Czy zamknięcie policjantów na klucz podczas interwencji — gdy sprawca zapowiadał, że to zrobi — jest przestępstwem pozbawienia wolności człowieka?

A teraz coś z całkiem innej beczki: czy pozbawienie wolności — za zgodą pokrzywdzonego, któremu sprawca mówił, że zaraz zamknie go na klucz, a pokrzywdzony bagatelizował całe zdarzenie — pozwala na przypisanie przestępstwa z art. 189 kk? Czy jednak osoba, która choćby pośrednio godzi się na taką sytuację, może mieć co najwyżej sama do siebie pretensje?

wyrok Sądu Najwyższego z 5 grudnia 2018 r. (V KK 508/17)
Przedmiotem ochrony w art. 189 kk jest wolność człowieka w znaczeniu fizycznym, tj. możliwość swobodnego, zgodnego z wolą jednostki przemieszczania się i potencjalna wola zmiany miejsca przebywania. Nie wypełnia zatem znamion tego przestępstwa pozbawienie człowieka swobody przemieszczania się, które nastąpiło za jego niczym niewymuszoną decyzją woli.

Wyrok wydano w sprawie mężczyzny oskarżonego o naruszenie nietykalności cielesnej policjantów, których odpychał i szarpał za mundur podczas przeprowadzanej interwencji, aby w końcu zamknąć policjantów na klucz w pubie, którego był właścicielem (art. 222 kk i art. 224 par. 2 kk). Interwencja podjęta była w związku z nieprawidłowym zaparkowaniem przez oskarżonego jego samochodu.

Sąd prawomocnie uniewinnił oskarżonego od zarzutu naruszenia nietykalności cielesnej, ale uznał winnym pozbawienia wolności funkcjonariuszy poprzez zamknięcie na klucz w lokalu, za co wymierzył mu karę grzywny (art. 189 par. 1 kk).
Kasację od orzeczenia wniósł ombudsman, którego zdaniem działanie oskarżonego nie wypełniało znamion tego czynu, zatem wydany wyrok jest rażąco niesprawiedliwy.

art. 189 par. 1 kodeksu karnego
Kto pozbawia człowieka wolności,
podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Sąd Najwyższy podzielił to stanowisko: przedmiotem ochrony art. 189 kk jest wolność człowieka w znaczeniu fizycznym — możliwość swobodnego przemieszczania się i zmiany miejsca przebywania. Pozbawienie wolności jest przestępstwem materialnym, wymaga choćby krótkotrwałego działania skutkującego pozbawieniem pokrzywdzonego możliwości decydowania o sobie. Działanie sprawcy musi być umyślne; pozbawienie wolności może polegać na umieszczeniu człowieka w zamkniętym pomieszczeniu, z którego nie może się z łatwością wydostać w sposób wynikający z jego konstrukcji (możliwość wyjścia przez otwarte okno nie ma wpływu na kwalifikację czynu). Nie ma też znaczenia sposób w jaki osoba znalazła się w tym pomieszczeniu (może być tam zaciągnięta siłą, podstępem lub groźbą bezprawną). Nie jest jednak przestępstwem pozbawienia swobody przemieszczania się, które nastąpiło wskutek niewymuszonej decyzji danej osoby.

Tymczasem w sprawie ustalono, że oskarżony, którego zdaniem policjanci niezasadnie prowadzili interwencję związaną ze źle zaparkowanym autem do wnętrza lokalu (bez stosownego nakazu), więc odmówił podania swoich danych osobowych i zażądał opuszczenia lokalu przez policjantów — informując ich, że w przeciwnym razie zamknie pomieszczenie na klucz. W odpowiedzi funkcjonariusze stwierdzili, iż jest to miejsce publiczne, więc nie wyjdą do czasu zakończenia interwencji — przeto właściciel knajpy zamknął drzwi na klucz i zapowiedział, że zadzwoni na komisariat celem zawiadomienia o wtargnięciu na jego prywatny teren.
Skoro zatem oskarżony uprzedził policjantów, że zamierza zamknąć pub na klucz, a policjanci godzili się na takie rozwiązanie — powiedzieli, że wyjdą dopiero po zakończeniu interwencji — to nie można przyjąć, iżby zostali pozbawieni wolności wbrew swej woli. Zwłaszcza, że żaden z dowodów nie wskazuje, by pokrzywdzeni czuli zagrożenie, że zostaną pozbawieni wolności (raczej bagatelizowali całą sytuację jako wynikającą z emocji).

Oznacza to, że zamknięcie drzwi na klucz nastąpiło za dorozumianą zgodą pokrzywdzonych, co wyłącza bezprawność czynu i eliminuje możliwość przypisania oskarżonemu popełnienie przestępstwa z art. 189 par. 1 kk — zwłaszcza, że w tym czasie w pubie przebywali klienci, personel i rodzina oskarżonego.

Z tego względu Sąd Najwyższy zdecydował się na uchylenie obu wyroków i wydanie orzeczenia merytorycznego — uniewinniając oskarżonego od zarzutów.

22
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
18 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Borek
Gość
Borek

No to przy okazji pytanie – czy rzeczywiście lokal typu pub albo restauracja, należący do prywatnej osoby albo spółki (w każdym razie nie do państwa czy samorządu terytorialnego) może być traktowany jako „miejsce publiczne”? W końcu wejść może każdy, ale przecież do małego osiedlowego sklepu też każdy może wejść a właściciel może każdego wyprosić.

marcin
Gość
marcin

Ale jak wyprosić? Art. 135 kw
Kto, zajmując się sprzedażą towarów w przedsiębiorstwie handlu detalicznego lub w przedsiębiorstwie gastronomicznym, ukrywa przed nabywcą towar przeznaczony do sprzedaży lub umyślnie bez uzasadnionej przyczyny odmawia sprzedaży takiego towaru,podlega karze grzywny.

b52t
Gość
b52t

Tak, sprawa drukarza. Nie mniej, wyprosić może, to, że może ponosić odpowiedzialność, to inna broszka.

RYBY
Gość
RYBY

Szanowni Państwo w mundurach często czują się jak młodzi bogowie, za nic mając obowiązujące ich procedury. Niemniej ciekawe orzeczenie, wydawałoby się, że sąd stanie po stronie policjantów.
Gratuluję odwagi właścicielowi pubu.

Imię
Gość
Imię

To ja od razu mam pytanie, trochę z innej beczki, ale podobne. Jak przed tunelem droga zostanie zamknięta (światła + szlaban) w sposób uniemożliwiający opuszczenie drogi (brak zjazdu) oraz samochodu (nie można wysiąść, gdyż miejsce nie jest przystosowane do wysiadania i nie ma jak opuścić drogi, bo z boku jest ściana) to czy jest to również pozbawienie wolności?

mmm777
Gość
mmm777

“odpychał i szarpał za mundur”
.
Policjanci do d*. Po pierwszym ‘odepchnięciu’ delikwent powinien (grzecznie) leżeć na ziemi.