Czy ubezpieczyciel może przyjąć przyczynienie się pieszego do wypadku — chociaż sąd karny stwierdził, że wyłącznie winnym był kierowca?

A skoro tak wyszło, że cały tydzień minął nam pod hasłem przyczynienia się do wypadku, dziś czas na kilka akapitów o tym czy ubezpieczyciel może powołać się na przyczynienie się pieszego przechodzącego przez jezdnię do wypadku — chociaż sąd karny uznał wyłącznie winnym kierowcę, który wypadek spowodował?

wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 4 października 2018 r. (sygn. akt V ACa 697/17)
Pieszy przechodzący przez jezdnię w miejscu oznaczonym powinien mieć zapewnione maksymalne bezpieczeństwo. Wprawdzie przechodzący przez jezdnię obowiązany jest zachować szczególną ostrożność i przed wejściem na jezdnię upewnić się, czy nadjeżdżające pojazdy znajdują się w bezpiecznej odległości, jednak obowiązek tym większej szczególnej ostrożności ciąży na kierowcy, który musi zawsze liczyć się z możliwością pojawienia się na jezdni osoby pieszej, jest więc obowiązany zmniejszyć szybkość do granic pozwalających w razie potrzeby na natychmiastowe zatrzymanie pojazdu. W związku z tym kierowca ma obowiązek obserwowania nie tylko jezdni, ale również przylegającego do jezdni w miejscu przejścia chodnika, aby upewnić się, czy nikt nie wkracza na jezdnię, a jeżeli wkracza, to natychmiast hamować, zanim przechodzień znajdzie się na torze jazdy samochodu.

Sprawa dotyczyła odszkodowania dla rodziny za śmierć pieszego, który podczas przejścia przez jezdnię na oznakowanym przejściu — w pochmurny listopadowy dzień, o godzinie 5.00 — został potrącony przez samochód, przez co upadł na przeciwny pas, gdzie najechał nań następny pojazd.

art. 26 ust. 1 pord
Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu.

Wyłącznie winnym nieumyślnego spowodowania wypadku drogowego został kierowca automobilu (art. 177 par. 2 kk), jednak ubezpieczyciel powołał się na opinię biegłego, którego zdaniem pieszy przyczynił się do wypadku w 30%, bo nie zachował należytej ostrożności podczas przechodzenia przez jezdnię. Pozwoliło to na stosowne pomniejszenie kwot przyznanych żonie i dzieciom zmarłego (łącznie wypłacił ok. 150 tys. złotych tytułem zadośćuczynienia (art. 446 par. 4 kc) i odszkodowania za znaczne pogorszenie sytuacji życiowej (art. 446 par. 3 kc) — a do sądu trafił pozew o zapłatę kolejnych 240 tys. złotych.

art. 13 ust. 1 pord
Pieszy, przechodząc przez jezdnię lub torowisko, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność oraz, z zastrzeżeniem ust. 2 i 3, korzystać z przejścia dla pieszych. Pieszy znajdujący się na tym przejściu ma pierwszeństwo przed pojazdem.

Sąd prawomocnie uwzględnił żądania powodów: strona pozwana uznała swą odpowiedzialność co do zasady (przyznając wcześniejsze świadczenia) — bezzasadnie przyjmując, iż można zarzucić, że ofiara przyczyniła się do wypadku. Wiążące dla sądu cywilnego ustalenia wydanego w postępowaniu karnym (art. 11 kpc) orzeczenia skazującego sprawcę wskazują, iż wyłącznie winnym zdarzenia jest kierowca, który nie ustąpił pieszemu pierwszeństwa na przejściu. Sąd karny nie uwzględnił opinii biegłego o rzekomym 30% przyczynieniu się — co oznacza, że własne ustalenia ubezpieczyciela są bezpodstawne.

Owszem z opinii biegłego może wynikać pewnego rodzaju nieprawidłowość zachowania polegająca na braku zachowania szczególnej ostrożności przy przechodzeniu przez jezdnię (art. 13 ust. 1 pord) — ale nie może też pominąć, że obowiązkiem kierowcy, który zbliża się do przejścia dla pieszych, musi zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pieszemu, który znajduje się na przejściu (art. 26 ust. 1 pord).

Nie budzi zatem wątpliwości, że zarówno samo spowodowanie wypadku jak i jego następstwa obciążają kierującego pojazdem, którego surowsza odpowiedzialność wynika nie tylko z zasady ryzyka (art. 436 par. 1 kc), ale też z przepisów ruchu drogowego. Wejście pieszego na przejście, w terenie zabudowanym, jeśli nadjeżdżający samochód był w znacznej odległości (w/g biegłych ok. 82 lub 54 m), niezależnie od prędkości, z jaką poruszał się ten pojazd nie może być traktowane jako niezachowanie ostrożności — bo gdyby kierowca należycie obserwował przedpole, a także chodnik przylegający do przejścia dla pieszych, to miałby możliwość bezpiecznego zatrzymania się.

Podkreślić też należy, iż nawet ocena, że nastąpiło przyczynienie się pieszego przechodzącego przez jezdnię do wypadku nie obliguje sądu do redukcji należnych roszczeń — a to dlatego, że zgodnie z art. 362 kc sąd, miarkując wysokość odszkodowania, bierze pod uwagę wszystkie okoliczności, w tym winę obu stron (por. „Czy instruktor jazdy może żądać od doszkalającej się — której odpowiedzialność jest wyłączona — zadośćuczynienia za wypadek?”).

Biorąc pod uwagę te okoliczności, a także rozmiar i intensywność odczuwanej krzywdy sąd zasądził od ubezpieczyciela na rzecz najbliższej rodziny zmarłego należne im kwoty.

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

7 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze