Linie lotnicze odpowiadają za poparzenie pasażera rozlaną kawą (C-532/18)

Krótko i na temat: w wydanym dziś wyroku TSUE stwierdził, że przewoźnik lotniczy ponosi odpowiedzialność także za skutki oparzeń wywołanych kawą rozlaną na pokładzie samolotu — bo wypadkiem jest każde zdarzenie, które spowodował sprzęt przeznaczony do obsługi pasażerów, nawet jeśli takie ryzyko nie jest typowe dla przewozów lotniczych.


odpowiedzialność poparzenie pasażera rozlaną kawą

Linie lotnicze ponoszą odpowiedzialność za poparzenie pasażera rozlaną kawą na pokładzie samolotu — bo takie zdarzenie też jest wypadkiem (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


wyrok Trybunału Sprawiedliwości z 19 grudnia 2019 r. w/s Niki Luftfahrt GmbH (C-532/18)
Pojęcie „wypadku” w rozumieniu tego postanowienia obejmuje wszystkie sytuacje mające miejsce na pokładzie statku powietrznego, w których przedmiot wykorzystywany na użytek serwisu pokładowego spowodował uszkodzenie ciała pasażera, bez konieczności ustalenia, czy owe sytuacje są wynikiem ryzyka typowego dla przewozów lotniczych.

Spór dotyczył odpowiedzialności przewoźnika za skutki wylania się gorącej kawy — postawiony na stoliku wbudowanym w oparcie fotela kubek się wywrócił, przez co poparzeniu uległa 6-letnia pasażerka linii Niki Lufthart (w/g orzeczenia przewoźnik jest już w upadłości). Sprawa trafiła do sądu, któremu nie udało się ustalić dlaczego kubek się wywrócił — czy ze względu na wadę rozkładanego stolika, czy ze względu na wibracje aeroplanu, co zdaniem pozwanego przewoźnika wykluczało jego odpowiedzialność, ponieważ poparzenie rozlaną kawą pasażera nie jest „wypadkiem” w rozumieniu konwencji montrealskiej.

art. 17 ust. 1 Konwencja o ujednoliceniu niektórych zasad dotyczących międzynarodowego przewozu lotniczego (Konwencji montrealskiej)
Przewoźnik ponosi odpowiedzialność za szkodę wynikłą w razie śmierci lub uszkodzenia ciała pasażera jedynie pod warunkiem, że wypadek, który spowodował śmierć lub uszkodzenie ciała, miał miejsce na pokładzie statku powietrznego lub w trakcie jakiejkolwiek z czynności związanych z wsiadaniem i wysiadaniem.

Poszkodowanej w I instancji przyznano 8,5 tys. euro tytułem zadośćuczynienia i odszkodowania, jednak po odwołaniu uznano, że odpowiedzialność przewoźnika lotniczego jest wyłączona — finalnie sprawa trafiła do austriackiego Oberster Gerichtshof, który wystąpił do TSUE w trybie prejudycjalnym

Zdaniem TSUE nie ma wątpliwości, iż chociaż pojęcie wypadku nie jest zdefiniowane w Konwencji montrealskiej, to należy je rozumieć jako „nieprzewidziane nieumyślne zdarzenie powodujące szkodę”. Akt ten wyczerpująco reguluje sytuacje, w których odpowiedzialność przewoźnika jest wyłączona (m.in. jeśli szkoda została spowodowana przez lub że przyczyniło się do niej niedbalstwo lub inne bezprawne działania lub zaniechanie pasażera), istnieje także podstawa do ograniczenia wysokości odszkodowania powyżej pewnego pułapu, jeśli wykaże on, iż szkoda nie została spowodowana jego uchybieniem lub została spowodowana wyłącznie uchybieniem strony trzeciej. (Są to oczywiście okoliczności podlegające merytorycznej ocenie w postępowaniu odszkodowawczym.)
Nie ma natomiast podstaw do twierdzenia, iżby odpowiedzialność przewoźnika dotyczyła wyłącznie wskutek „materializacji ryzyka typowego dla przewozów lotniczych”; linie lotnicze nie mogą się także powołać na okoliczność, iż brak jest związku przyczynowego między wypadkiem a eksploatacją lub lotem statku powietrznego.

W konsekwencji oznacza to, że przewoźnik ponosi odpowiedzialność za poparzenie pasażera rozlaną kawą na pokładzie samolotu — nawet jeśli przyczyna wypadku nie leży bezpośrednio w aeroplanie.

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze