Etui na karty i banknoty Baribal — mała rzecz a cieszy

Lepiej nosić niż prosić — ale od dźwigania nadmiaru można dostać garba — znacie te wzajemnie się wykluczające mądrości ludowe? Odkąd nie trzeba już wozić przy sobie dowodu rejestracyjnego, a kartą płatniczą coraz częściej można się posługiwać nawet w górskich schroniskach (dwa tygodnie temu zapłaciliśmy mastercardem za pierogi w schronisku Pasterka) główny problem pierwszego świata, który trapił moją łepetynę brzmiał: w czym nosić, żeby się nie nanosić? Szukałem, rozglądałem się, mierzyłem, ważyłem — aż przyszedł moment, w którym mogłem śmiało zakrzyknąć „it’s a bingo!” — a rozwiązaniem okazało się małe etui na karty i banknoty (po nowopolsku mówi się card holder) produkcji polskiej firmy Baribal.


etui karty Baribal test

Etui na karty Baribal kosztuje mniej niż 50 złotych i jest mniejsze niż banknot 50-złotowy (fot. Olgierd Rudak, CC-BY 3.0)


Zaczynając od początku: Baribal to niewielka polska manufaktura zajmująca się krawiectwem taktycznym; na tyle niewielka, że zarejestrowana w CEIDG, na tyle manufaktura, że na realizację zamówienia czeka się kilka dni. Jak przystało na firmę produkującą akcesoria taktyczne szyją różne rzeczy, które powinny spodobać się klientom lubiącym styl militarno-lurpowy — mnie akurat przypadło do gustu, wręcz od pierwszego wejrzenia, to właśnie maluśkie etui na karty i dokumenty.


etui karty Baribal test

Miłą sprawą jest, że Baribal może uszyć portfelik w praktycznie dowolnych konfiguracjach kolorystycznych; w tzw. międzyczasie moja Małżonka nabyła taki z czerwonym wykończeniem — prezentuje się bardzo okazale (fot. Olgierd Rudak, CC-BY 2.0)


Maluśkie, bo do środka wchodzą cztery karty płatnicze (lub dokumenty tego samego formatu) oraz parę banknotów (pod warunkiem, że je złożycie na pół) — nie ma żadnego miejsca na monety, okienka na zdjęcia ukochanej, żadnego schowka, w którym będzie można latami przechowywać, jak najświętszą relikwię, paragony za strzelnicę itp. najpotrzebniejsze rzeczy. Mnie na co dzień po prostu więcej nie potrzeba — zwykle mam przy sobie jedną kartę płatniczą, prawko i dowód (sam nie wiem po co go tacham) i jakiś banknot, a jeśli chwilowo potrzebuję ekstra kubatury (np. na bilety do kina), to świetnie sprawdza się gumowa opaska, która trzyma całość w kupie. (Ja sobie zażyczyłem jeszcze taką maluśką opcjonalną pętelkę, do której kawałkiem repsznura przywiązałem nieśmiertelnik z numerem „ICE”, ale o oczko może się przydać nawet do noszenia etui na szyi).


etui karty Baribal Polska test

Cztery kieszonki na karty plus mała kieszonka na banknoty (wchodzą dopiero po złożeniu na pół) i Baribal w sumie jest pełny. Zaciekawiło Was co jest zawinięte w sreberko i czy boję się 5G? To dowód osobisty — niestety te nowe „widzą się” z terminalami, więc musiałem go zaekranować, żeby móc płacić bez wyciągania karty z etui (fot. Olgierd Rudak, CC-BY 3.0)


Na ogół wystarcza, ale jeśli miałoby nie wystarczyć, nadal mam (testowany na tutejszych łamach) portfel Alpinus, w którym zmieszczę dosłownie wszystko (prawda jest taka, że do Alpinusa wejdzie Baribal i jeszcze będzie sporo miejsca ;-) Mam też taką cwaną turystyczną saszetkę, do której na ludzie wchodzi dowód rejestracyjny, grubszy plik banknotów, notatnik, telefon, pióro, klucze od auta, a jak będzie trzeba, to i psi paszport (nie mam pewności czy wszystko na raz) — no ale taki ekwipunek generalnie zabieram tylko na zagraniczne wyjazdy… Natomiast wspaniałość portfelika Baribal ukazuje się w pełnej krasie w życiu codziennym: mogę go nosić w kieszeni koszuli — nic nie waży, nic nie wypycha, nie przeszkadza, ale w razie konieczności jest pod ręką.

Ten minimalistyczny gadżecik kosztuje 39 złotych (dodatkowe opcje potrafiłyby podwoić cenę), czyli w porównaniu do outdoorowych portfeli uznanych marek nie wypada wcale tak tanio (większość porządnych portfeli jest droższa, ale oferuje więcej), co czyni go zakupem dla zdecydowanych i potrzebujących (zwłaszcza, że nie zdobi go żadna prestiżowa metka). Osobiście nie żałuję ani decyzji, ani wydanych pieniędzy, bo tego właśnie od jakiegoś czasu szukałem, zatem zakup był przemyślany, a nie impulsywny.

Baribal card holder

Taktyczne etui na karty taktycznie przedziera się przez północnoczeskie piaskowce celem zajęcia pozycji na rubieży umożliwiającej dokonanie szybkiego wypadu na grubsze zakupy (fot. Olgierd Rudak, CC-BY 3.0)


Celem podsumowania garść faktów dotyczących etui na karty Baribal:

  • wymiary: ok. 94×56 mm (dla porównania portfel Alpinus mierzy ok. 150×95 mm);
  • masa: po położeniu na wadze wyświetlacz pokazał 17 gramów (Alpinus waży 85 g);
  • wykonany z Cordury 1000D w kolorze ranger green (w ofercie znajdziecie kilkanaście opcji kolorystycznych i kilka rodzajów tkanin do wyboru), wnętrze z bardzo solidnego nylonu;
  • na etui składają się cztery kieszonki na karty płatnicze czy dokumenty (formatu dowodu osobistego lub prawa jazdy; po dwie na zewnątrz i po dwie w środku) oraz jedna kieszonka na banknoty (wejdą tylko złożone na pół);
  • wszystko to opasane jest gumką, która może posłużyć do przytrzymania np. biletów do kina, karty dostępowej, etc.;
  • mój egzemplarz ma opcjonalną pętelkę z paracordu.

Całość jest tak mikroskopijna, że podpięte pod gumkę pióro Kaweco wystaje poza obrys etui na jakiś centymetr.


etui karty Baribal test

Testowane etui na karty Baribal to bardzo mała rzecz, która bardzo cieszy (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Słowem: jeśli szukalibyście niewielkiego, lekkiego, wygodnego i bezpretensjonalnego etui na kartę płatniczą i podstawowe dokumenty — warto wziąć pod uwagę propozycję Baribala. Jeśli jednak używane akcesoria mają inne zadania do odegrania (w szczególności znaczenie terenu prestiżem), to rzecz jasna jego wartość jest raczej znikoma (bo wierzę, że z okazjonalnymi potrzebami transportowymi jakoś można sobie poradzić).


Baribal Poland card holder

To zdjęcie jest lekką ściemą: skoro mowa jest o portfeliku na karty, to wciśnięcie mnóstwa banknotów wcale nie jest takie wygodne (fot. Olgierd Rudak, CC-BY 2.0)


Czego sobie i P.T. Czytelnikom ze szczerego serca życzę (a skoro dziś niedziela, to w kraju, w którym akurat przebywamy, sklepy są czynne).

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze