Czy sprawca szczególnie okrutnego zabicia psa może liczyć na łagodny wyrok — bo wyraził skruchę i spłodził córkę?

A teraz coś z całkiem innej beczki: czy oskarżony o szczególnie okrutne zabicie psa — na tyle brutalne, że sąd wymierzył mu karę w maksymalnym wymiarze — może liczyć na obniżenie wyroku, bo zachodzą okoliczności łagodzące surowość kary takie jak wyrażenie skruchy i założenie rodziny? (wyrok Sądu Najwyższego z 16 maja 2019 r., IV KK 69/18).


Okoliczności łagodzące surowość kary

Okoliczności łagodzące surowość kary? Psiapsiółka nie rozumie dlaczego jeden dostał 3 lata, a drugi 8 miesięcy (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Orzeczenie dotyczyło recydywisty oskarżonego o zabicie („wspólnie i w porozumieniu z inną ustaloną osobą”) ze szczególnym okrucieństwem psa — uwiązanego na łańcuchu mieszańca, któremu zadano ciosy maczetą, pustakiem i siekierą.

art. 35 ust. 1-2 ustawy o ochronie zwierząt (w brzmieniu aktualnym)
1. Kto zabija, uśmierca zwierzę albo dokonuje uboju zwierzęcia z naruszeniem przepisów art. 6 ust. 1, art. 33 lub art. 34 ust. 1-4
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
1a. Tej samej karze podlega ten, kto znęca się nad zwierzęciem.
2. Jeżeli sprawca czynu określonego w ust. 1 lub 1a działa ze szczególnym okrucieństwem podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Zdaniem oskarżonego w sprawie nie wzięto pod uwagę czy „to jego rany zabiły to zwierzę” — raz, że pies miał inne rany, dwa, że po pobiciu psa poszedł do auta schować narzędzie, którym bił psa, więc był przy tym jak współoskarżony dobijał psa (w obrońca w swej apelacji stwierdził, że skoro nie wiadomo czy to mężczyzna zabił psa, to być może jego odpowiedzialność powinna być ograniczona do znęcania się nad psem) — a poza tym wyraził skruchę i przeprosił właściciela psa, a także się ożenił i ma małą córkę.
Mimo to oskarżony został został prawomocnie uznany winnym zarzucanego czynu i skazany na najsurowszą możliwą karę 3 lat bezwarunkowego pozbawienia wolności (art. 35 ust. 1 uoz w zw. z art. 35 ust. 2 uoz, w brzmieniu sprzed zmian).

W kasacji obrońca zarzucił, że skoro oskarżonemu można zarzucać tylko okaleczenie psa i nie wiadomo, który ze sprawców zadał mu śmierć, to przecież nie można go skazać za zabicie zwierzęcia — zaś w każdym przypadku orzeczona kara jest rażąco niewspółmierna wobec okoliczności łagodzących (skruchy i założenia rodziny).

art. 440 kpk
Jeżeli utrzymanie orzeczenia w mocy byłoby rażąco niesprawiedliwe, podlega ono niezależnie od granic zaskarżenia i podniesionych zarzutów zmianie na korzyść oskarżonego albo w sytuacji określonej w art. 437 § 2 zdanie drugie uchyleniu.

Sąd Najwyższy tylko częściowo podzielił te sugestie. Przedmiotem kasacji nie może być zarzut błędu w ustaleniach faktycznych, nawet jeśli ukryje się go pod zarzutem naruszenia prawa materialnego lub procesowego (niewłaściwej oceny dowodów) — skoro zatem w sprawie ustalono, że oskarżony „wspólnie i w porozumieniu” zabił psa, to z takim ustaleniem polemizować przed SN nie można. Oceny takiej nie zmienia także podważanie opinii biegłego w zakresie weterynarii — bo w świetle oskarżenia nawet ustalenie, że to nie jego ciosy spowodowały śmierć zwierzęcia, nie doprowadziłoby to do ekskulowania sprawcy.

Trafne natomiast okazał się argument odnoszący się do surowości kary: sąd rzeczywiście stwierdził, że „nie ustalił żadnych okoliczności łagodzących wymiar kary” i skazał sprawcę na najsurowszą karę 3 lat więzienia — pomijając przy tym, że w apelacji oskarżony przypominał, że przyznał się do kary, przeprosił właściciela psa, kilkakrotnie wyraził skruchę, a także istotnie odmienił swą sytuację osobistą i rodzinną — podczas gdy współsprawcy (który się nie pokajał) „wlepiono” tylko 8 miesięcy.
W świetle tych okoliczności można przypuszczać, że wyrok jest zbyt surowy w rozumieniu art. 440 kpk — a na pewno sposób oceny apelacji odbiegał od wymogów określonych w art. 433 par. 2 kpk i art. 457 par. 3 kpk — zatem podlegał uchyleniu, a sprawa do ponownego rozpoznania.

Zamiast komentarza: to jest dobre orzeczenie do zapamiętania przy kolejnej dyskusji pt. „czy surowość czy nieuchronność kary…” — oraz polemik (przecież często całkiem słusznych) z inklinacjami do dalszego zaostrzania sankcji. Być może by się okazało, że gdyby wówczas widełki były „do lat 5” (jak dziś, SN nie zauważyłby rażącej niesprawiedliwości kary, która została wymierzona w samym najgórniejszym jej przedziale…

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

2 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze