwa była późniejsza postawa obwinionej (która nie unikała rozmowy z prezesem, a także próbowała odstąpić od przyjętego zlecenia).

W konsekwencji Sąd Najwyższy zmienił zaskarżone orzeczenie — podzielając pogląd, iż doszło do uchybienia godności sędziego, finalnie zdecydował o odstąpienia od wymierzenia kary.

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze
0
komentarze są tam :-)x