Czy wyciąg z karty kredytowej jest dowodem na zawarcie przez klienta umowy dodatkowego kredytu?

Czy dochodzone przez bank roszczenia wynikające z używania karty kredytowej mogą być wielokrotnie wyższe niż przyznany limit? Czy w ramach umowy o korzystanie z karty kredytowej klient może wziąć dodatkowy kredyt, poza limitem karty, ale spłacany w ratach, wraz z zadłużeniem z karty? Czy zawarta z bankiem umowa kredytu konsumenckiego musi mieć formę pisemną? Czy wystarczającym dowodem na to, że klient wziął taki kredyt jest pozycja na wyciągu? (nieprawomocny wyrok SR Szczecin-Centrum z 13 listopada 2019 r., III C 2088/18).


dowód zaciągnięcie kredytu

Jako dowód na zaciągnięcie kredytu nie wystarczy wykazać, że pieniądze zostały wysłane na rachunek bankowy — bank musi wykazać, że przelew wyszedł na konto wskazane przez kredytobiorcę (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Orzeczenie dotyczyło pozwu banku przeciwko klientce o nieuregulowane zadłużenie na karcie kredytowej w łącznej wysokości 37,6 tys. złotych. Teza banku była następująca: kobieta zawarła umowę z bankiem w lutym 2015 r. i do grudnia 2016 r. spłacała wyłącznie wymagane kwoty minimalne (owe 15,5 tys. złotych); w listopadzie 2015 r. skorzystała z dodatkowego kredytu nieodnawialnego (w planów spłat ratalnych „Komfort”) — i zaprzestała dalszych spłat, co uprawniało bank do wypowiedzenia umowy kredytowej i postawienia całej wierzytelności w stan wymagalności.
W ocenie pozwanej roszczenia były całkowicie bezzasadne: limit jej karty kredytowej wynosił 5,7 tys. złotych, a łącznie spłaciła 15,5 tys. złotych, nie mogło więc dojść do powstania takiego zadłużenia.
Bank zareplikował, że należność powstała m.in. wskutek korzystania przez klientkę z planu „Komfort” w formie przelewu dodatkowych środków pieniężnych (10 tys. i 24 tys. złotych). Usługa polega na tym, że przelew jest księgowany na rachunku karty, ale nie dotyczy jej limitu, więc nie zwiększa salda bieżącego zadłużenia na rachunku karty kredytowej, acz spłata rat następuje wraz z wyciągiem z karty.
W odpowiedzi powódka podkreśliła, że zgodnie z umową całkowita kwota kredytu wynosiła 5,7 tys. złotych, zaś bank nie przedstawił dowodów ani na zwiększenie limitu karty płatniczej, ani o przyznanie planu spłat ratalnych (kwoty pożyczki, kwot i terminów spłaty rat); taka umowa umowa powinna mieć formę pisemną, ale bank nie dysponuje żadnym dokumentem potwierdzającym fakt jej zawarcia. Z przedstawionego wyciągu nie wynika z nich na jakiej podstawie doszło do transakcji, brak też niezbitego dowodu, iż kwota 34 tys. złotych wpłynęła na rachunek bankowy pozwanej klientki.
Strona powodowa podkreśliła, że nawet pobieżna lektura wyciągów dowodzi, że kobieta zaciągnęła dodatkowy kredyt konsumencki i nawet zaczęła go spłacać, a przecież gdyby nic nie pożyczyła, to nie byłoby czego oddawać.
(Pozostawione w uzasadnieniu okruszki pozwalają na stwierdzenie, że spór dotyczył korzystania z karty kredytowej Citibank.)

art. 7 ust. 1 i 3 ustawy — prawo bankowe
1. Oświadczenia woli związane z dokonywaniem czynności bankowych mogą być składane w postaci elektronicznej.
3. Jeżeli ustawa zastrzega dla czynności prawnej formę pisemną, uznaje się, że czynność dokonana w formie, o której mowa w ust. 1, spełnia wymagania formy pisemnej także wtedy, gdy forma została zastrzeżona pod rygorem nieważności.

Sąd zauważył, że umowa o korzystanie z karty kredytowej rzeczywiście przewidywała limit kredytu odnawialnego w wysokości 5,7 tys. złotych, ale zawierała też klauzulę o możliwości udzielenia kredytu nieodnawialnego ponad limit karty, którego kwota mogła być wykorzystana poprzez jednorazową wypłatę pieniędzy przelewem z rachunku karty na dowolny cel (z obowiązkiem spłaty w ratach, w/g harmonogramu).
Oświadczenie klientki dotyczące czynności bankowej (zaciągnięcia kredytu) zostało złożone w formie elektronicznej, w takim przypadku dokumenty mogą być sporządzane na teleinformatycznych nośnikach danych, pod warunkiem ich należytego utworzenia, utrwalenia, przekazania, przechowywania i zabezpieczenia — ze skutkiem jak w przypadku zachowania formy pisemnej pod rygorem nieważności (art. 7 ust. 3 pr.bank.). Zgodnie z art. 60 kc wola osoby dokonującej czynności prawnej może być wyrażona przez każde jej zachowanie, pod warunkiem, że wola jest wyrażona w sposób dostatecznie zrozumiały dla adresata (art. 60 kc); oświadczenie woli może być złożone w formie elektronicznej, jest ono skuteczne z chwilą jego wprowadzenia do środka komunikacji elektronicznej (art. 61 par. 1 kc).

W świetle tych przepisów bank nie przedstawił żadnego dowodu, który pozwalałby przyjąć, iż pozwana klientka złożyła oświadczenie w jakiejkolwiek formie, które skutkowałoby zawarciem umowy kredytu konsumenckiego (przyznaniem dodatkowego limitu lub w ramach planu „Komfort”). Owszem, umowa o kartę kredytową przewidywała taką opcję, ale bank nie załączył ani stosownego porozumienia (które mogłoby mieć postać elektroniczną), ani nawet regulaminu, na który sam się powoływał. Jedynym dowodem są wyciągi z karty kredytowej, na których „w niewyjaśniony sposób” pojawia się zaległość w kwocie 34 tys. złotych, ale nie ma żadnego dokumentu (nawet takiego, o którym mówi art. 7 pr.bank.), iżby klientka zaciągnęła dodatkowe zobowiązanie — natomiast dokument elektroniczny bez dowodu złożenia oświadczenia woli w formie elektronicznej ma identyczną moc dowodową jak umowa pisemna bez podpisu kontrahenta.
Jako niewystarczające dla wykazania roszczeń sąd uznał także wyciągi z ksiąg rachunkowych banku. Taki dokument dowodzi tylko tego, że określona wierzytelność figuruje w księgach banku, ale nie dowodzi, iż wierzytelność taka w ogóle istnieje. Nie ma znaczenia, iż bank jest instytucją zaufania publicznego — nie jest to podstawą do zmniejszenia wymogów dowodowych, zaś wyciąg z ksiąg bankowych jest dokumentem prywatnym (art. 245 kpc), nie korzysta więc z domniemania prawdziwości.

W ocenie sądu oznacza to, że nie istnieje dowód na zaciągnięcie kredytu ponad zobowiązanie wynikające z korzystania z karty kredytowej, ani też na udostępnienie środków w ramach planu „Komfort”. Dowód, że przelew wyszedł na określone konto nie jest wystarczający dla skutecznego udowodnienia, że konto to należało do pozwanej (por. „Czy dowodem, że ktoś wziął pożyczkę jest wydruk potwierdzenia przelewu wychodzącego z jego nazwiskiem?”), zwłaszcza, iż numer rachunku nie pokrywał się z tym, z którego kobieta spłacała kartę — toteż finalnie sąd oddalił roszczenia banku.

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze