Czy windykowanie niewielkiego długu przez kilkanaście lat może naruszać dobra osobiste dłużnika?

Czy wieloletnie windykowanie długu można traktować jako nękanie dłużnika? Jeśli dług jest niewielki i obejmuje tylko odsetki od spłaconej należności głównej? A windykator, wiedząc, że minął już termin przedawnienia zobowiązania, nie kieruje sprawy na drogę sądową, lecz decyduje się na kilkanaście lat — pisania, telefonowania, esemesowania?

wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z 5 grudnia 2018 r. (sygn. akt I ACa 1096/18)
Uporczywe, wielokrotne domaganie się spełnienia roszczenia przez wierzyciela bez wytoczenia powództwa, może być potraktowane jako działanie naruszające dobra osobiste dłużnika (np. miru domowego) i jako takie być podstawą żądania zadośćuczynienia za doznaną krzywdę.

Wyrok wydano z powództwa klienta banku o ochronę dóbr osobistych naruszonych wieloletnią windykacją niewielkiego długu, który został już w znacznej części spłacony — ale o tę groszową końcówkę nikt nie wytoczył powództwa.

Zaczęło się w 2000 r.: klient banku nie spłacał zaciągniętej pożyczki, więc jego dług został przekazany windykatorowi; w 2001 r. dłużnik podpisał z windykatorami ugodę, w której zobowiązał się do spłaty długu (bez odsetek) w określonym terminie; należność została uregulowana z opóźnieniem, co zdaniem windykatora oznaczało, że ugoda przestała wiązać strony, zaś dłużnik powinien oddać całość zadłużenia z odsetkami; więc kilka tygodni później firma przesłała kolejne wezwanie do zapłaty —  ale po tygodniu przeprosiła za błąd i prowadzenie działań windykacyjnych („pomimo wyjaśnienia sprawy i wyłączenia jej z windykacji firmy…”) — aby pół roku później powrócić do egzekwowania długu w postaci zaległych odsetek (w kwocie 512,11 złotych).
I tak przez kolejnych kilkanaście lat (2003-2016) mężczyzna z różną regularnością dostawał wezwania, wierzytelność była kilkakrotnie sprzedawana — ale nikt nie reagował na jego wyjaśnienia.

Do sądu trafił pozew, w którym dłużnik zażądał 15 tys. złotych zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych — prywatności, miru domowego i wolności jednostki — w szczególności poprzez liczne telefony, w tym do rodziny i sąsiadów (chociaż odbierał wszystkie połączenia, które były wykonywane na jego komórkę), esemesy z pogróżkami (w tym o wpisaniu go jako dłużnika do KRD).

Sąd I instancji powództwo oddalił: fraza o „wyłączeniu spod windykacji” nie oznacza wygaśnięcia zobowiązania, lecz może być interpretowana co najwyżej jako informacja o wygaśnięciu umocowania do działania w imieniu wierzyciela. Co więcej zgodnie z zawartą ugodą brak terminowej spłaty skutkować miał jej bezskutecznością, a przecież powód spóźnił się ze spłatą; skoro dług nadal istniał, to wierzyciel miał prawo podejmować działania w celu jego odzyskania — zaś częstotliwość i forma wezwań do zapłaty nie oznacza, że doszło do nękania, które naruszałoby dobra osobiste powoda.

Częściowo skuteczna okazała się apelacja wniesiona przez mężczyznę: rzeczywiście, skoro dłużnik nie zastosował się do podpisanej ugody i spłacił dług z 3-miesięcznym opóźnieniem, można przyjąć, iż ugoda wygasła — zaś dług (w postaci odsetek od spłaconej należności głównej) nadal nad nim wisiał.
Nie oznacza to jednak, iż wierzyciel może prowadzić windykację przysługującej mu wierzytelności w dowolny sposób. Oczywiście nie ma generalnego obowiązku występowania z powództwem na drogę sądową (wierzyciel może próbować windykacji pozasądowej), ale skoro nie wniósł powództwa ze względu na to, że kwota była niewielka, a roszczenie o zapłatę odsetek było już przedawnione — to roszczenie dłużnika z tytułu naruszenia jego dóbr osobistych jest uzasadnione.
Działania pozwanego windykatora — prowadzenie wieloletniej windykacji w taki sposób, w odniesieniu do relatywnie niewielkiej kwoty — były bezprawne, zaś bezprawność ta wynika ze sprzeczności z zasadami współżycia społecznego. Odpowiedzialności za działania windykatora nie ponosi jednak wierzyciel, na zlecenie którego windykacja została zlecona (bo nie sposób przypisać mu winy w wyborze, art. 429 kc).

Finalnie sąd stwierdził, że wieloletnie windykowanie niewielkiego długu jest działaniem bezprawnym i zawinionym, przeto dłużnikowi należy się zadośćuczynienie, którego adekwatna wysokość wynosić powinna 5 tys. złotych.

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

14 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze