Co ma Księżyc do prawa pracy?

A w sobotę mieliśmy 50 rocznicę wdrapania się człowieka na Księżyc — dziś czas na kilka akapitów o tym co ma Księżyc do prawa pracy? (wyrok Sądu Najwyższego z 15 stycznia 2019 r., II PK 252/17).

Orzeczenie dotyczyło powództwa ciężarnej pracownicy, która miała umowę na czas określony (do 5 stycznia). Kobieta przedstawiła pracodawcy zaświadczenie lekarskie, z którego wynikało, że przewidywanym dniem porodu jest 18 lipca — ale mimo tego pracodawca nie przedłużył umowy o pracę, która uległa rozwiązaniu.
Zdaniem kobiety rozwiązanie umowy nastąpiło z naruszeniem art. 177 par. 3 kp, zatem do sądu pracy trafił pozew o przywrócenie do pracy.

art. 177 par. 3 kodeksu pracy
Umowa o pracę zawarta na czas określony albo na okres próbny przekraczający jeden miesiąc, która uległaby rozwiązaniu po upływie trzeciego miesiąca ciąży, ulega przedłużeniu do dnia porodu.

Sąd prawomocnie uwzględnił powództwo i przywrócił powódkę do pracy: w momencie rozwiązania umowy (5 stycznia) kobieta była w 3 miesiącu (12-13 tygodniu) ciąży (co potwierdza fakt, że poród nastąpił 8 lipca), toteż w momencie rozwiązania umowy jej stosunek pracy podlegał ochronie — zaś umowa powinna zostać przedłużona do dnia porodu.

W skardze kasacyjnej pracodawca zarzucił, iż z wyliczeń sądu wynika, że 5 stycznia powódka była w trzecim miesiącu ciąży, zatem zastosowanie art. 177 par. 3 kp było niewłaściwe.

Sąd Najwyższy podzielił ten pogląd: w judykaturze przyjmuje się, że „termin upływu trzeciego miesiąca ciąży (art. 177 § 3 kp), oblicza się w równej miary miesiącach księżycowych (28 dni)”, toteż warunkiem udzielenia ochrony z tytułu macierzyństwa niezbędne jest ustalenie, iż w dniu rozwiązania umowy na czas określony kobieta jest w co najmniej 85 dniu ciąży (3 miesiące księżycowe + 1 dzień). Ochrona przed zwolnieniem z pracy przysługuje bowiem po upływie 3 miesiąca ciąży, nie w okresie od zakończenia 3 miesiąca ciąży (por. wyrok SN z 5 grudnia 2002 r., I PK 33/02).

Tymczasem sądy orzekły na korzyść pracownicy, chociaż ustalenia nie pozwoliły na jednoznaczne określenie czy owego 5 stycznia kobieta była w 3 miesiącu i 1 dniu ciąży — stwierdzenie, że pracownica była „w trzecim miesiącu ciąży czyli w jej 12-13 tygodniu” jest niejednoznaczne, a w dodatku sprzeczne, bo to oznacza, że powódka była albo w trzecim miesiącu (12 tygodniu) albo w czwartym miesiącu (13 tygodniu) ciąży — czyli albo ochronie podlegała, albo nie, czego jednak sądy nie ustaliły prawidłowo.

Z tego względu SN zdecydował o uchyleniu zaskarżonego orzeczenia i zwrocie sprawy do ponownego rozpoznania.

2
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
mmm777
Gość
mmm777

Czyli gdzieś tam musiało być ‘miesięcy księżycowych’, a oni to przegapili?
“Umownie określa się, że ciąża trwa około 9 miesięcy kalendarzowych lub 10 miesięcy księżycowych (każdy z nich składa się z 4 tygodni, a więc 28 dni)”

b52t
Gość
b52t

Miesiąc kalendarzowy – tutaj w sukurs idzie art. 114 K.c. – to nie cztery tygodnie kalendarzowe, czyli 28 dnia, a 30 dni. Musi być jakaś pomyłka.