Utrata zaufania do wiceministra może uzasadniać zwolnienie jego doradcy

Czy odwołanie wiceministra ze względu na utratę zaufania może być traktowane jako ważna przyczyna zwolnienia jego doradcy? Czy jednak oznaczałoby to niedopuszczalne powiązanie osoby piastującej jakieś stanowisko (pełniącej funkcję organu państwa) z samym organem (tj. ministerstwem, które formalnie podpisało umowę z doradcą)?

wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 5 lipca 2019 r. (V ACa 78/19)
Odwołanie ze stanowiska podsekretarza stanu w MON może być uznane za ważny powód rozwiązania umowy zlecenia [z jego doradcą] w rozumieniu art. 746 par. 3 kc.

Orzeczenie dotyczyło roszczeń adwokata wobec Ministerstwa Obrony Narodowej wynikających z umowy o świadczenie usług analityczno-doradczych na rzecz podsekretarza stanu.
Umowę zawarto 5 stycznia 2018 r., prawnik miał świadczyć usługi przez cały 2018 rok, za wynagrodzeniem 9877 złotych miesięcznie (zakładam, że to kwota brutto). Jednakże rychło w resorcie doszło do reorganizacji i 19 stycznia 2018 r. wiceminister został odwołany; po kilkunastu dniach próbowano zleceniobiorcę namówić na rozwiązanie zlecenia za porozumieniem stron, a 16 lutego 2018 r. przyszło wypowiedzenie umowy ze skutkiem natychmiastowym.
Zdaniem adwokata wskutek bezpodstawnego rozwiązania umowy zlecenia MON wyrządziło mu szkodę w wysokości utraconego wynagrodzenia — za okres od 27 lutego do końca 2018. powód wyliczył 103 tys. złotych. (Co ciekawe po odwołaniu wiceministra jego doradca odmówił przedstawienia szczegółowych informacji co do zlecanych zadań jak też ich wyników, nie przedstawił też żadnych dokumentów potwierdzających odbiór jego prac w okresie po 19 stycznia 2018 r. Co jeszcze ciekawsze MON nie zapłaciło także wynagrodzenia za okres od 5 stycznia do 16 lutego 2018 r.)
(Pozostawione w uzasadnieniu okruszki pozwalają stwierdzić, iż odwołanym wiceministrem MON był Dominik Smyrgała; jego odwoąnie było oczywiście pokłosiem utraty stanowiska przez Antoniego Macierewicza.)

art. 746 par. 1 i 3 kc
§ 1. Dający zlecenie może je wypowiedzieć w każdym czasie. Powinien jednak zwrócić przyjmującemu zlecenie wydatki, które ten poczynił w celu należytego wykonania zlecenia; w razie odpłatnego zlecenia obowiązany jest uiścić przyjmującemu zlecenie część wynagrodzenia odpowiadającą jego dotychczasowym czynnościom, a jeżeli wypowiedzenie nastąpiło bez ważnego powodu, powinien także naprawić szkodę.
§ 3. Nie można zrzec się z góry uprawnienia do wypowiedzenia zlecenia z ważnych powodów.

Sąd I instancji oddalił całość roszczeń: owszem, rozwiązanie umowy o świadczenie usług (art. 750 kc), w której nie zastrzeżono klauzuli o możliwości jej wcześniejszego wypowiedzenia, może nastąpić tylko i wyłącznie z ważnych przyczyn, zaś w przypadku naruszenia tego zakazu stosunek prawny wygasa, zaś przyjmującemu zlecenie należy się wówczas odszkodowanie.
Jednak jako ważną przyczynę w rozumieniu art. 746 par. 3 kc można  traktować utratę zaufania do wiceministra, który rekomendował zatrudnienie adwokata jako swojego doradcy. Zgodną wolą stron umowy było nawiązanie stosunku prawnego o ściśle osobistym charakterze, zatem odwołanie wiceministra, na rzecz którego usługi doradcze były świadczone jest ważnym powodem do wypowiedzenia umowy o świadczenie tych usług ze skutkiem natychmiastowym. Istotą zatrudnienia doradcy była szczególna więź zaufania łącząca go z wiceministrem, zaś zakres jego usług odpowiadał wyłącznie potrzebom odwołanego — zatem po 19 stycznia 2018 r. nie można było racjonalnie oczekiwać dalszej współpracy, zwłaszcza, że nikt w MON nie wiedział jakie zadania zlecono doradcy i jakie były wyniki, zaś kolejny wiceminister (z zawodu radca prawny) z oczywistych przyczyn nie potrzebuje obsługi prawnej.
Nawet gdyby jednak ocenić, iż brak było ważnej przyczyny do rozwiązania umowy zlecenia, to powód nie wykazał wysokości poniesionej szkody — bo nie można jej utożsamiać z niewypłaconym wynagrodzeniem (utracone korzyści należy pomniejszyć o kwotę zaoszczędzonych kosztów, ale też możliwość uzyskania wynagrodzenia za świadczenie usług na rzecz innych osób).

W apelacji od wyroku powód zarzucił m.in. błędne utożsamianie osoby pełniącej funkcję w organie z samym organem (art. 38 kc) i pominięcie, że umowa została zawarta z ministerstwem, nie z podsekretarzem. Zdaniem powoda został zatrudniony na etacie w pionie należącym do struktury ministerstwa, umowa nie była zawarta na czas piastowania stanowiska przez wiceministra i nie dotyczyła jego osobistych potrzeb. Co więcej wypowiedzenie umowy podpisała osoba, która nie posiadała stosownego upoważnienia, zaś zgody na rozwiązanie nie wydał dyrektor generalny MON.

Sąd odwoławczy uwzględnił te argumenty tylko częściowo: ani powód, ani sąd nie dostrzegli, iż w spornej umowie była klauzula zezwalająca na jej rozwiązanie z zachowaniem dwutygodniowego okresu wypowiedzenia, a także rozwiązanie w trybie natychmiastowym (jednak tylko w ściśle określonych, wyjątkowych sytuacjach, która nie miała miejsca). Oznacza to, że MON było uprawnione do wcześniejszego rozwiązania umowy — zatem rozwiązanie bez wypowiedzenia (ze skutkiem natychmiastowym) jest skuteczne, jednakże skutkuje uprawnieniem do żądania odszkodowania w wysokości wynagrodzenia za okres wypowiedzenia (tj. za 14 dni liczonych od dnia otrzymania pisma o rozwiązaniu umowy — bo tylko tak można ocenić utracone korzyści).

Niezależnie od tego sąd zauważył, iż umowę zawarto tylko i wyłącznie na podstawie osobistej rekomendacji i opierała się na zaufaniu między adwokatem a wiceministrem, który potrzebował określonych analiz związanych z realizacją zadań związanych z zapewnieniem bezpieczeństwa państwa. Prowadzi to do konkluzji, że odwołanie wiceministra jest ważnym powodem rozwiązania zawartej z jego doradcą umowy zlecenia (w rozumieniu art. 746 par. 3 kc) — ważnymi powodami bowiem mogą być zarówno czynniki obiektywne, jak i okoliczności całkowicie subiektywne, przy czym dla oceny ważności przyczyny rozwiązania umowy o świadczenie usług ma znaczenia, że powód nie przyczynił się do utraty zaufania do odwołanego urzędnika.

Jako całkowicie nietrafne oceniono wszystkie pozostałe zarzuty: z zaskarżonego wyroku nie wynika, iżby sąd wiązał okres zatrudnienia doradcy (który wcale nie był na etacie, lecz na fakturze — zatem powód nie może powoływać się ani na przepisy o zatrudnianiu urzędników, a zwłaszcza o służbie cywilnej) z długością piastowania stanowiska przez wiceministra; nie utożsamiano osoby wiceministra z organem jakim jest MON; nie stwierdzono, że usługi miały charakter osobisty (ale miały bezpośredni związek z osobą odwołanego polityka); osoba podpisująca rozwiązanie umowy była do tego upoważniona.

Z tego względu sąd zasądził od ministerstwa na rzecz powoda kwotę 4,87 tys. złotych (równowartość wynagrodzenia za owe 14 dni) — ale równocześnie obciążył powoda kosztami procesu w łącznej kwocie 8 tys. złotych.

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze