Czy antyaborcyjny plakat ukazujący fotografię martwego płodu jest nieprzyzwoity?

Idą wybory, będą tematy. Dziś na tupecik bierzemy następujące zagadnienie prawne: czy prezes fundacji, która statutowo zorganizowała wystawę z drastycznymi zdjęciami prezentującymi martwe płody ponosi odpowiedzialność za antyaborcyjny plakat umieszczony w miejscu publicznym? I czy takie zachowanie jest wybrykiem zakłócającym spokój, porządek publiczny lub wywołującym publiczne zgorszenie? (wyrok Sądu Okręgowego we Wrocławiu z 25 lipca 2019 r., IV Ka 677/19).

Sprawa dotyczyła prezesa fundacji, która na skrzyżowaniu wrocławskich ulic umieściła wielkoformatowy plakat przedstawiający zdjęcie martwego ludzkiego płodu oraz napis o treści „Co robisz z płodem ? Do kibelka się raczej nie zmieści. Zmieścił się i wszystko spłukałam”.

art. 51 par. 1 kw
Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym,
podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.

Sąd I instancji potraktował to jako wywołanie zgorszenia (art. 51 par. 1 kw) i umieszczenie nieprzyzwoitego rysunku (art. 141 kw), więc nałożył na obwinionego grzywnę w wysokości 5 tys. złotych.

art. 141 kw
Kto w miejscu publicznym umieszcza nieprzyzwoite ogłoszenie, napis lub rysunek albo używa słów nieprzyzwoitych,
podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1500 złotych albo karze nagany.

Zdaniem obrońcy obwinionego publiczna prezentacja prawdziwego zdjęcia obrazującego skutki aborcji nie może być traktowane jako wybryk w rozumieniu art. 51 par. 1 kw, zaś zdjęcie szczątków ludzkich — zwłaszcza w kontekście tego, że w różnych kampaniach społecznych używa się bardzo drastycznych środków wyrazu (np. dot. nadmiernej prędkości na drogach) — nie jest „nieprzyzwoite”. Całościowo doszło przez to do bezpodstawnego zawężenia granic wolności słowa i ukarania za wyrażanie swoich poglądów i głoszenie idei.

Sąd uznał apelację za częściowo uzasadnioną: wybrykiem jest postępek odbiegający od norm, okazywanie lekceważenia zasadom współżycia społecznego, zachowanie, którego normalnie nie należało się spodziewać. Kwalifikacja określonego zachowania jako wybryk nie może jednak wynikać ze skutków zachowania, zatem samo wywołanie zgorszenia nie jest wystarczające dla karalności.
Skoro zatem obwiniony jest prezesem fundacji, której statutowe cele obejmują ochronę życia poczętego, zaś w ramach działalności organizuje ona różne wystawy, zbiera podpisy pod obywatelskimi inicjatywami ustawodawczymi, etc., to nie można powiedzieć, iżby taka działalność była sprzeczna z prawem. Wybrykiem nie jest też podejmowanie działań popieranych przez wiele osób (nawet jeśli równie wielu osobom się ono nie podoba).

Nie oznacza to, że obwiniony nie może ponieść odpowiedzialności za zamieszczenie w publicznym miejscu nieprzyzwoitego zdjęcia. Nieprzyzwoitość zachowania należy w tym przypadku polega na złamaniu dobrych obyczajów, budzeniu zgorszenia, sprzeczność z zasadami etyczno-moralnymi. Kwalifikacja zachowania jako nieprzyzwoitego w rozumieniu art. 141 kw nie wymaga wywołania zgorszenia u choćby jednej osoby (odczuciach subiektywnych) — zamiast tego opiera się na zobiektywizowanych kryteriach i przeważających ocenach społecznych.
Zamieszczone na plakatach zdjęcia abortowanego płodu, niezależnie od motywacji i poglądów osób popierających postulaty fundacji, stanowiły wyjątkowo drastyczne treści, które mogły wywołać obrzydzenie, lęk, smutek, zgorszenie (jeden z pokrzywdzonych, 17-latek, musiał korzystać z konsultacji psychiatrycznej). Nawet szczytny cel kierujący obwinionym nie może przesłaniać środków prowadzących do jego realizacji — podobnie jak nie byłoby właściwe umieszczanie fotografii zmasakrowanych cywilów na plakatach organizacji antywojennych. Żadna osoba o „najmniejszej chociaż wrażliwości” nie chce być epatowana treściami eksponującymi okrucieństwo, zwłoki, okaleczenie — żadna okoliczność nie usprawiedliwia prowadzenia takiej kampanii przeciwko aborcji („kampania przeciwko nadmiernej prędkości i zapobiegania wypadkom na drogach nie realizuje swoich celów przez eksponowanie zwłok ofiar, a opakowania papierosów nie są dostępne dla szerokiego kręgu odbiorców tylko adresowane są do osób palących i to pełnoletnich, które świadome są ryzyka związanego z paleniem”).

Taka ocena nie godzi w konstytucyjnie gwarantowaną wolność słowa, która nie jest prawem absolutnym — nie można zatem przyjąć, iżby obwiniony był ukarany za głoszenie poglądów. Owszem, wolność wyrażania przez człowieka opinii jest jednym z najważniejszych instrumentów zapewniających pluralizm i tolerancję, a dotyczy nie tylko prawa do wypowiadania informacji (o obiektywnych faktach), ale także subiektywnych ocen, uogólnień i sugestii — jednak korzystanie z tego prawa nie może prowadzić do naruszenia innych wartości konstytucyjnych takich jak np. godności, czci, prywatności czy uczuć religijnych, na straży których stoi art. 31 ust. 2 Konstytucji RP.

Podsumowując sąd stwierdził, że biorąc pod uwagę społeczny stopień szkodliwości czynu obwiniony może ponosić odpowiedzialność za antyaborcyjny plakat — ale grzywna w jakiejkolwiek wysokości będzie zawsze nieadekwatna, natomiast właściwą karą będzie kara nagany.

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

7 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze