Dzień Nauki Polskiej (19 lutego)

Krótko i na temat: dziś w Dzienniku Ustaw opublikowano ustawę wprowadzającą nowe święto państwowe — Dzień Nauki Polskiej, który będzie obchodzony rokrocznie, 19 lutego (ustawa z dnia 9 stycznia 2020 r. o ustanowieniu Dnia Nauki Polskiej, Dz.U. z 2020 r. poz. 181).


Dzień Nauki Polskiej

Na dzień 19 lutego ustanowiono nowe święto państwowe — Dzień Nauki Polskiej


Ustawa jest na tyle lakoniczna — składa się z dłuższej preambuły i nader krótkiego „wkładu normatywnego” — że pozwoliłem sobie zafundować jej CTRL+C/CTRL+V w całości (pozwala na to art. 4 pkt 1 pr.aut.):

Uznając dokonania polskich naukowców, ich dążenie do poznania prawdy i przekazywanie wiedzy kolejnym pokoleniom oraz dostrzegając fundamentalną rolę nauki w tworzeniu cywilizacji, uchwala się, co następuje:

Art. 1. Dzień 19 lutego ustanawia się Dniem Nauki Polskiej.
Art. 2. Dzień Nauki Polskiej jest świętem państwowym.
Art. 3. Ustawa wchodzi w życie z dniem ogłoszenia.

Dla jasności: święto świętem, ale proszę nie liczyć na to, że dzień 19 lutego będzie wolny od pracy. Aby nowe święto czyniło dzień wolny od pracy musiałby bowiem ustawodawca znowelizować także ustawę o dniach wolnych od pracy, bo tylko wpis na tamtą listę zapewnia jeszcze jeden dzień odpoczynku.

Z ciekawostek: dlaczego akurat 19 lutego? O tym mówi oczywiście uzasadnienie projektu:

W uznaniu jego wybitnych osiągnięć dla ludzkości wskazuje się dzień urodzin Mikołaja Kopernika — 19 lutego — jako Dzień Nauki Polskiej.

Nie byłbym sobą gdybym nie zadał podchwytliwego pytania: czy wstający z kolan parlament nie mógłby pokusić się o wybór daty upamiętniającej postać, której polskości nie sposób kwestionować? Wszakże matka Nikolausa Kopernikusa (Niklasa Koppernigka) była de domo Watzenrode (niemiecka Wikipedia podkreśla, iż mamy do czynienia z pewnego rodzaju współzawodnictwem polsko-niemieckim), zaś swe nazwisko rodowe zawdzięcza nazwie śląskiej wsi Koperniki (Köppernig, Köppernigk, Köppernick), która już dobre półtora wieku przed narodzinami wielkiego astronoma — taka jest pokrętna historia Śląska — z jako taką Koroną raczej nie miała wiele wspólnego.
(Zripostuję sam sobie: właśnie domaganie się jednoznacznych podziałów narodowościowych w odniesieniu do ludzi żyjących w średniowieczu dowodzi nieznajomości ówczesnego stanu rzeczy. Niklas Koppernigk znał język polski, ale przecież trudno domagać się, by jeszcze przed Mikołajem Rejem jakiś kanonik opisywał świat w tym języku; nb. jeszcze ciekawsza może być informacja, że najstarszy druk w języku polskim (Statuta synodalia episcoporum Wratislaviensium) ukazało się w mieście, które formalnie z Polską nie miało wówczas już wiele wspólnego.)

Warto o takich niuansach pamiętać, nie tylko obchodząc nowe święto państwowe — Dzień Nauki Polskiej.

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

10 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze