Czy nazwa produktu może być utworem?

Czy wymyślona przez kogoś nazwa (produktu, spółki — także znak towarowy) może być utworem? Czy można zatem naruszyć prawa autorskie do nazwy produktu? I na marginesie: czy dochodzący roszczeń o naruszenie praw autorskich musi udowodnić, że racja leży po jego stronie? (prawomocny wyrok Sądu Okręgowego w Gliwicach z 14 maja 2019 r., II C 398/17).


prawa autorskie nazwy produktu

Tak, można naruszyć prawa autorskie do nazwy produktu — ale autor dochodzący praw do swojego utworu zawsze musi udowodnić, że jest jego twórcą (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Orzeczenie wydano w sprawie dotyczącej naruszenia osobistych praw autorskich do nazwy „Kreatywne Strefy gier” stosowanej dla oznaczania marki gier terenowych. W ocenie powoda stosowana przez konkurencyjną spółkę nazwa została wymyślona przez niego, zaś jako autor nazwy, współtwórca marki (od pomysłu, poprzez nazwę, aż do technologii), co stanowi przejaw zindywidualizowanej działalności twórczej — a zatem nazwa „Kreatywne Strefy gier” stanowi prawnie chroniony utwór w rozumieniu prawa autorskiego.

Spór dotyczył relacji biznesowych małżonków, którzy zajmowali się podobnymi sprawami ale w różnych firmach. W pewnym momencie mąż (wspólnik i prokurent w spółce zajmującej się oznakowaniem pionowym i poziomym) namówił żonę, by zajęła się grami terenowymi dla dzieci (chciał sprzedawać jej materiały termoplastyczne). Wkrótce przedsiębiorstwo żony zaczęło produkcję miasteczek rowerowych, kreatywnych placów zabaw, etc. — pod nazwami „Strefy zabaw”, „Kreatywne place zabaw”, aż ostatecznie jako „Kreatywne Strefy gier”, którą to nazwę wymyśliła żona ze swoją wspólniczką.
Mniej-więcej w tym czasie małżeństwo się rozpadło, a kobiety założyły spółkę, której majątek obejmował m.in. prawa do znaku towarowego „Kreatywne Strefy gier”, do którego później powstało logo (jest zgłoszenie pod numerem Z.456929, jest sprzeciw). Kilkanaście tygodni później ex-mąż powołał konkurencyjną spółkę, której przedmiot działalności pokrywał się ze spółką ex-żony — więc najpierw było wezwanie do zaprzestania naruszenia praw do znaku towarowego i zaniechania czynów nieuczciwej konkurencji — więc opis został zmieniony na „Kreatywne strefy — strefy gier” — ale do UPRP trafił sprzeciw wobec rejestracji znaku towarowego — zaś do sądu powództwo.
Zdaniem mężczyzny spółka żony przywłaszczyła sobie autorstwo utworu „Kreatywne Strefy gier”, zatem zażądał nakazania zaniechania działań naruszających prawa autorskie twórcy nazwy poprzez oznaczenie powoda jako autora oraz usunięcia ze strony internetowej i reklam informacji zaprzeczających jego autorstwu.

Sąd uznał, że nazwa produktu „Kreatywne Strefy gier” jest utworem w rozumieniu prawa autorskiego. Utwór jest dobrem niematerialnym, efektem intelektualnej działalności autora (art. 1 ust. 1 pr.aut.) — powstaje umyśle twórcy jako „wypowiedź potencjalnie zdatna do percepcji”. Nie ma znaczenia jego wartość, przeznaczenie czy sposób wyrażenia — liczą się cechy, zaś wyliczanka (art. 1 ust. 2 pr.aut.) ma tylko charakter przykładowy i lista nie jest zamknięta.
Spór nie dotyczy jednak tego czy nazwa produktu może być utworem, lecz tego kto jest jego autorem — i czy powód może domagać się ochrony dla rzekomo naruszonych autorskich praw osobistych (art. 78 pr.aut.).

W ocenie sądu powód nie wykazał, iżby był autorem lub współautorem spornego utworu w postaci nazwy produktu.

Faktem jest, że przez cały czas małżonkowie prowadzili całkowicie odrębne działalności gospodarcze, a w pewnym momencie mężczyzna podpatrzył grę interaktywną wykonaną z masy termoplastycznej — chcąc jednak uniknąć ryzyka oskarżenia o prowadzenie działalności konkurencyjnej wobec spółki, w której był prokurentem, namówił na wejście na ten rynek żonę. Przez jakiś czas małżonkowie razem zajmowali się pomysłem, ale po konflikcie rozpadł się i związek, i współpraca rozpadła — ale nazwa stała się rozpoznawalna i zyskała na rynkowej wartości.

Biorąc pod uwagę, że powód nie przedstawił — wbrew ciążącej na nim powinności (art. 6 kc) — żadnego materiału dowodowego na potwierdzenie „własnej tezy” potwierdzającej, że to jemu przysługują prawa autorskie do nazwy produktu „Kreatywne Strefy gier”, sąd oddalił powództwo w całości.

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

3 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze