„Na noże” — bezpretensjonalny, zabawny, zaskakujący!

Bezpretensjonalny, zabawny, zaskakujący, inteligentny, autoironiczny… Czy musiałem pójść do kina pięć razy, żeby zobaczyć takie rzeczy na ekranie? Otóż całkowicie nie, bo wystarczało wybrać się na film „Na noże”, żeby mieć to wszystko, a nawet więcej.


film Na noże recenzja

„Na noże” (‚Knives Out’), reż. Rian Johnson, w rolach głównych Daniel Craig i Ana de Armas, a poza tym m.in. Christopher Plumer, Chris Evans, Don Johnson, Jamie Lee Curtis, Michael Shannon, Toni Colette,


Zaczynając od początku: w pewnym starym domu samobójstwo popełnia Harlan Thrombey zamożny nestor rodziny (Christopher Plumer) — wszyscy wydają się akceptować ten dziwny fakt, oprócz pewnego prywatnego detektywa imieniem Benoit Blanc (w tej roli Craig, Daniel Craig), którego wynajął tajemniczy osobnik, by ustalił jaka jest prawda. Coś Wam to przypomina? Oprócz ponownego spotkania na planie Plumera i Craiga (ile to lat po „Dziewczynie z tatuażem”?), przypomina to najlepszy klasyczny schemat kryminału spod pióra Agaty Christie (z tym, że nikt Craiga nie zmusił do wyhodowania taaakich wąsów). Dołóżmy do tego sporą dozę humoru, naprawdę doskonałą obsadę, zaskakujące zwroty akcji, troszkę obserwacji socjologicznych, świetny pomysł na ruszenie z posad bryły świata zastanego kryminału (do tego przydała się szczypta autotematycznej ironii) — recepta na murowany sukces gotowa!

Idąc do kina na „Na noże” zapewniam, że nie tylko nie otworzy się Wam nóż w kieszeni, ale czeka Was mnóstwo świetnej — prostej jeśli chodzi o formę, ale bogatej w pomysł — zabawy.
U mnie mocne 8,5/10 — duży plus za świeże podejście do klasyki, obsadę (chociaż jak widzę Jamie Lee Curtis od razu rozglądam się za Kevinem Kline — myślę, że dałby radę), a nawet za scenografię, która w filmie świetnie robiła trzeci plan.

7
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
3 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
DobraFanfikcja
Gość

Tak się kiedyś właśnie zastanawiałam, czy można używać wszelkiej maści screenów czy zdjęć promocyjnych w recenzjach danego filmu/książki? Niby oczywiste, ale czy rzeczywiście? Nie jest to naruszenie praw autorskich?

b52t
Gość
b52t

Trailer spodobał nam się, a dzisiaj jest okazja, więc jest duże prawdopodobieństwo, że pójdziemy.
I do tego obsada.

b52t
Gość
b52t

Poszliśmy, choć przez to, że seans był na 20:30 w domu byliśmy o 23:00 (czytaj: mało jestem wyspany), to absolutnie nie żałuję. Rozrywka na jaką warto chodzić. Więcej niż solidne kino. Dużo humory, dystansu (do gatunku, Craiga do roli, która będzie jego łatką i piętnem do końca życia [nawet fakt, że wygląda na tak zmęczonego życiem, szlachetnie postarzałego tylko to podkreśla, bo przecież za chwilę będziemy go oglądać jako umięśnionego sprawnego i gibkiego jako double-oh-i-ah nine]), dużo dobrego humoru, jak napisał RedNacz obserwacji politycznych socjologicznych. Ciekawie rozegrana akcja, aż niemal do końca myśleliśmy, że będzie zmartwychwstanie i jeden wielki żart… Czytaj więcej »

Mike
Gość
Mike

Bardzo zgrabny kryminał, odpowiednia dawka autoironii gatunkowej, dobrze zagrane, nie powiela schematów, niespodziewane rozwiązanie nawet dla zaprawionych czytelników A.Christie, solidne kino, na takie filmy warto chodzić.

Jerzy
Gość
Jerzy

Jesli chodzi o kwestie prawne – czy dobrze mi się wydaje, że wszystko było przedstawione przez scenarzystę rzetelnie z wyjątkiem tego, że „Slayer rule” obowiązuje nawet przy nieumyślnym spowodowaniu śmierci? Tutaj chyba popłynęli, bo dlaczego przestępstwo z nieostrożności (a nie ze złej woli) miałoby wykluczać dziedzicznie…