Dobrowolne świadczenie nie jest bezpodstawnym wzbogaceniem (więc nie można żądać jego zwrotu)

Wymyślane od czapy opłaty likwidacyjne za zerwanie polilolokaty stanowią klauzulę abuzywną, to oczywista oczywistość. Załóżmy jednak, że ubezpieczyciel tak bardzo chciał przekonać klienta do zakupu takiego instrumentu finansowego, że aż wypłacił mu pozaumowny bonus za zawarcie umowy. Czy w przypadku nałożenia przez sąd obowiązku zwrotu opłaty likwidacyjnej ubezpieczycielowi należy się zwrot nienależnego świadczenia (bonusu)? Czy jednak, skoro jego wyplata była całkowicie dobrowolna, przysporzenia po stronie konsumenta nie można traktować jako bezpodstawnego wzbogacenia?


zwrot nienależnego świadczenia

Obrazek czysto ilustracyjny


wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 8 lipca 2019 r. (VI ACa 420/19)
1. Pozwany nie może żądać zwrotu nienależnego świadczenia, skoro wiedział, że świadczył nie będąc do tego zobowiązanym, a spełnienie świadczenia nie nastąpiło z zastrzeżeniem zwrotu albo w celu uniknięcia przymusu lub w wykonaniu nieważnej czynności prawnej (art. 411 pkt 1 kc), Takie rozwiązanie opiera się na przekonaniu, że solvens, skoro świadomie płacił, choć nie musiał, realizował jakiś ukryty dla accipiensa cel i jego nieosiągnięcie nie może być podstawą żądania zwrotu.
2. Oświadczenie o potrąceniu nie zastępuje ani nie zawiera w sobie wezwania dłużnika do zapłaty w odniesieniu do zobowiązać bezterminowych.

Sprawa dotyczyła roszczeń klientki, która po wypowiedzeniu 2 polisolokat odzyskała od ubezpieczyciela zgromadzone środki (ok. 450 tys. złotych), z potrąceniem jednak opłat likwidacyjnych (174 tys. złotych).
Pozwany ubezpieczyciel odmówił zwrotu opłaty likwidacyjnej powołując się na poniesione koszty związane z pozyskaniem i obsługą klientów — a także zażądał zwrotu wypłaconego kobiecie bonusu (łącznie 24 tys. złotych), który wprawdzie nie był ujęty w umowie (był świadczeniem dobrowolnym), zatem jej roszczenia powinny być pomniejszone co najmniej o tę kwotę.

Sąd prawomocnie uwzględnił powództwo: narzucone odgórnie (nieuzgadnianie indywidualnie) postanowienie ogólnych warunków umowy pozwalające na pobieranie przez ubezpieczyciela opłat likwidacyjnych w przypadku wypowiedzenia przez konsumentów umowy o polisolokatę jest klauzulą abuzywną (art. 385(1) kc), przy czym za element negocjacji nie można uznać prawa wyboru jednej z zaproponowanych ofert. Zastrzeżona w przypadku rezygnacji z polisolokaty opłata likwidacyjna stanowi odstępne, którego wysokość nie może być rażąco wygórowana (art. 385(3) pkt 17 kc).
Jako nietrafne uznano argumenty pozwanej spółki, która twierdziła, iż opłata likwidacyjna ma służyć pokryciu wysokich kosztów działalności ubezpieczeniowej (m.in. prowizji, promocji, marketingu, zarządzania) — ubezpieczyciel ani nie powołał się na to w OWU, ani też nie wykazał powiązania tak wysokich opłat z ponoszonymi kosztami lub ryzykiem ekonomicznym.

art. 411 pkt 1 kc
Nie można żądać zwrotu świadczenia:
1) jeżeli spełniający świadczenie wiedział, że nie był do świadczenia zobowiązany, chyba że spełnienie świadczenia nastąpiło z zastrzeżeniem zwrotu albo w celu uniknięcia przymusu lub w wykonaniu nieważnej czynności prawnej;

Jako bezzasadne oceniono także zarzuty odnoszące się do kwestii dobrowolnego bonusu, który zdaniem pozwanej spółki stanowił nienależne świadczenie w rozumieniu art. 410 par. 2 kc. W ocenie sądu w umowie brakuje określenia okoliczności uprawniających do jego zatrzymania, a strona pozwana nie wykazała nawet, iż pieniądze zostały w ogóle wypłacone (sąd odwoławczy przytomnie zauważył, że skoro powódka nie zaprzeczyła, że bonus dostała, to dowód nie jest niezbędny).

Kluczowy jednak okazał się argument, iż w umowie ubezpieczeniowej brak jest postanowienia nakładającego na ubezpieczyciela obowiązek takiego świadczenia — a przecież zwrot nienależnego świadczenia, które zostało spełnione dobrowolnie jest wykluczony — tj. jeśli spełniający świadczenie wiedział, że nie jest do niego zobowiązany (chyba że spełniłby je z zastrzeżeniem zwrotu, w celu uniknięcia przymusu lub w wykonaniu nieważnej czynności prawnej, art. 411 pkt 1 kc). Sąd podpowiedział, iż jeśli pozwanym kierowała chęć skłonienia klientki do tego, by nie zrywała polisolokat przed terminem, a także chciał wypłacić jej swoistą premię, to stosowna klauzula powinna zostać wpisana w umowie. W takim przypadku odmowa zwrotu bonusu mimo nałożenia obowiązku zwrócenia wszystkich pieniędzy wpłaconych na polisolokatę (wraz z opłatą likwidacyjną) nie może być traktowana jako nadużycia prawa podmiotowego (art. 5 kc).

Niezależnie od tego niedopuszczalne jest także potrącenie (w odpowiedzi na pozew) wierzytelności przysługującej z tytułu bonusu — ponieważ potrącić można wyłącznie wierzytelności wymagalne (art. 498 par. 1 kc), zaś wymagalność tego rodzaju wierzytelności (której termin nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania) wymaga przedstawienia uprzedniego wezwania do zapłaty — a samo w sobie oświadczenie o potrąceniu nie zastępuje wezwania dłużnika do zapłaty.

Z tego względu strona pozwana nie ma prawa potrącić ani opłaty likwidacyjnej, ani dobrowolnie wypłaconej premii — i musi oddać klientce całość wpłaconych pieniędzy.

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

5 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze