Czy kara za odmowę podania tożsamości kierującego autem oznacza ustawowy obowiązek denuncjacji siebie samego?

A skoro tydzień było o tym, że administracyjne zatrzymanie prawa jazdy za jazdę z nadmierną prędkością nie jest uzależnione od uprzedniego ukarania za takie wykroczenie (por. uchwała NSA I OPS 3/18), to dziś czas na kilka akapitów o tym, że kara za odmowę podania osoby, której właściciel powierzył swój pojazd nie oznacza obowiązku denuncjacji siebie samego i nie narusza konstytucyjnych gwarancji obrony w procesie karnym.


kara odmowę podania osoby powierzył pojazd

Współwłaścicielka za kierownicą Kia Soul (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


wyrok Sądu Okręgowego Warszawa-Praga z 31 maja 2019 r. (VI Ka 1257/18)
Właściciel lub posiadacz samochodu nie może uchylić się od wypełnienia obowiązku określonego w art. 78 ust. 4 ustawy prawo o ruchu drogowym, nawet jeśli odpowiedź ta mogłaby narazić jego lub osobę dla niego najbliższą na odpowiedzialność za wykroczenie.

Orzeczenie dotyczyło kierowcy auta, który nie odpowiedział straży miejskiej na wezwanie do udzielenia informacji o osobie, której powierzył pojazd (art. 78 ust. 4 pord), za co został ukarany grzywną w wysokości 500 złotych (art. 96 par. 3 kw).

art. 78 ust. 4 pord
Właściciel lub posiadacz pojazdu jest obowiązany wskazać na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie, chyba że pojazd został użyty wbrew jego woli i wiedzy przez nieznaną osobę, czemu nie mógł zapobiec.

W apelacji od wyroku obwiniony powołał się na konstytucyjne prawo do obrony (art. 42 ust. 2 Konstytucji RP), które gwarantuje mu także prawo do odmowy udzielenia odpowiedzi na takie wezwanie — oraz wyklucza możliwość pociągnięcia go do odpowiedzialności (w sprzeciwie od wyroku nakazowego poinformował, że sam kierował własnym autem, a przecież nie ma obowiązku samooskarżenia).

art. 96 par. 3 kw
Tej samej karze [grzywny] podlega, kto wbrew obowiązkowi nie wskaże na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie.

Sąd odwoławczy nie podzielił tego poglądu: art. 96 par. 3 kw sankcjonuje naruszenie ustawowego obowiązku wskazania osoby, której właściciel pojazdu powierzył go do kierowania lub używania w określonym czasie. Jest to wykroczenie indywidualne, zatem sankcji podlegać może wyłącznie osoba, na którą przepis ustawowy obowiązek taki nałożył; z odpowiedzialności zwolnić można się wyłącznie po wykazaniu, iż pojazd został użyty wbrew woli i wiedzy właściciela, przez nieznaną osobę, któremu to użyciu nie można było zapobiec. Wykroczenie to można popełnić zarówno odmawiając wskazania tej osoby, udzielając odpowiedzi w sposób uniemożliwiający ustalenie konkretnej osoby, a nawet udzielając odpowiedzi wymijającej lub zasłaniając się niepamięcią — jak też w ogóle nie udzielając żadnej odpowiedzi.

W ocenie sądu obwiniony niewłaściwie postrzega prawo do obrony oraz prawo do odmowy dostarczenia dowodów na swoją niekorzyść: wszakże meritum sprawy dotyczyło wykroczenia polegającego na niewłaściwym parkowaniu, zatem obowiązek udzielenia informacji o osobie, której samochód został powierzony nie ma bezpośredniego związku z czynem, którego się dopuścił (w „bazowym” postępowaniu obwiniony będzie mógł skorzystać z pełnego prawa do obrony). Art. 78 ust. 4 pord nie ma na celu wskazania sprawcy wykroczenia, lecz wyłącznie osoby, której pojazd został powierzony — która to osoba będzie mogła skorzystać z prawa do obrony w toku jej postępowania — zatem sankcja z art. 96 par. 3 kw nie jest sankcją za niewskazanie sprawcy wykroczenia.

Stąd też właściciel samochodu — jako świadek — nie może odmówić wypełnienia obowiązku, nawet jeśli udzielenie odpowiedzi narażałoby jego lub osobę mu bliską na odpowiedzialność wykroczeniową. Owszem, oznacza to, że ustawodawca dopuścił możliwość postawienia świadka w sytuacji konfliktowej, a to dlatego, iż uznał, że w przypadku odpowiedzialności za wykroczenie ryzyko nie jest tak istotne jak w przypadku popełnienia przestępstwa. Nie oznacza to, że ustawodawca zastawił swego rodzaju pułapkę na właściciela pojazdu — wszakże w państwie prawa każdy powinien ponosić odpowiedzialność za naruszenie obowiązku wynikającego z przepisu prawa. Co więcej zarzutu niekonstytucyjności — wynikającego z obowiązku samodenuncjacji lub denuncjacji osoby najbliższej — nie uwzględnił Trybunał Konstytucyjny (wyrok TK z 30 września 2015 r., K 3/13).

Niezależnie od tego sąd uznał za zasadną argumentację obwinionego dotyczącą wysokości orzeczonej kary oraz okoliczności sprawy (które nie zostały w uzasadnieniu przywołane), finalnie zmieniając zaskarżony wyrok i odstępując od wymierzenia kary.

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

21 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze