Czy członek zarządu spółki odpowiada za jej długi jeśli został odwołany, ale nadal jest wpisany w KRS?

A teraz coś z nieco innej beczki: czy odpowiedzialność członka zarządu za długi spółki z art. 299 ksh wynika z samego faktu, iż jest on wpisany do KRS? Czy jednak, skoro wpis w KRS nie ma charakteru konstytutywnego, członek zarządu nie odpowiada za zobowiązania, które powstały po faktycznym odwołaniu z funkcji — ale przed wykreśleniem go z rejestru?

wyrok Sądu Najwyższego z 8 marca 2019 r. (III CSK 96/17)
Wpis w rejestrze określonej osoby jako członka zarządu spółki z o.o. nie rozstrzyga per se o ponoszeniu przez tę osobę odpowiedzialności na zasadach przewidzianych w art. 299 ksh.

Orzeczenie wydano w sprawie z powództwa kontrahenta przeciwko członkom zarządu spółki z o.o., która nie zapłaciła za kupiony w jesienią 2009 r. towar.

Prowadzona przeciwko spółce egzekucja 50 tys. złotych okazała okazała się bezskuteczna, zatem wierzyciel postanowił skorzystać z dobrodziejstw odpowiedzialności osobistej prezesa i wiceprezesa zarządu (art. 299 par. 1 ksh). W ocenie pozwanych roszczenia były bezpodstawne, ponieważ zostali odwołani z zarządu już w styczniu 2009 r., zatem w spornym okresie nie byli członkami organu, przez co nie mogą ponosić odpowiedzialności za zobowiązania spółki.

art. 299 par. 1 ksh
Jeżeli egzekucja przeciwko spółce okaże się bezskuteczna, członkowie zarządu odpowiadają solidarnie za jej zobowiązania.

Sąd uwzględnił roszczenia w całości: pozwani byli członkami zarządu dłużniczki w spornym okresie, prezes (jedyny wspólnik spółki) od lipca 2007 r., wiceprezes od listopada 2008 r.; dopiero wiosną 2010 r. prezes sprzedał swoje udziały wiceprezesowi i został odwołany z zarządu (a z KRS wykreślony w maju 2010 r.). Twierdzenia obu pozwanych i protokół zebrania wspólników są niewiarygodne, ponieważ zmiany nie zostały ujawnione w Krajowym Rejestrze Sądowym.

Skuteczna okazała się apelacja pozwanego ex-prezesa: skoro istnieje dokument potwierdzający, iż prezes został odwołany z funkcji już w styczniu 2009 r., to mimo nieujawnienia tej informacji w KRS, przestał zarządzać spółką i mieć jakikolwiek wpływ na prowadzenie jej spraw i zaciąganie zobowiązań. Od tego okresu spółką zarządzał wyłącznie drugi członek zarządu, przeto tylko on może ponosić odpowiedzialność za jej długi.

Stanowisko to potwierdził Sąd Najwyższy: odpowiedzialność związaną z bezskutecznością egzekucji zobowiązania z majątku spółki z o.o. ponoszą osoby będące członkami jej zarządu w czasie istnienia podstawy tego zobowiązania, jeśli istniały przesłanki upadłości spółki, ale stosownego wniosku nie zgłoszono. Nie ma natomiast znaczenia kiedy doszło do bezskutecznej egzekucji (odpowiedzialności nie wyłącza fakt, iż egzekucja nie udała się po odwołaniu z zarządu).

W utrwalonym orzecznictwie przyjmuje się, iż samo sobie figurowanie danej osoby w KRS jako członka zarządu spółki nie może przesądzać o odpowiedzialności na podstawie art. 299 ksh. Uchwała o odwołaniu członka zarządu (art. 201 par. 4 ksh) jest skuteczna niezależnie od tego czy zmiana zostanie ujawniona w KRS — stąd też odpowiedzialność będzie ponosiła osoba niewpisana do KRS, która faktycznie wchodzi w skład organu zarządzającego, ale nie będzie jej ponosić ktoś, kto w KRS nadal figuruje, ale w rzeczywistości nie ma wpływu na zarządzanie podmiotem.
Podkreślić też należy, że wpis członków zarządu spółki do Rejestru ma charakter deklaratywny, zaś ustawowe domniemania chronią osoby trzecie w relacjach ze spółką, ale nie w relacjach z członkami zarządu tej spółki. Odpowiedzialności byłego prezesa zarządu nie można także wywodzić z przepisu nakazującego złożenie stosownego wniosku do KRS (art. 5 par. 1 ksh).
Bezzasadne były także argumenty odnoszące się do skutków prawomocności postanowienia o wpisie członka zarządu do KRS i naruszeniu art. 365 par. 1 kpc: postanowienie takie wyłącznie to wprowadza domniemanie (art. 17 ust. 1 uKRS), które wiąże sąd, ale może być skutecznie obalone w toku postępowania.

Oznacza to, że pozwany prezes spółki nie ponosi zatem odpowiedzialności za długi, które powstały po jego kadencji, bo zostały zaciągnięte przez spółkę dopiero po odwołaniu go ze stanowiska, zatem zaskarżone orzeczenie zostało utrzymane w mocy.

Dodaj komentarz

avatar

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o