Czy umowa zlecenia i etat — na to samo, ale w powiązanej firmie — oznacza, że pracownik ma dwie umowy o pracę?

Czy sytuacja, w której osoba wykonuje takie same czynności na rzecz dwóch różnych podmiotów — na podstawie umowy zlecenia i równolegle na podstawie umowy o pracę — oznacza, że pracownik ma dwa etaty? Czy ustalenie istnienia stosunku pracy jest możliwe jeśli zlecenie jest wykonywane równocześnie z umową o pracę, ale bez organizacyjnego rozdzielenia stosunków zobowiązaniowych? Czy jednak brak wyraźnego wyodrębnienia czynności wykonywanych na etacie i na zleceniu oznacza, że jest tylko jedna umowa, co stoi na przeszkodzie ustaleniu istnienia stosunku pracy? (wyrok Sądu Najwyższego z 13 marca 2019 r., II PK 306/17).

Orzeczenie dotyczyło kobiety, która na podstawie dwóch różnych umów — o pracę, za wynagrodzeniem minimalnym oraz umowy zlecenia (z wynagrodzeniem 5 tys. złotych miesięcznie) — zawartych z dwoma powiązanymi spółkami wykonywała taką samą pracę (przedstawiciela handlowego — prelegenta w branży fizjoterapeutycznej i paramedycznej). Zdaniem kobiety identyczność zakresów obowiązków oznaczała, że umowa zlecenia w rzeczywistości była umową o pracę, zatem wystąpiła o ustalenie, że ze zleceniodawcą też łączył ją stosunek pracy.

art. 22 par. 1-1(1) kodeksu pracy
§ 1. Przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca — do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem.
§ 1(1). Zatrudnienie w warunkach określonych w § 1 jest zatrudnieniem na podstawie stosunku pracy, bez względu na nazwę zawartej przez strony umowy.

Sąd pracy prawomocnie uwzględnił roszczenia: powódka świadczyła na rzecz pozwanej spółki pracę — osobiście, na ryzyko i pod kierownictwem pracodawcy, który określał czas i miejsce pracy (kobieta m.in. podpisywała listę obecności, była podporządkowana regulaminowi pracy, wykonywała polecenia przełożonych i była zobowiązana do stałej dyspozycyjności w czasie pracy, art. 22 par. 1-1(1) kp). Zawarcie umowy zlecenia na warunkach umowy o pracę jest nadużyciem prawa obliczonym wyłącznie na uniknięcie obciążeń związanych ze stosunkiem pracy, co implikuje ustalenie istnienia stosunku pracy.

Zleceniodawca-pracodawca postanowił nie składać broni, więc od wyroku wpłynęła skarga kasacyjna, w której przedstawiono następującą argumentację: skoro sąd ustalił, że umowa zlecenia nie była faktycznie w ogóle wykonywana, a kobieta cały czas w rzeczywistości świadczyła pracę na rzecz innej spółki (zlecenie było wyłącznie „podkładką” pod wypłatę), to nie było podstaw do „przemiany” zlecenia w stosunek pracy. Co więcej stwierdzając pozorność czynności prawnej (art. 83 par. 1 kc) lub obejście prawa (art. 58 par. 2 kc) sąd powinien orzec o jej bezwzględnej nieważności — w konsekwencji nie doszło do zawarcia jakiegokolwiek umowy między powódką a pozwaną.

Badając skargę kasacyjną Sąd Najwyższy przypomniał, iż w utrwalonym orzecznictwie przesądzono, że jeśli zleceniobiorca-pracownik wykonuje te same czynności, cały czas pod kierunkiem podmiotu, który go nadzoruje i nim kieruje, to można przyjąć, iż jest związany jedną więzią prawną — tylko z tym pracodawcą. W takim przypadku umowa cywilnoprawna, która nie jest realizowana, nie rodzi stosunku obligacyjnego przez samo jej zawarcie — a sąd w ogóle nie musi jej badać i oceniać.

Tymczasem w sprawie sąd stwierdził, że powódka pozostaje w więzi prawnej z dwoma podmiotami, wykonując takie same czynności, bez ich organizacyjnego rozgraniczenia — błędnie konkludując, iż brak możliwości rozgraniczenia relacji z dwiema spółkami nie ma znaczenia, bo przecież kobieta mogła mieć dwie umowy o pracę i świadczyć na ich podstawie wykonywać takie same czynności. Takie rozumowanie byłoby prawidłowe wyłącznie pod warunkiem ustalenia, że podpisana umowa o pracę nie była w ogóle wykonywana (właśnie z racji jej pozorności), a kobieta świadczyła czynności wyłącznie na rzecz pozwanej spółki — co prowadziłoby do wniosku, że istniał tylko jeden stosunek zobowiązaniowy łączący powódkę z jedną tylko spółką.

Wychodząc z założenia, iż w postępowaniu nie ustalono rzeczywistych okoliczności współpracy z dwiema różnymi firmami, SN zaskarżony wyrok uchylił i zwrócił sprawę do ponownego rozpoznania.

Dodaj komentarz

avatar

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o