Czy prezes odpowiada za naruszenie praw do wizerunku, którego dopuściło się jego stowarzyszenie?

A skoro kilka dni temu było o tym, że organizacja nie może oskarżać za pomówienie jej prezesa, to dziś czas na kilka akapitów o tym jak wygląda odpowiedzialność członków zarządu stowarzyszenia za delikt, do którego dopuściło się stowarzyszenie — na przykład za naruszenie praw do wizerunku jakiejś osoby?

wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 24 stycznia 2019 r. (I ACa 716/18)
Nie można utożsamiać działań pozwanego jako osoby fizycznej w ramach własnej działalności gospodarczej z działaniami pozwanego jako organu stowarzyszenia na stronie którego publikowano wizerunek powódki bez jej zgody.

Sprawa dotyczyła roszczeń kobiety związanych z wykorzystywaniem jej wizerunku przez przedsiębiorcę (działającego także w ramach stowarzyszenia) — fotografii wykonanej w latach dzieciństwa, w reklamie zajęć sportowych i rekreacyjnych.

art. 40 ust. 1a-1b ustawy prawo o stowarzyszeniach
1a. Stowarzyszenie zwykłe może we własnym imieniu nabywać prawa, w tym własność i inne prawa rzeczowe, zaciągać zobowiązania, pozywać i być pozywane.
1b. Każdy członek odpowiada za zobowiązania stowarzyszenia zwykłego bez ograniczeń całym swoim majątkiem solidarnie z pozostałymi członkami oraz ze stowarzyszeniem. Odpowiedzialność ta powstaje z chwilą, gdy egzekucja z majątku stowarzyszenia zwykłego okaże się bezskuteczna.

Powódka uczestniczyła w zajęciach sztuki walki przez kilka lat (od 9 roku życia), podczas tych zajęć dzieciom robiono różne zdjęcia, jedno z nich (ukazujące dziewczynkę razem z także małoletnim synem pozwanego) trafiło na plakat. Dodać warto, że jej matka — która ustnie zgodziła się na korzystanie z wizerunku córki — przez dłuższy czas współpracowała z pozwanym (później ich stosunki zaczęły się pogarszać), ale po kilku latach dziewczyna zrezygnowała z treningów i chciała, by jej postać już zniknęła z reklam. Zamiast tego zdjęcie trafiło (w 2016 r.) zarówno na reklamę stowarzyszenia na Facebooku, ale też na plakaty i ulotki reklamowe szkoły karate. Po tym jak matka zażądała usunięcia zdjęć z córką, pozwany odpowiedział, że zrezygnuje z tej formy po wyczerpaniu zapasów, a do tego czasu wizerunek będzie „nierozpoznawalny” (jak rozumiem przylepił coś w miejscu twarzy, ale ujęcie nadal funkcjonowało w portalu społecznościowym).
Na początku 2017 r. dziewczyna wezwała pozwanego do usunięcia z Facebooka zdjęć z jej wizerunkiem i zapłaty 10 tys. złotych; ten usunął fotografię dokładnie po roku — zatem do sądu trafił pozew o 5 tys. złotych zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych oraz z żądaniem usunięcia wizerunku z internetu (cofnięte w toku procesu).

Sąd I instancji uwzględnił powództwo: wizerunek każdej osoby jest chronionym dobrem osobistym (art. 23 kc), zatem nie można go rozpowszechniać bez zgody zainteresowanego. Matka powódki zgodę cofnęła, w sprawie nie zaszła żadna przesłanka pozwalająca na korzystanie z wizerunku bez zgody powódki (art. 81 pr.aut.) — stąd roszczenie w zakresie zadośćuczynienia (art. 448 kc) jest zasadne.

Skuteczna okazała się apelacja wniesiona przez stronę pozwaną: nie ma wprawdzie znaczenia, że pozwany prowadził działalność zarówno jako przedsiębiorca, jak i stowarzyszenia (którego był prezesem), nie ma też znaczenia, że była to organizacja typu non-profit. Nie ma także sporu o to, że wizerunek powódki był wykorzystywany początkowo na podstawie zgody, która wszakże została odwołana przez matkę powódki.

Istotne natomiast jest to, że sporny profil na Facebooku należał do stowarzyszenia zwykłego, które mimo braku rejestracji w KRS ma zdolność sądową (może pozywać i być pozywane). Skoro więc z wizerunku powódki korzystało stowarzyszenie, to powód, nawet jako jego prezes, nie jest legitymowany biernie — bo jego działania jako prezesa organizacji społecznej nie można utożsamiać z jego działaniami jako jednoosobowego przedsiębiorcy. Odpowiedzialność członków zarządu stowarzyszenia za jego zobowiązania jest odpowiedzialnością subsydiarną i powstaje dopiero po bezskutecznej egzekucji z majątku organizacji, jednak taka sytuacja w spawie nie miała miejsca.

Z tego względu sąd zmienił wyrok i prawomocnie oddalił całość roszczeń,

Dodaj komentarz

avatar

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o