Czy matka może żądać zadośćuczynienia po śmierci syna, którego przejechał samochód — bo leżał pijany w poprzek jezdni?

Czy matce, której syn zginął w wypadku drogowym przysługuje zadośćuczynienie od ubezpieczyciela sprawcy — czy jednak odpowiedzialność za zadośćuczynienie za śmierć pijanego w wypadku wyklucza stwierdzenie przyczynienia się pokrzywdzonego? (nieprawomocny wyrok SR w Oleśnie z 25 września 2018 r., sygn. akt I C 400/16).


zadośćuczynienie śmierć pijanego wypadku

Przepis o przyczynieniu się pokrzywdzonego nie wyłącza odpowiedzialności ubezpieczonego za zadośćuczynienie za śmierć pijanego w wypadku (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Orzeczenie wydano w sprawie o odpowiedzialność ubezpieczyciela OC z tytułu zadośćuczynienie za naruszenie dóbr osobistych wywołanych śmiercią 21-letniego syna w wypadku w 2003 r. Winnym wypadku był kierowca auta, który w terenie zabudowanym jechał z prędkością ok. 90 km/h, przez co przejechał leżącego na jezdni pijanego rowerzystę, a następnie zbiegł z miejsca zdarzenia (finalnie został za to skazany na 2 lata więzienia w zawieszeniu na 3 lata — sąd stwierdził, iż wprawdzie „z dużym prawdopodobieństwem można przyjąć, że [rowerzysta] znalazł się w pozycji leżącej na jezdni w wyniku samoistnego upadku spowodowanego upojeniem alkoholowym”, więc spowodował wystąpienie wypadku — ale przyczynienie się pokrzywdzonego nie wyklucza odpowiedzialności kierowcy auta).

W 2015 r. matka zażądała od ubezpieczyciela kierowcy wypłaty 100 tys. złotych tytułem zadośćuczynienia, jednak ubezpieczyciel stwierdził, iż pokrzywdzony przyczynił się do wypadku w 40%, więc wypłacił tylko 12 tys. złotych — a sprawa o 36 tys. złotych trafiła do sądu.
Zdaniem strony pozwanej roszczenia były bezzasadne, albowiem w chwili wypadku był nietrzeźwy (2,2 prom. alkoholu we krwi, wracał rowerem po zmroku z baru, nie włączywszy nawet lampek), zaś wskutek upojenia leżał na jezdni zajmując 1,5 metra jej szerokości. Okoliczności te nie budzą wątpliwości, zwłaszcza, że zostały już wcześniej potwierdzone orzeczeniem sądu (w 2011 r. sąd przyznał rodzicom chłopaka po 25 tys. złotych tytułem znacznego pogorszenia się sytuacji życiowej, art. 446 par. 3 kc). Ta kwota, plus dobrowolnie wypłacone dodatkowe 12 tys. złotych (a także 10 tys. złotych na koszty pogrzebu, nagrobka i odzieży żałobnej) pokrywają całość należności tytułem krzywdy oraz szkody powstałej wskutek znacznego pogorszenia się sytuacji życiowej w sferze niematerialnej — skądinąd, zdaniem ubezpieczyciela, kobieta i tak nie wykazała krzywdy, która jest warunkiem zasądzenia zadośćuczynienia (art. 448 kc).

Sąd uwzględnił roszczenia kobiety i zasądził żądaną kwotę: posiadacz mechanicznego środka komunikacji ponosi odpowiedzialność na zasadzie ryzyka (art. 436 par. 1 w zw. z art. 435 par. 1 kc), odpowiedzialność ubezpieczyciela z tytułu polisy OC określa art. 822 kc. W orzecznictwie nie budzi też wątpliwości, iż nawet w odniesieniu do zdarzeń, które miały miejsce przed pojawieniem się w kodeksie cywilnym art. 446 par. 4 kc (co nastąpiło w maju 2008 r.) śmierć wskutek deliktu pozwala na dochodzenie zadośćuczynienia za śmierć osoby bliskiej na podstawie art. 448 kc w zw. z art. 24 par. 1 kc (por. „Czy śmierć męża w wypadku może naruszać dobra osobiste żony?”).
Przesłanką powstania takich roszczeń nie musi być rozstrój zdrowia — wszakże wypadek ze skutkiem śmiertelnym powoduje zerwanie więzi rodzinnych, która to wartość jest dobrem osobistym w rozumieniu art. 23 kc. Przyjmuje się też, że na rozmiar krzywdy wywołany śmiercią osoby bliskiej wpływ mają m.in. dramatyzm doznań osoby bliskiej, poczucie osamotnienia i pustki, cierpienia moralne i wstrząs psychiczny wywołany śmiercią osoby najbliższej, rodzaj i intensywność więzi łączącej pokrzywdzonego ze zmarłym, wystąpienie zaburzeń będących skutkiem tego odejścia (np. nerwicy, depresji), stopień w jakim pokrzywdzony będzie umiał się znaleźć w nowej rzeczywistości i zdolności jej zaakceptowania, leczenie doznanej traumy.

Tymczasem w toku postępowania biegła z zakresu psychiatrii stwierdziła, iż „na skutek śmierci syna powódka doznała zaburzeń przekraczających normalną w okolicznościach nagłej śmierci osoby bliskiej reakcję żałobną (wytłuszczenie sądu), zaś wstrząs psychiczny doprowadził do rozstroju zdrowia kwalifikowanego jako zaburzenie psychiczne w postaci zaburzeń depresyjnych reaktywnych (stały uszczerbek na zdrowiu wynosi 5%). Kobieta nie poradziła sobie ze stresem, a objawy depresyjne miały negatywny wpływ na jej codzienne funkcjonowanie. Mimo upływu kilkunastu lat matka cały czas nosi zdjęcie zmarłego syna w portfelu — niewątpliwie wszystkie te okoliczności świadczą o rzeczywistym odczuwaniu cierpienia po śmierci dziecka.

Więź łącząca matkę z dzieckiem jest bodaj najsilniejszą z więzi międzyludzkich, a jej przedwczesne nagłe i tragiczne zerwanie w dodatku na skutek czynu niedozwolonego stanowi dla matki niewymowną krzywdę, która winna być kompensowana odpowiednio wysokim zadośćuczynieniem.

Nie budzi też wątpliwości, że jadąc rowerem w stanie nietrzeźwości syn przyczynił się do zaistnienia szkody (art. 362 kc) w 40% — jednakże ustalenie stopnia przyczynienia się pokrzywdzonego jest warunkiem wstępnym — koniecznym acz nie wystarczającym — do miarkowania wysokości odszkodowania, bo nie stopień przyczynienia się ma wyznaczać zakres ograniczenia odpowiedzialności odszkodowawczej (por. „Czy instruktor jazdy może żądać od doszkalającej się — której odpowiedzialność jest wyłączona — zadośćuczynienia za wypadek?”).

Odpowiedzialności ubezpieczyciela nie wyłącza wcześniejsza wypłata odszkodowania za znaczne pogorszenie się sytuacji życiowej po śmierci dziecka — podstawą prawną świadczenia był art. 446 par. 3 kc, który co do zasady uwzględnia aspekt krzywdy wyłącznie w kontekście szkody materialnej (słowem: sama krzywda nie wystarczy do wypłaty odszkodowania na podst. art. 446 par. 3 kc, ale jest samoistną podstawą do żądania zadośćuczynienia na podst. art. 448 kc).

Finalnie sąd uznał, że 36 tys. złotych tytułem zadośćuczynienia — dodatkowo do przyznanych wcześniej 12 tys. złotych — stanowi adekwatną rekompensatę za krzywdę odczuwaną przez matkę wskutek zerwania więzi ze zmarłym synem, a kwota ta uwzględnia stopień przyczynienia się ofiary do wypadku.

6
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
4 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Tomek
Gość
Tomek

Czy te 36 tys. zapłaci ubezpieczyciel a potem w ramach regresu ściągnie od kierowcy, który uciekł z miejsca wypadku?

matipl
Gość

BTW: Czy takie sprawy się przedawniają?