Czy kredyty walutowe sprzed 2011 r. są nieważne?

A teraz coś z kompletnie innej beczki czyli kilka akapitów o orzeczeniu, z którego wynika, że wszystkie kredyty walutowe podpisywane przed 2011 r. mogą być traktowane jako nieważne. Czyli czy nieważność umowy kredytu denominowanego w walucie obcej może wynikać z przepisu, który jest rozumiany jako nakazujący zgodność waluty kredytu z walutą wypłaty? (wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 9 września 2019 r., I ACa 448/19).


Nieważność umowy kredytu denominowanego

Sąd stwierdził, że nieważność umowy kredytu denominowanego w walucie obcej może wynikać z faktu, że przed 2011 r. kredyty walutowe były niedopuszczalne prawnie… To zdecydowanie błędny pogląd (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Orzeczeni dotyczyło powództwa wytoczonego bankowi przez kredytobiorców, których zdaniem zastrzeżona w umowie klauzula waloryzacyjna w umowie kredytu walutowego stanowiła niedozwolone postanowienie umowne, przez co bank jest bezpodstawnie wzbogacony, zaś kredyt denominowany w walucie obcej jest sprzeczny z prawem, a to ze względu na rozbieżność między walutą w umowie a walutą, w jakiej kredyt został wypłacony.

art. 69 ust. 1 ustawy prawo bankowe
Przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu.

Zaczęło się od złożonego w 2008 r. wniosku o przyznanie kredytu mieszkaniowego w wysokości 325 tys. złotych; zgodnie z zawartą umową bank udzielił kredytu denominowanego we frankach szwajcarskich (156 tys. CHF, który miał być spłacany w złotówkach (332 tys. złotych). Podpisując umowę klienci mieli możliwość wyboru waluty kredytu, ale wybierając franki nie znali dokładnej kwoty wypłaconej w złotówkach, zostali też poinformowani, że ze względu na wahania kursowe nie wiadomo jaka będzie wysokość raty (mogli jednak spłacać je we frankach, a także negocjować kurs spłaty).
Przez kolejne 10 lat spłacili 171 tys. złotych tytułem kapitału i 47 tys. złotych odsetek — a następnie pozwali bank o zwrot tej kwoty jako świadczenia nienależnego (art. 410 par. 2 kc w zw. z art. 405 kc), ewentualnie o stwierdzenie nieważności umowy kredytowej jako sprzecznej z ustawą (art. 69 ust. 1 pr.bank. w zw. z art. 58 par. 1 kc).

Sąd I instancji oddalił całość roszczeń: owszem, klauzula waloryzacyjna, jako że nie określa głównych świadczeń stron, może być badana pod kątem abuzywności — jednak konsumencki charakter sporu nie zwalnia powodów z obowiązku wykazania (art. 6 kc), że zachodzą wszelkie przesłanki wskazane w art. 385(1) kc. Potencjalna abuzywność ustalenia kursu, po jakim kredyt został uruchomiony (bank zastrzegł, że między dyspozycją a wypłatą może minąć nawet 5 dni roboczych, w tym czasie tabele rzeczywiście mogą się zmienić), została jednak konwalidowana przez to, że kredytobiorcy skorzystali z możliwości natychmiastowej transakcji wymiany walut po znanym im kursie. Transakcję taką można traktować jako aneks do umowy wyłączający postanowienie umożliwiające bankowi całkowicie swobodne ustalenie kursu przeliczenia CHF na złotówki, zwłaszcza, że finalna wartość kredytu była niższa niż wnioskowana. W odniesieniu natomiast do kursu spłaty rat sąd podkreśli, iż umowa zakładała obustronne ryzyko walutowe (kursy mogły wzrastać, ale mogły też spadać), natomiast chociaż kredytobiorcy nie mieli wpływu na określane przez bank tabele, to warunki umowy znali przed jej podpisaniem i mieli możliwość wyboru wariantu spłaty. Przez cały czas trwania umowy kredytobiorcy mieli prawo zmiany waluty umowy, a jednak na taki wariant się nie zdecydowali.
Bezzasadny jest także pogląd, iżby kredyt denominowany lub indeksowany do waluty obcej był sprzeczny z prawem — prawo udzielania takich kredytów wprost dopuszcza art. 69 ust. 2 pkt 4a pr.bank. (tzw. „klauzula antyspreadowa”; przepis ten nakazuje określenie w umowie „sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut”).

art. 69 ust. 2 pkt 4a ustawy prawo bankowe (Dz.U. z 2011 nr 165 poz. 984)
Umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i określać w szczególności:
4a) w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu;

W apelacji od wyroku powodowie powołali się m.in. na to, że powództwa o stwierdzenie nieważności umowy kredytu denominowanego nie można podważać w oparciu o przepis dodany do ustawy 3 lata po podpisaniu umowy (skoro art. 69 ust. 2 pkt 4a pr.bank. został dopisany dopiero w 2011 r., to nie może służyć do oceny umowy z 2008 r.), nieważności umowy nie może konwalidować transakcja natychmiastowej (po znanym kursie) wymiany waluty, zaś arbitralnie ustalane przez bank kursy walutowe zawsze powinny być traktowane jako klauzula niedozwolona.

Sąd II instancji podzielił część tych zarzutów: umowa określała kwotę kredytu w CHF, ale wypłata miała nastąpić w złotówkach, zaś przeliczenie miało nastąpić w/g tabel ustalanych przez bank, to oznacza, że kredytobiorcy nie wiedzieli w jakiej wysokości będzie otrzymany kredyt, ani też jaka będzie wysokość rat. Tego uchybienia nie konwaliduje transakcja natychmiastowej wymiany waluty po znanym (w momencie jej dokonywania) kursie, zaś sprzeczności czynności prawnej z ustawą (skutek ten zachodzi ex lege) nie może usuwać późniejsza nowelizacja prawa bankowego. Skoro zatem obowiązujący w czasie zawierania umowy przepis przewidywał, że waluta kredytu musiała być taka sama jak kwota oddana do dyspozycji kredytobiorcy (a także kwota spłacana) — to kredyt denominowany do waluty obcej i wypłata w złotówkach jest nieważny jako sprzeczny z art. 69 ust. 1 pr.bank.

Nieważność umowy kredytowej oznacza nienależność świadczeń (art. 410 par. 2 kc) — jednakże chociaż nienależne świadczenie jest jedną z form bezpodstawnego wzbogacenia, sąd oddalił powództwo w części, w jakiej kredytobiorcy żądali zwrotu zapłaconych rat. Wynika to z faktu, że część kredytu została przeznaczona na spłatę wcześniejszych zobowiązań kredytowych, zatem otrzymane pieniądze zaoszczędziły powodom wydatków związanych ze spłatą tamtego kredytu, co wyklucza przyjęcie, iżby „korzyść majątkowa” (po stronie banku) nastąpiła „kosztem innej osoby” (kredytobiorców). Skoro więc powodowie otrzymali 332 tys. złotych, ale spłacili zaledwie 219 tys. złotych, to nie można stwierdzić, iżby bank był bezpodstawnie wzbogacony ich kosztem.

Zamiast komentarza: uważam, że ustalając nieważność umowy kredytu denominowanego w walucie obcej ze względu na brak „spójności” waluty kredytu (CHF) i waluty wypłaty (PLN) sąd poszedł zdecydowanie nazbyt daleko. Nawet jeśli można się spierać czy wybór waluty kredytu mógł wynikać z zasady swobody umów (moim zdaniem oczywiście tak, art. 69 ust. 1 pr.bank. nie stanowił bezwzględnego zakazu udzielania kredytów denominowanych do walut obcych), to sąd kompletnie pominął w swych rozważaniach przepis wprowadzający „klauzulę antyspreadową), który wprost i bezpośrednio „naprawił” dawniejsze kredyty walutowe, nakazując stosowanie art. 69 ust. 2 pkt 4a pr.bank. do umów zawartych przed wejściem w życie nowelizacji prawa bankowego.

art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy — Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw
W przypadku kredytów lub pożyczek pieniężnych zaciągniętych przez kredytobiorcę lub pożyczkobiorcę przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy ma zastosowanie art.  69 ust.  2 pkt 4a oraz art. 75b ustawy, o której mowa w art. 1, w stosunku do tych kredytów lub pożyczek pieniężnych, które nie zostały całkowicie spłacone — do tej części kredytu lub pożyczki, która pozostała do spłacenia. W tym zakresie bank dokonuje bezpłatnie stosownej zmiany umowy kredytowej lub umowy pożyczki.

Wyraz „naprawił” nieprzypadkowo ująłem w cudzysłów, ponieważ oczywiście nie było potrzeby niczego naprawiać — same w sobie kredyty walutowe (denominowane, indeksowane) są i były zgodne z prawem.

(Zwracam uwagę na dodatkową wadę wyroku: sąd odwoławczy kompletnie pominął kwestie abuzywności klauzul walutowych, co oznacza, że w przypadku uchylenia orzeczenia przez SN będzie dodatkowy ambaras.)

Dodaj komentarz

avatar

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o