Czy przejęcie majątku spółki jawnej przez jednego ze wspólników jest dodatkową „sankcją” przeciwko wspólnikowi, który wypowiedział umowę spółki?

A teraz coś całkiem innej beczki: czy prawo przejęcia majątku dwuosobowej spółki jawnej po jej rozwiązaniu przysługuje tylko wspólnikowi, który nie wypowiedział umowy spółki (czyli jest dodatkowym orężem wycelowanym w tego wspólnika, który zdecydował się na wypowiedzenie umowy)? Czy sąd może odmówić przejęcia majątku spółki przez wspólnika, który mniej się stara o jej prawidłowe funkcjonowanie? (wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 25 czerwca 2018 r., sygn. akt V AGa 127/18).


przejęcie majątku rozwiązanie dwuosobowej spółki jawnej

Spółka jawna miała tylko jakieś nieruchomości — przeto na zdjęciu będzie jakaś nieruchomość (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Orzeczenie dotyczyło sporu skonfliktowanych wspólników dwuosobowej spółki jawnej (dla jasności powoda nazwijmy wspólnikiem „A”, pozwanego wspólnikiem „B”). Sprawy zaszły tak daleko (wspólnicy przestali się kontaktować i nie podejmują wspólnych decyzji, zaś „A” nie tylko odmówił podpisania się pod sprawozdaniem, ale też wypłacił sobie 113 tys. złotych z rachunku spółki), że „B” wypowiedział umowę spółki jawnej (art. 61 par. 1 ksh) — w odpowiedzi „A” wniósł powództwo o przyznanie mu prawa do przejęcia majątku spółki z obowiązkiem rozliczenia się ze wspólnikiem występującym ze spółki (art. 66 ksh).
Zdaniem pozwanego powództwo podlegało oddaleniu, ponieważ powody, dla których spółka została rozwiązana leżą po obu stronach — jej bieżąca działalność jest nierentowna, kluczowe składniki majątku są obciążone kredytem, zatem jedynym rozwiązaniem jest likwidacja, spieniężenie majątku i spłata zobowiązań.

art. 66 kodeksu spółek handlowych
Jeżeli w spółce składającej się z dwóch wspólników po stronie jednego z nich zaistnieje powód rozwiązania spółki, sąd może przyznać drugiemu wspólnikowi prawo do przejęcia majątku spółki z obowiązkiem rozliczenia się z występującym wspólnikiem zgodnie z art. 65.

Sąd stwierdził, że wypowiedzenie umowy spółki jawnej uzasadnione brakiem wzajemnego zaufania i niemożliwością codziennej współpracy między wspólnikami jest „ważnym powodem”, który obciąża obu wspólników w równym stopniu. Jednakże sam fakt, iż jeden ze wspólników dwuosobowej spółki jawnej wypowiedział umowę spółki nie oznacza, że to po jego stronie zaistniał powód, dla którego doszło do rozwiązania spółki. Taka interpretacja jest oczywiście absurdalna — prowadziłaby bowiem do sytuacji, w której wspólnik, który stwierdził, że dalsze istnienie podmiotu jest bezcelowe, wstrzymywałby się z wypowiedzeniem, tylko dlatego, iż jego pierwszy krok uprzywilejowywałby drugiego ze wspólników. Przejęcie majątku po rozwiązaniu dwuosobowej spółki jawnej przez wspólnika, który cierpliwie „odczekał” w niedopuszczalny sposób ograniczałaby prawo do wypowiedzenia umowy spółki.

Skoro zatem dowody potwierdzają, iż między wspólnikami istniał wieloletni i gorący konflikt, wskutek którego utracili do siebie zaufanie — które jest podstawą funkcjonowania spółki jawnej jako rodzaju spółki osobowej — a wspólnicy wzajemnie kontrolują i blokują swoje posunięcia, zaś ciężar prowadzenia spółki de facto przejął na siebie „B”, to przyznanie majątku spółki (na który składają się głównie nieruchomości) wspólnikowi „A” prowadziłoby do jego nieuzasadnionego faworyzowania. Faworyzowanie  to może wynikać z tego, że unika się w ten sposób procesu likwidacji spółki, która może być dla drugiego wspólnika korzystniejsza, choćby ze względu na możliwość sprzedania wielomilionowego majątku spółki — ryzyko polega też na tym, że spółka nadal byłaby powiązana gospodarczo z innymi podmiotami zależnymi od „B”.
Przejęcie majątku po rozwiązaniu dwuosobowej spółki jawnej jest wyjątkiem od reguły, którą jest likwidacja spółki, zaś w postępowaniu takim sąd uprawniony jest do badania realnych przyczyn wypowiedzenia umowy spółki, nawet jeśli nie samo wypowiedzenie nie jest podważane. Sąd może także odmówić zastosowania art. 66 ksh ze względu na ocenę prognozy możliwości spłaty wspólnika — przy „A” pozostałyby wszakże nieruchomości należące do spółki, co jednak niekoniecznie generowałoby niezbędne przychody, które mogłyby być przeznaczone na spłatę wspólnika „B”.

Z tego względu sąd prawomocnie oddalił całość roszczeń.

2
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Bartek
Gość
Bartek

Tak nie w temacie, chociaż lekko jednak: przeto na zdjęciu nie jest jakaś tam nieruchomość, tylko sam w swoim majestacie dawny budynek sanatorium dra Brehmera znajdujący się w Sokołowsku. Taki obiekt nie może pozostać bezimienny! :-)
https://dziennik.walbrzych.pl/sanatorium-w-sokolowsku-jak-feniks-z-popiolow-foto/