Czy rażąco wygórowane odsetki umowne są podstawą do unieważnienia umowy?

Czy rażąco wygórowane odsetki umowne mogą skutkować częściową nieważnością pożyczki — jeśli umowę podpisano przed wejściem w życie przepisów określających maksymalną wysokość odsetek umownych? Czy jednak zasada swobody umów pozwalała na dowolne określenie ich wysokości przed 2005 r.? (wyrok Sądu Najwyższego z 31 stycznia 2019 r., V CSK 626/17).


rażąco wygórowane odsetki

Odsetki umowne w wysokości 48% rocznie skutkują nieważnością umowy, nawet jeśli pożyczkę zaciągnięto przed wejściem w życie przepisów limitujących wysokość odsetek (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Spór dotyczył zaciągniętej w dniu 30 grudnia 2005 r. pożyczki na kwotę 360 tys. złotych, na pół roku, z oprocentowaniem w kwocie 4% miesięcznie (czyli 48% rocznie). Takie odsetki zostały od pożyczającej wyegzekwowane na podstawie prawomocnego wyroku zaocznego zaopatrzonego w rygor natychmiastowej wykonalności.
Po skutecznym sprzeciwie od wyroku zaocznego sąd prawomocnie uchylił orzeczenie, oddalił powództwo i nakazał zwrot wyegzekwowanej kwoty (art. 338 par. 1 kpc).

Pożyczkodawca wniósł skargę kasacyjną od wyroku, w którym wskazał, że skoro w czasie zaciągania pożyczki nie obowiązywały przepisy o odsetkach maksymalnych, to sąd nie miał podstaw do unieważnienia umowy — a w dodatku skoro należność została ściągnięta na podstawie prawomocnego wyroku, to nie można domagać się jej zwrotu.

art. 359 par. 2(1)-2(3) kc [w brzmieniu aktualnym, ogólnie regulacje te obowiązują od 20 lutego 2006 r.]
§ 2(1). Maksymalna wysokość odsetek wynikających z czynności prawnej nie może w stosunku rocznym przekraczać dwukrotności wysokości odsetek ustawowych (odsetki maksymalne).
§ 2(2). Jeżeli wysokość odsetek wynikających z czynności prawnej przekracza wysokość odsetek maksymalnych, należą się odsetki maksymalne.
§ 2(3). Postanowienia umowne nie mogą wyłączać ani ograniczać przepisów o odsetkach maksymalnych, także w razie dokonania wyboru prawa obcego. W takim przypadku stosuje się przepisy ustawy. 

Oceniając skargę kasacyjną pożyczkodawcy Sąd Najwyższy stwierdził, iż niezależnie od tego, że w dniu kiedy strony zawierały umowę jeszcze nie obowiązywały przepisy ograniczające wysokość odsetek umownych (art. 359 par. 2(1)-2(3) kc), rażąco wygórowane odsetki mogły i mogą być uznane za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, co skutkuje częściową nieważnością umowy (art. 58 par. 2 kc). Nie godzi to w kodeksową zasadę swobody umów i z przepisami pozwalającymi na swobodne kształtowanie przez strony umowy wysokości odsetek — wszakże art. 353(1) kc wprost mówi, że reguła ta nie prowadzić do skutków sprzecznych z zasadami współżycia społecznego.
Miarą oceny czy odsetki umowne w wysokości 48% rocznie może być, nawet w odniesieniu do umów zawartych przed datą wejścia w życie nowych przepisów, art. 359 par. 2(1) kc. Przepis ten nie jest stosowany wprost, ale pozwala na wyznaczenie kierunku oceny czy doszło do naruszenia zasad współżycia społecznego

W konsekwencji oznacza to, że pożyczkobiorca, od którego wyegzekwowano rażąco wysokie odsetki umowne, może żądać zwrotu świadczenia jako nienależnego — zwłaszcza jeśli nie budzi wątpliwości, że zakwestionowane orzeczenie uzyskało walor prawomocności w sposób niezgodny z prawem (jak w tej sprawie — wyrok nie został prawidłowo doręczony, więc nie było podstaw do stwierdzenia jego prawomocności).

PS warto przypomnieć, że kilka dni temu Sąd Najwyższy orzekł podobnie w sprawie ze skargi nadzwyczajnej (wyrok SN z 8 maja 2019 r., I NSNc 2/19).

10
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
9 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Robal
Gość

Heh.. 48% rocznie i to ma być zawyżone oprocentowanie ? W telewizorze reklamują pożyczki z RRSO 168% !!! Albo więcej. nie pamiętam.

RYBY
Gość
RYBY

RRSO to co innego niż oprocentowanie pożyczki.
Przy oprocentowaniu nominalnym 6%, liczone RRSO może wynosić 15-30% w zależności od dodatkowych kosztów, okresu spłaty itd…

Lech
Gość

Co z tego, że co innego? 47% odsetek to zła lichwa, a 168% RRSO to prokonsumenckie lege artis? Przecież z daleka widać, że ta walka z odsetkami i lichwą z wieloma rzeczami ma coś wspólnego, ale na pewno nie z logiką.