Rejestr klauzul niedozwolonych UOKiK nie jest faktem powszechnie znanym

A skoro niedawno było o tym, że ubezpieczyciel nie może odmówić wypłaty odszkodowania za skradzione auto, tylko dlatego, że właściciel nie umie doliczyć się kluczyków, dziś czas na kilka akapitów o tym, że: (i) wpis abuzywnego postanowienia w rejestrze UOKiK dotyczy wszystkich konsumentów, ale tylko przeciwko temu jednemu przedsiębiorcy; (ii) apelacja nie służy do korygowania własnych błędów popełnionych w postępowaniu — na przykład do przedstawiania spóźnionych dowodów; (iii) zmiana linii orzeczniczej nie jest argumentem za uwzględnieniem spóźnionego dowodu. A przy okazji: czy rejestr klauzul niedozwolonych UOKiK można uznać za fakt powszechnie znany — bo jest udostępniony dla każdego, za darmo, w internetach?

wyrok Sądu Najwyższego z 10 września 2019 r. (I NSK 54/18)
1. Rozszerzona podmiotowo prawomocność materialna wyroku uwzględniającego powództwo o uznanie postanowienia wzorca umowy za niedozwolone działa jednokierunkowo, tj. na rzecz wszystkich osób trzecich, ale wyłącznie przeciwko temu samemu pozwanemu przedsiębiorcy, przeciwko któremu ten wyrok został wydany.
2. Minimalny, wymagany przez prawo unijne, standard w zakresie granic rozszerzonej prawomocności wyroku wydanego w ramach kontroli abstrakcyjnej wymaga objęcia skutkami wyroku tylko wszystkich konsumentów związanych postanowieniami konkretnego wzorca.

Sprawa dotyczyła odwołania ubezpieczyciela od decyzji UOKiK, w której stwierdzono, iż w stosowanym przez TU Compensa S.A. wzorcu umów ubezpieczenia znajdują się klauzule abuzywne tożsame z wpisanymi do rejestru klauzul niedozwolonych pozwalające m.in. na:

  • wyłączenie odpowiedzialności przedsiębiorcy za zdarzenia, które nie zostały wskazane w zgłoszeniu;
  • wyłączenie odpowiedzialności za kradzież pojazdu w przypadku braku powiadomienia przez ubezpieczonego o skopiowaniu kluczyków;
  • uzależnienie wypłaty odszkodowania od podjęcia przez konsumenta dodatkowych czynności (m.in. przekazania dowodu rejestracyjnego, karty pojazdu i kluczyków);
  • ograniczenie wysokości odszkodowania do wartości netto (bez VAT), jeśli konsument nie udokumentował naprawy imiennym rachunkiem.

Oceniając, iż ubezpieczyciel dopuścił się stosowania praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów, organ nałożył nań karę w łącznej wysokości ok. 5 mln. złotych.

Sąd I instancji oddalił — oparte o zarzut, iż stosowane w OWU rozwiązania nie były identyczne z wpisanymi do rejestru UOKiK — odwołanie. Tożsamość znaczenia klauzul należy badać nie w oparciu o porównanie sformułowań, lecz badając „zamiar, cel i skutek” postanowień, którym było ograniczenie ochrony ubezpieczeniowej konsumentów, zaś wpisanie klauzuli do rejestru ma skutek erga omnes.
Odmiennie do sprawy odniósł się sąd odwoławczy: wydany przeciwko innemu przedsiębiorcy wyrok będący podstawą wpisu do rejestru klauzul abuzywnych nie mógł być podstawą do wydania przez UOKiK decyzji dotyczącej stosowania praktyki naruszającej zbiorowe interesy konsumentów (art. 24 ust. 2 pkt 1 uokik, por. uchwała 7 sędziów SN z 20 listopada 2015 r., III CZP 17/15). Owszem, urząd wykazał, że Compensa nadal stosuje klauzulę, która już jest do rejestru wpisana (pod numerem 2001) — ale dowód ten został zgłoszony dopiero w apelacji, zatem należy go potraktować jako spóźniony (por. „Prekluzja dowodowa”).

art. 228 kpc
§ 1. Fakty powszechnie znane nie wymagają dowodu. Sąd bierze je pod rozwagę nawet bez powołania się na nie przez strony.
§ 2. Nie wymagają dowodu również fakty, o których informacja jest powszechnie dostępna oraz fakty znane sądowi z urzędu, jednakże sąd powinien zwrócić na nie uwagę stron.

W skardze kasacyjnej od wyroku strona pozwana powołała się na to, że rejestr klauzul niedozwolonych UOKiK jest jawny z mocy prawa, zatem sąd powinien dowód taki uwzględnić z urzędu (art. 228 par. 1 kc). Co więcej skutkiem wpisu do rejestru jest prawomocność rozszerzona postanowienia, co oznacza, że praktyką naruszającą zbiorowe interesy konsumentów jest także stosowanie zakwestionowanego postanowienia przez każdego przedsiębiorcę. Niezależnie od tego konieczność powołania się na dowód w postaci konkretnego wpisu przeciwko pozwanemu przedsiębiorcy pojawiła się wskutek całkowitej zmiany linii orzeczniczej (zawężenia zakresu stosowania art. 24 ust. 2 pkt 1 uokik), przez co sąd powinien był zastosować art. 381 kpc.

art. 381 kpc
Sąd drugiej instancji może pominąć nowe fakty i dowody, jeżeli strona mogła je powołać w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji, chyba że potrzeba powołania się na nie wynikła później.

Sąd Najwyższy nie uwzględnił tej argumentacji: zgodnie z wykładnią art. 24 ust. 2 pkt 1 uokik (uchylonego z dniem 17 kwietnia 2016 r.) skutki wyroku będącego podstawą do wpisania klauzuli abuzywnej do rejestru UOKiK nie oddziaływują erga omnes — zaś na rozszerzoną podmiotowo prawomocność orzeczenia może powołać się każdy konsument, ale tylko przeciwko temu przedsiębiorcy, którego wpis dotyczy.
Owszem, początkowa linia orzecznicza głosiła, iż uznanie określonej klauzuli za niedozwoloną i wpisanie do rejestru działa wobec wszystkich uczestników obrotu, zatem zakaz posługiwania się zakwestionowanym postanowieniem dotyczy także innych przedsiębiorców (por. uchwała SN 13 lipca 2006 r., III SZP 3/06). Z czasem jednak pogląd ten ulegał modyfikacji, czego ukoronowaniem jest uchwała III CZP 17/15 i późniejsze orzecznictwo (por. „Czy rozszerzona podmiotowo prawomocność wpisu do rejestru klauzul abuzywnych dotyczy także innych przedsiębiorców?”). Także w orzecznictwie TSUE podkreśla się, że rozszerzenie prawomocności także na przedsiębiorców, którzy nie brali udziału w postępowaniu, które zakończyło się wpisaniem klauzuli do rejestru UOKiK naruszałoby gwarancje prawa do sądu (por. wyrok TSUE z 21 grudnia 2016 r., C-119/15) — zaś minimalny standard unijny wymaga objęcia skutkami orzeczenia wyłącznie wszystkich konsumentów (ale nie wszystkich przedsiębiorców), których dotyczy wzorzec. W konsekwencji wykluczony (także na gruncie prawa unijnego) jest pogląd, iżby art. 24 ust. 2 uokik stanowił samodzielne źródło bezprawności praktyk w nim wymienionych — zawsze wymagane jest wykazanie, iż pozwana firma ma już za sobą podobny wpis w rejestrze klauzul niedozwolonych UOKiK.

Jako bezzasadne SN ocenił także zarzuty odnoszące się do rzekomych uchybień proceduralnych. Urząd nie może oczekiwać, by sąd orzekający o odwołaniu przedsiębiorcy przeszukiwał cały rejestr klauzul niedozwolonych UOKiK, bo to jego powinnością jest wskazanie podstawy prawnej i faktycznej decyzji (art. 6 kpa, art. 7 kpa, art. 11 kpa). Wymóg taki ma na celu zarówno umożliwienie skutecznej polemiki ze stanowiskiem organu, ale też zagwarantowanie, że podmiot nie będzie zaskakiwany coraz to nową argumentacją na kolejnych etapach postępowania (zasada pewności stosowania prawa).
Co więcej prowadzonego przez UOKiK rejestru nie można uznać za „powszechnie znany” tylko przez to, że jest jawny i dostępny w internecie, co wyklucza zastosowanie art. 228 par. 1 kpc. Za fakt powszechnie znany można uznać np. „wydarzenia historyczne, polityczne, zjawiska przyrodnicze, procesy ekonomiczne lub zdarzenia normalnie i zwyczajnie zachodzące w określonym miejscu i czasie, znane każdemu rozsądnemu i mającemu życiowe doświadczenie mieszkańcowi miejscowości będącej siedzibą danego sądu” — ale faktem powszechnie znanym nie są kruczki, które interesują tylko prawników (SN podkreślił, iż w chwili sporządzania uzasadnienia wyroków było 7418 klauzul — na dzień sporządzania niniejszego tekstu jest ich już o trzydzieści więcej).
Nietrafny był także pogląd, iż badający apelację sąd miał obowiązek uwzględnić także dowody przedstawione 3 lata po wyroku SOKiK — bo w orzecznictwie nie budzi wątpliwości, iż nie można „skutecznie żądać ponowienia lub uzupełnienia dowodu w postępowaniu apelacyjnym tylko dlatego, że spodziewał się korzystnej dla siebie oceny tego dowodu przez sąd pierwszej instancji”, zaś apelacja nie jest instrumentem do naprawiania własnych błędów popełnionych w postępowaniu przed sądem I instancji, które zignorowano, ponieważ strona spodziewała się korzystnego dla siebie rozstrzygnięcia sporu. Każda z okoliczności przywołanych w apelacji z powołaniem się na art. 381 kpc powinna być przytoczona już w pierwszej instancji, także dlatego, iż w ten sposób przedsiębiorca miałby szansę odnieść się do tych argumentów — przeniesienie merytorycznego rozstrzygnięcia do II instancji prawo takie może poważnie uniemożliwić.

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze