Czy nieważność kredytu walutowego może wynikać z rozbieżności między walutą kredytu a walutą rozliczeniową?

Czy kredyty denominowane w walucie obcej — takie, w których umowa przewiduje udzielenie kredytu we frankach szwajcarskich, ale kredytobiorca dostaje złotówki — są sprzeczne z prawem? Czy nieważność kredytu walutowego może wynikać z różnicy między kwotą i walutą, w jakiej bank udziela kredytu, a walutą, w której kredytobiorca ma go spłacać?


nieważność kredytu walutowego

Kredytobiorca nie może powołać się na nieważność kredytu walutowego denominowanego w CHF, bo kredyty w walucie obcej są i były dozwolone prawnie (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 13 czerwca 2019 r. (V ACa 701/18)
Zmiany kursu franka szwajcarskiego zaistniałe po zawarciu umowy kredytu nie mogą przemawiać za przyjęciem, że dochodzenie przez powoda roszczeń z umowy kredytu stanowi nadużycie prawa z uwagi na sprzeczność z zasadami współżycia społecznego. Ryzyko kursowe wyrażające się w zmianie wysokości kwoty koniecznej do spłaty kredytu jest immanentną cechą kredytów denominowanych do walut obcych, a szczególnie przedsiębiorcy są uprawnieni do jego podejmowania i zobowiązani do znoszenia jego skutków.

Zaczęło się od złożonego w październiku 2006 r. wniosku o kredyt w wysokości 800 tys. złotych na zakup budynku przeznaczonego na prowadzenie działalności gospodarczej. Dwa miesiące później podpisano umowę, na podstawie której bank udzielił 332 tys. franków szwajcarskich kredytu, który miał być spłacony do 2021 r., w złotówkach, po przeliczeniu w/g kursów ustalonych przez bank. Kredyt został zabezpieczony wekslem in blanco, który inna osoba poręczyła do kwoty 800 tys. złotych. Z racji różnic kursowych, które dały się we znaki już między dniem podpisania umowy a uruchomieniem kredytu, bank wypłacił tylko 750 tys. złotych.
Kredytobiorca regularnie spłacał raty do 2011 r., ale narastające trudności finansowe uniemożliwiły dalsze regulowanie zobowiązań, więc strony podpisały ugodę, a następnie (w 2014 r.) aneks zmieniający nieco warunki spłaty — jednak mimo tego nadal nie oddawał pieniędzy.
W 2016 r. bank wysłał wezwanie do wykupu weksla — a wkrótce pozew przeciwko kredytobiorcy i poręczycielowi o 225 tys. CHF trafił do sądu.

Sąd I instancji powództwo oddalił ze względu na nieważność kredytu walutowego wynikającą ze sprzeczności umowy z prawem. Zgodnie z art. 69 ust. 1-2 pr.bank. umowa powinna określać jednoznacznie kwotę i walutę kredytu — skoro zatem klient wnioskował o 800 tys. złotych, bank wypłacił kredyt w złotówkach i oczekiwał spłaty w złotówkach, zaś obie strony są podmiotami polskimi, to oznacza, że rzeczywistym zamiarem stron (art. 65 par. 2 kc) było zawarcie umowy o kredyt złotówkowy. Rozbieżności tego rodzaju oznaczają, że umowa jest nieważna (art. 58 par. 1 kc), co oznacza, że bank wpisując sumę wekslową we frankach nieprawidłowo wypełnił weksel. Niezależnie od tego umowa jest sprzeczna z dobrymi obyczajami i zasadami współżycia społecznego, bo wykorzystanie przez silniejszy bank różnic kursowych miało na celu wyłącznie zwiększenie potencjalnego zysku. W każdym natomiast przypadku takie żądanie podlega oddaleniu ze względu na nadużycie prawa podmiotowego (art. 5 kc).

Odmiennie sprawę ocenił sąd odwoławczy, którego zdaniem sąd I instancji dokonał nieprawidłowej wykładni zawartej umowy kredytowej, a to dlatego, iż chociaż przy wykładni pierwszym rzędzie należy brać pod uwagę zgodny zamiar i cel stron umowy (por. „Czy sąd może ustalić za strony treść niejasnej umowy — czy zawsze należy trzymać się jej literalnego brzmienia?”), to jednak przy ich ustalaniu nie można odbiegać od treści czynności prawnej. Interpretacja taka powinna być dokonana na podstawie tekstu dokumentu, z uwzględnieniem kontekstu i znaczenia jej literalnych postanowień.
Oznacza to, że niedopuszczalne było przyjęcie, iż skoro klient wnioskował o udzielenie kredyty w złotówkach (prawda jest taka, że we wniosku wpisał złotówki lub franki szwajcarskie), a bank wypłacił złotówki, to kredyt ma charakter złotowy — nie budzi bowiem wątpliwości ani tytuł umowy („umowa kredytu inwestycyjnego w rachunku kredytowym w walucie wymienialnej”), ani jej treść: kwoty wpisane w CHF, oprocentowanie uzależnione od stawek LIBOR dla CHF, prowizję wyrażono we frankach, w tej walucie ustanowiono hipotekę i określono sumę wekslową. Oznacza to, że kredytobiorca cały czas (także podpisując aneks) miał świadomość istnienia zobowiązania określonego we frankach szwajcarskich.

Tego rodzaju rozbieżność między walutą kredytu a walutą rozliczenia kredytu (wypłaty i spłaty) nie stanowią o naruszeniu art. 69 ust. 1-2 pr.bank. — wszakże ustawodawca wyraźnie przewidział istnienie kredytów denominowanych do innej waluty niż złoty polski, także w odniesieniu do umów zawartych przed 2011 r. (art. 69 ust. 2 pkt 4a pr.bank.; por. „Czy kredyty walutowe sprzed 2011 r. są nieważne?”) — co oznacza, iż niedopuszczalne jest uznanie umowy za nieważną na podst. art. 58 par. 1 kc.
Bezzasadny był także argument o uznaniu umowy kredytowej za nieważną ze względu na sprzeczność z zasadami współżycia społecznego lub polegającą na nadużyciu prawa podmiotowego — powód nie dość, że nie wykazał, iżby rzeczywiście doszło do nierównomiernej ochrony kredytobiorcy i kredytodawcy przed negatywnymi skutkami zmian kursu CHF, to w dodatku potencjalna nierówność nie może automatycznie oznaczać nieważności czynności prawnej. Ryzyko kursowe jest cechą kredytów denominowanych w walutach obcych, przedsiębiorcy mają prawo ryzyko takie podejmować — ale też muszą się liczyć z jego konsekwencjami — nie można też zakładać, że kredyty we frankach szwajcarskich miały na celu wyłącznie zabezpieczenie interesów banków, skoro kredytobiorcy powszechnie akceptowali takie rozwiązania.

Sąd podkreślił, że pozwany kredytobiorca nie miał statusu konsumenta, zaciągnięty kredyt był związany z prowadzoną działalnością gospodarczą, zatem nie tylko był zobligowany do podwyższonej staranności (art. 355 par. 2 kc), ale też nie można oceniać umowy pod kątem klauzul abuzywnych (por. „Prawa konsumentów (niektóre) też dla jednoosobowego przedsiębiorcy”).

Odrzucenie poglądu o nieważności umowy kredytu walutowego oznacza, że bank miał prawo wypełnić weksel in blanco w sposób ustalony w porozumieniu wekslowym, zaś wskutek poręczenia weksla przez inną osobę, ponosi ona solidarną odpowiedzialność za zobowiązania wynikające z weksla. (Co ciekawe procesowe zarzuty pozwanych ograniczały się do nieważności umowy — w żaden inny sposób nie odnieśli się do samego weksla — co oznacza, że co do zasady sąd zwolniony był z oceny samego weksla.)

Z tego względu sąd prawomocnie orzekł o obowiązku solidarnej zapłaty na rzecz banku 225 tys. CHF, przy czym odpowiedzialność poręczyciela została ograniczona do kwoty 800 tys. złotych; nadto pozwani mają solidarny obowiązek zwrotu kosztów procesu w wysokości 60 tys. złotych za pierwszą instancję oraz 50,7 tys. złotych za apelację.

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze