Bezwzględnie obowiązkowa „smycz lub kaganiec” to nadmierne ograniczenie praw właścicieli psów

Czy gmina może nakazać prowadzenie wszystkich psów na wszystkich terenach ogólnodostępnych na smyczy lub w kagańcu? Czy jednak obowiązek taki może stanowić nadmierne ograniczenie praw właścicieli psów, a przy okazji prowadzić do niehumanitarnego traktowania zwierzęcia?


nadmierne ograniczenie praw właścicieli psów

Obowiązkowe prowadzenie psa na smyczy lub w kagańcu to nadmierne ograniczenie praw właścicieli psów (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


wyrok WSA w Krakowie z 6 listopada 2019 r. (II SA/Kr 864/19)
Naruszenie zasady proporcjonalności w ograniczaniu praw jednostki, także uprawnień właściciela psa, może mieć miejsce w szczególności, gdy nakazane regulaminem środki ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia mogą być uznane za bardziej rygorystyczne niż środki przewidziane ustawami i innymi aktami prawa miejscowego.

Orzeczenie wydano w sprawie ze skargi prokuratora na uchwalony przez Radę Gminy Słaboszów regulamin utrzymania czystości i porządku, w którym nakazano wyprowadzać psy na spacer „wyłącznie na smyczy lub w kagańcu”. Zdaniem prokuratora gminie wolno nałożyć określone obowiązki, jednak wyłącznie w takim zakresie, w jakim jest to niezbędne dla ochrony ludzi przed zagrożeniem i uciążliwościami, zatem nałożenie generalnego obowiązku używania smyczy lub kagańca wykraczało poza granice delegacji ustawowej (art. 4 ust. 2 pkt 6 ucpg).

par. 16 pkt 3 uchwały nr XIV/95/2016 Rady Gminy Słaboszów z dnia 29 czerwca 2016 r. w sprawie przyjęcia Regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie Gminy Słaboszów
Osoby będące właścicielami lub opiekunami zwierząt domowych, w szczególności psów zobowiązuje się do:
3) na terenach ogólnie dostępnych, właściciel lub opiekun psa zobowiązany jest do wyprowadzenia psa na spacer wyłącznie na smyczy lub w kagańcu,

W ocenie prokuratora w pewnych przypadkach mogło prowadzić do zachowań niehumanitarnych (sprzecznych z art. 5 uoz) — zwierzę, które nie jest rzeczą i jest zdolne do odczuwania cierpienia, ma prawo oczekiwać od ludzi należnego zrozumienia, odpowiedniego traktowania, a nawet szacunku. Odpowiednia regulacja musi uwzględniać te okoliczności, wprowadzając wyjątki wynikające np. z rasy, uwarunkowań behawioralnych, wieku, zdrowia i cech anatomicznych zwierzęcia.

art. 4 ust. 2 pkt 6 ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach
Regulamin określa szczegółowe zasady utrzymania czystości i porządku na terenie gminy dotyczące:
6) obowiązków osób utrzymujących zwierzęta domowe, mających na celu ochronę przed zagrożeniem lub uciążliwością dla ludzi oraz przed zanieczyszczeniem terenów przeznaczonych do wspólnego użytku;

W opinii samorządowców zarzuty były bezzasadne: gmina jest typową gminą wiejską, na terenach ogólnodostępnych wałęsa się dużo bezpańskich psów — chodzi właśnie o uniknięcie ataków na ludzi z ich strony. Nie ma przy tym konkretnego przepisu określającego katalog obowiązków osób utrzymujących psy, które pozwoliłyby na uniknięcie uciążliwości i zagrożeń; nawet jeśli prokurator uważa, że prowadzenie psów na smyczy i w kagańcu jest niehumanitarne, to trzeba wziąć pod uwagę, że na terenie gminy Słaboszów nie występują szczególne rasy psów lub też psy o określonych uwarunkowaniach behawioralnych (sic!).

art. 5 ustawy o ochronie zwierząt
Każde zwierzę wymaga humanitarnego traktowania.

WSA podzielił poglądy prokuratora i uchylił zaskarżone postanowienie. Istotą regulaminu utrzymania czystości i porządku w gminie jest m.in. określenie obowiązków właścicieli zwierząt, które mają na celu osiągnięcie celów zakładanych przez ustawodawcę. Celem jest ochrona przed zagrożeniem i uciążliwością wynikającą z utrzymywania przez inne osoby zwierząt — jednak nałożenie na przewodników bezwzględnego nakazu wyprowadzania psów na terenach ogólnodostępnych tylko na smyczy lub w kagańcu wykracza zarówno poza ustawowe upoważnienie, jak i narusza przepisy ustawy o ochronie zwierząt, zaś nadmierne ograniczenie praw właścicieli psów narusza konstytucyjny wymóg zachowania proporcjonalności praw i obowiązków (art. 31 ust. 3 Konstytucji RP).
Porządek i zdrowie publiczne mogą być podstawą ograniczenia konstytucyjnych praw i wolności jednostki, jednak ograniczenie to musi być proporcjonalne do innych wartości chronionych konstytucyjnie. Wartością taką jest wolność jednostki — swoboda decydowania o własnym postępowaniu. Zasadą jest wolność, wyjątkiem jest regulacja, która jednak musi wynikać z normy prawnej, zaś regulacja ingerująca w swobodę jednostki musi być proporcjonalna do celu (ograniczenie to musi być racjonalne).

Co więcej kluczową dyrektywą interpretacyjną przy stosowaniu przepisów dotyczących zwierząt jest art. 1 ust. 1 uoz, w myśl którego „zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę”. Oznacza to, że wszelkie środki prawne podejmowane w stosunku do zwierząt muszą uwzględniać ich dobro i prawo do istnienia, a także obowiązek humanitarnego traktowania (art. 5 uoz) — natomiast wymogu wyprowadzania psa na spacer zawsze na smyczy lub w kagańcu nie da pogodzić się także z przepisem co do zasady zezwalającym na „puszczanie psów” (art. 10a ust. 3 uoz).

Wprowadzona przez gminę regulacja — generalny obowiązek stosowania smyczy lub kagańca, bez względu na wiek zwierzęcia, cechy osobnicze, stan zdrowia — może w określonych przypadkach prowadzić do skutków sprzecznych z przepisami ustawy o ochronie zwierząt, w tym działań niehumanitarnych. Co więcej nakaz taki prowadzi do bezwzględnego przypisywania odpowiedzialności wykroczeniowej (art. 77 kw) za zachowania, które obiektywnie nie mogą stwarzać żadnego zagrożenia dla otoczenia.

Zamiast komentarza: zwracam uwagę, że w zaskarżonym przepisie nakaz był sformułowany jako alternatywa („na smyczy lub w kagańcu”, por. „Spójniki „i” lub „lub” w przepisie prawa (co to znaczy „broń i amunicja”?)”), co jednak nie stanęło na przeszkodzie tak surowej oceny regulacji.

18
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
15 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
DobraFanfikcja
Gość

Ja psy bardzo lubię i jak kiedyś się wygrzewałam na wałach i nagle obudziło mnie lizanie pitbulla biegającego sobie luzem bez kagańca, to było to dla mnie bardzo sympatyczne, ale trzeba być obiektywnym – nie każdy panuje nad psem i nie każdy ma ochotę na psa na sobie. Ostatnio wracałam wieczorem z koleżanką bojącą się psów, no i oczywiście doskoczyły do nas dwa duże psy bez kagańców, oczywiście bardzo przyjacielskie i w ogóle, tyle że kumpela nie dość, że ma fobię, to jeszcze duże problemy zdrowotne i mało brakowało, a by tam zemdlała (co już się jej kilka razy zdarzyło).… Czytaj więcej »

Eros
Gość
Eros

Właściciel psa powinien mieć w obowiązku trzymanie psa na smyczy w czasie spaceru. Po pierwsze są to względy bezpieczeństwa i ochrony dla psa jak również dla właściciela. Nie przemawia do mnie tłumaczenie w stylu „mój pimpek to łagodny piesek i nic pani?panu nie zrobi” to jest tylko subiektywna ocena właściciela psa, a ja jako obca osoba dla jej psa mam prawo mieć ograniczone zaufanie dla takiego tłumaczenia. Po drugie 99% właścicieli swoich pupili wychodzi na spacer z psem „w koło bloku” gdzie czas takiego spaceru to 15-20 minut i powrót , bo zaraz trzeba wracać bo jest film lub inne… Czytaj więcej »

Imię
Gość
Imię

>Właściciel psa powinien mieć w obowiązku trzymanie psa na smyczy

Prawo ograniczające swobodę nie zawsze jest dobrym pomysłem.
Czy równie chętnie popierałbyś nakaz prawny osobie, która doświadcza ataków gniewu, leczenia farmakologicznego bo agresja + tabletki = dobre zachowanie człowieka ?

Powiedziałbym, jeśli już trzeba – albo potrafisz przywołać psa w (prawie) każdym przypadku, jeśli taki zaistnieje albo używaj smyczy. I nie da się nakazać ludziom nauki (niestety czasami). A co ludźmi, którzy nie zrozumieją książki lub po prostu nie potrafią czytać?

Jakec
Gość
Jakec

Aha… Wszystkich psiaków? I ma to dotyczyć piesków, które są cały czas na rękach mamusi, staruszków, które ledwo samodzielnie robią krok?
A jeśli już wszystkie psy, to dlaczego tylko podczas spaceru (tak napisałeś i ty i tak napisała gmina) – czyli jak będę szedł do weta to mogę sobie dowolnie psa prowadzić, bo to nie jest spacer? „Ja nie spaceruję, ja transportuję zwierzaka z punktu A do punktu B”.

Andrzej
Gość
Andrzej

CYTAT – „Szkoda , że nie można tego zapisać w prawie , aby każdy właściciel miał obowiązku uczestniczyć w zajęciach min. 10 h i przeczytac jakąś książke na temat zachowan psa. Behawiorystka zachowań psa w dużej mierze pozwoli właścicielowi psa zapanować nad swoim czterołapnym przyjacielem. Smycz + tresura psa = dobre zachowanie psa” – koniec cytatu Proszę zauważyć jak się zachowują ludzie/kierowcy za kierownicą. Wszyscy kończyli kursy nauki jazdy, wszyscy mają (ponoć) jakąś tam liczbę szarych komórek. Jak jest w praktyce? Codziennie robię ok. 100km samochodem. Po drodze codziennie widzę samochody wjeżdżające na „czerwonym”, przekraczające znacznie dopuszczalną prędkość, wyprzedzające na… Czytaj więcej »

Andrzej
Gość
Andrzej

Artykuł już trochę stary, ale dorzucę swój komentarz. Jestem zwolennikiem swobód tak długo, jak: – Czyjaś swoboda nie jest nadmierną uciążliwością dla kogoś innego. – Czyjaś swoboda nie prowadzi do sytuacji, którą na podstawie doświadczenia łatwo uznać za powodującą duże prawdopodobieństwo zagrożenia. Akurat tu gdzie mieszkam mam nagminnie do czynienia z biegającymi bez opieki psami i kotami i nie jest to gmina wiejska tylko nasza kochana stolica Warszawa – okolica z zabudową jednorodzinną. Zwracam uwagę sąsiadowi, właścicielowi kota, że mam zagryzionego ptaka na trawniku. Odpowiedź: a skąd wiesz, że to mój kot go zagryzł, przecież tu tyle kotów chodzi po… Czytaj więcej »