Jak należy obliczać termin awizacji wypowiedzenia kredytu?

A skoro już tylko czekamy na publikację nowelizacji kpc zmieniającej m.in. reguły doręczeń w postępowaniu sądowym, to dziś dobry moment na kilka akapitów o tym jak wygląda obliczanie terminu awizacji korespondencji prywatnej — na przykład wypowiedzenia kredytu wysłanego przez bank?


obliczanie terminu awizacji korespondencji

Obliczanie terminu awizacji korespondencji przesłanej przez bank (np. wypowiedzenia kredytu) następuje zgodnie z art. 111 kc


wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 28 lutego 2019 r. (VI ACa 1436/17)
Dla rozpoznania istoty niniejszej sprawy konieczne było dokonanie oceny, czy wypowiedzenie umowy kredytowej było uzasadnione, a należność kredytowa, zgodnie z zapisami umowy, stała się w całości wymagalna, a także czy prawidłowo obliczono wysokość zadłużenia. Istotna w tym kontekście jest również ocena czy zawarte w umowie kredytowej uregulowania nie zawierały w sobie klauzul niedozwolonych w rozumieniu art. art. 385(1) kc. Trybunał Sprawiedliwości stoi na stanowisku, że dla zapewnienia należytej efektywności dyrektywy sąd krajowy zobowiązany jest do zbadania z urzędu, czy dane warunki umowne wchodzące w zakres stosowania dyrektywy mają nieuczciwy charakter, i do tego, by dokonawszy takiego badania, zniwelował brak równowagi między konsumentem a przedsiębiorcą.

Orzeczenie (którego teza urzędowa nijak ma się do tego co w uzasadnieniu najciekawsze) wydano z powództwa banku o zwrot kredytu hipotecznego zaciągniętego przez małżeństwo.
W umowie było zastrzeżenie, iż w przypadku nieterminowej spłaty bank może pisemnie wypowiedzieć kredyt, wysyłając wypowiedzenie na adres wskazany na umowie. Adresat listu z wypowiedzeniem nie odebrał, zatem przesyłka została awizowana (27 sierpnia 2015 r.) — a następnie, ze względu na brak podjęcia w terminie, zwrócona do nadawcy (11 września 2015 r.)

art. 111 kc
§ 1. Termin oznaczony w dniach kończy się z upływem ostatniego dnia.
§ 2. Jeżeli początkiem terminu oznaczonego w dniach jest pewne zdarzenie, nie uwzględnia się przy obliczaniu terminu dnia, w którym to zdarzenie nastąpiło.

Sąd I instancji oddalił roszczenia banku: biorąc pod uwagę rozporządzenie w/s warunków wykonywania usług powszechnych przez operatora wyznaczonego 14-dniowy termin na odbiór awizowanej przesyłki upływał 12 września 2015 r. Skoro więc poczta odesłała list dzień wcześniej, wypowiedzenie umowy kredytowej jest bezskuteczne, zatem bank może dochodzić tylko i wyłącznie należności przeterminowanych, których ustalenie możliwe nie jest.

art. 61 par. 1 kc
Oświadczenie woli, które ma być złożone innej osobie, jest złożone z chwilą, gdy doszło do niej w taki sposób, że mogła zapoznać się z jego treścią. Odwołanie takiego oświadczenia jest skuteczne, jeżeli doszło jednocześnie z tym oświadczeniem lub wcześniej.

W apelacji bank zauważył, że nie dość, że w sprawie źle policzono terminy (bo 14 dni od 28 sierpnia mija 10 września, więc poczta mogła odesłać przesyłkę wskutek bezskutecznej awizacji owego 11 września), to w dodatku pozwany nie udowodnił, że próbował odebrać list choćby tego rzekomego ostatniego dnia, zatem błędnie przyjęto, że pozwany nie został skutecznie zawiadomiony o wypowiedzeniu kredytu.

Sąd odwoławczy uwzględnił tę argumentację i zaskarżone orzeczenie uchylił: zgodnie z rozporządzeniem operator wyznaczony wydaje adresatowi awizowaną przesyłkę w terminie 14 dni, termin ten liczy się od dnia następnego po dniu doręczenia zawiadomienia, ale oblicza się go w sposób określony w art. 111 par. 1 kc. Skoro zatem „zawiadomienie o otrzymaniu przesyłki zostało pozwanemu doręczone w dniu 26 sierpnia 2015 r.” (sic!), to 14-dniowy termin na jego odbiór rozpoczął bieg 28 sierpnia, zatem ostatnim, czternastym dniem był 10 września 2015 r. — zatem 11 września 2015 r. był piętnastym dniem, w którym poczta mogła już list odesłać. Błąd w obliczeniach wynika z niewłaściwej wykładni art. 111 par. 2 kc, zgodnie z którym jeśli termin biegnie od określonego zdarzenia (awizacja), przy obliczaniu jego długości nie bierze się pod uwagę dnia, w którym owo zdarzenie miało miejsce — nie należało zatem liczyć dnia awizacji (27 sierpnia), zaś sąd powinien obliczyć 14 dni od pierwszego dnia biegu terminu (28 sierpnia).

Finalnie oznacza to, że przesyłka czekała na odbiór okrągłe 14 dni, ale adresat jej nie podjął, to należy przyjąć, iż kredytobiorca mógł zapoznać się z jego treścią w rozumieniu art. 61 par. 1 kc, a zatem wypowiedzenie jest skuteczne.

Na marginesie uzasadnienia sąd zauważył, że istotą sporu jest zasadność żądania zapłaty należności wynikającej z umowy kredytowej, zaś kwestia skuteczności wypowiedzenia umowy jest tylko kwestią poboczną (warunkiem dochodzenia należności jest wypowiedzenie umowy, ale merytorycznego znaczenia dla relacji banku z kredytobiorcami owo wypowiedzenie nie ma). Tymczasem sąd powinien był zbadać podstawy roszczenia, zarzuty powoda, odnieść się do sposobu obliczenia należności, sprawdzić czy w umowie kredytowej nie było klauzul abuzywnych (tę zaś należy uwzględnić z urzędu, por. uzasadnienie uchwały SN z 6 kwietnia 2018 r., III CZP 114/17 oraz orzecznictwo TSUE).

Uchybienie tego rodzaju — oddalenie powództwa wyłącznie w oparciu o rozważania poświęcone skuteczności doręczenia wypowiedzenia umowy — oznacza, że sąd I instancji nie rozpoznał istoty sprawy. Bez analizy merytorycznej zasadności powództwa nie sposób odnieść się do argumentacji obu stron (gdyby zrobił to sąd odwoławczy, doszłoby do naruszenia zasady dwuinstancyjności postępowania), przeto nie pozostało nic innego jak uchylenie orzeczenia i zwrot sprawy do ponownego rozpoznania.

Q.E.D.

Dodaj komentarz

avatar

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o