„John Wick 3. Parabellum” — gdyby chociaż te malinoisy umiały mówić…

Krótko i na temat: nie trafilibyśmy do kina na film „John Wick 3. Parabellum”, gdyby nie makabryczna posucha. Jednak nie byliśmy w kinie od dwóch miesięcy (czyli od genialnego „Free Solo”), więc trzeba było coś z tym zrobić.
No i gdyby mi gdzieś nie mignęło, że jest to film o psach.


John Wick 3 Parabellum recenzja

„John Wick 3. Parabellum” — reżyseria Chad Stahelski, scenariusz Derek Kolstad, w roli głównej Keanu Reeves, a obok niego m.in. Halle Berry, Ian McShane, Asia Kate Dillon, Laurence Fishburne, Mark Dacascos. Tego kadru w filmie nie ma — to w ogóle jakiś przedziwny obyczaj rajcowania widzów ujęciami, których nie było — ale nie mogłem sobie odmówić tych wspaniałych maliniaków


W pewnym skrócie: z nie do końca jasnych przyczyn świat się zawziął na biegnącego kaczym krokiem faceta w garniturze zdjętym z Elwooda Bluesa. Uciekając przed zabójcami (i zabijając ich na pęczki), dociera do Zośki, która ma dwa świetnie wyszkolone owczarki belgijskie malinois; maliniaki pomagają facetowi wydostać się z jeszcze jednej opresji, ale czas nagli, więc kobieta z psami odjeżdża kradzionym Range Roverem, a John Wick zasuwa dalej.
Słowem: w filmie dzieje się naprawdę dużo, momentami bardzo brutalnie (ale przy tym widowiskowo — sceny walki momentami jak z „Wejścia Smoka”, a momentami jak z… Bonda), ale nie do końca wiadomo po co. Jeśli problem w tym, że osobiście nie znamy wcześniejszych dzieł, to jednak uważam, że twórca mimo wszystko powinien tak opowiadać, by nawet niezorientowany odbiorca nie czuł się zagubiony. Film mogłyby uratować malinoisy (podobnie jak Wicka i Sofię), ale cóż z tego, skoro fotosy przekłamują rzeczywistość — scen pokazujących co te psy potrafią nie ma na tyle dużo (jakby malinoisy umiały mówić, mogłyby zdjąć z Keanu Reevesa część ciężaru tych scen).

Kompletnie nie jestem targetem, więc u mnie słabe 6/10: plusy za widowiskowy pokaz zdolności obronnych owczarków belgijskich, naprawdę bardzo wartką akcję oraz pewnego rodzaju umowność; olbrzymim minusem filmu jest to, że wygląda on po prostu jak jedna wielka pokazówka scen walki, efektów specjalnych i umiejętności kaskaderów, aż do zatykającej oczy monotonii — ale być może za minus odbieram właśnie to, o co chodziło?

8
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
6 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
judykator72
Gość
judykator72

Wszyscy go ścigają bo zostawał ekskomunikowany za naruszenie zasad hotel continental.

A John Wick powinien być Twoim pozytywnym bohaterem bo morduje tych złych ludzi dlatego że zabili mu psa. Znaczy obrońca zwierząt ;)

Borek
Gość
Borek

W tym właśnie problem, że oglądając ten film bez znajomości poprzednich nie wiadomo czemu go tak ganiają. Jest to gdzieś tam delikatnie wskazane, ale na tyle słabo że po prostu umyka. ;)

judykator72
Gość
judykator72

Jak można nie obejrzeć John Wick 1 i 2. To straszne braki w obcowaniu z kulturą ;) WSTYD :)

A poza tym to też gry komputerowe …

O ile z tego co czytam do Johny Wicka już nie będzie to planują inne filmy w tym uniwersum.

Imię
Gość
Imię

O to właśnie chodziło – ogólna bijatyka ;)