Czy osoba prawna może pozywać za naruszenie dóbr osobistych jej właściciela? (Browary Regionalne Jakubiak sp. z o.o. vs Tomasz Lis)

A skoro Marek Jakubiak uzbierał 100 tys. podpisów i będzie ubiegał się o prezydenturę, dziś czas na kilka akapitów o tym czy osoba prawna jest legitymowana do wytoczenia powództwa o ochronę dóbr osobistych jej właściciela i prezesa — na przykładzie wyroku wydanego w sprawie Browary Regionalne Jakubiak sp. z o.o. vs. Tomasz Lis (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 8 lipca 2019 r., VI ACa 4/18).


browary regionalne Jakubiak Tomasz Lis

Nietrafny pozew jest jak otwarta puszka z Pandorą (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Sprawa zaczęła się od opublikowanego w „Newsweeku” tekstu, w którym Wojciech Cieśla opisał rzekome powiązania Marka Jakubiaka z mafią, dzięki którym przejął udziały w spółce Browary Regionalne Jakubiak sp. z o.o. (cytuję uzasadnienie orzeczenia: browar „stanął na nogi dzięki pieniądzom mafii, a nawet, że właściwie istnieje on dzięki nielegalnym źródłom finansowym”). Podstawą zarzutów było to, że inwestorem w browarze został znajomy „groźnego przestępcy i przywódcy zorganizowanej grupy przestępczej”, zaś swoje perypetie miał z nim Marek Jakubiak (odwoływany i oszukany przez ex-wspólników).
Do sądu trafił pozew, w którym spółka Browary Regionalne Jakubiak sp. z o.o. zażądała od Tomasza Lisa (redaktora naczelnego tygodnika „Newsweek”) przeprosin za naruszenie dobrego imienia i renomy, zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, a także usunięcia artykułu z portalu internetowego. Roszczenia oparto na tym, że tekst o powiązaniach z mafią i informacja o tym, że Marek Jakubiak jest homofobem, spowodowały odpływ klientów (osobny prywatny akt oskarżenia z art. 212 kk wniesiono przeciwko autorowi artykułu, ale został on prawomocnie uniewinniony.)

Sąd I instancji uwzględnił roszczenia spółki: niezależnie od tego, że tekst dotyczył Marka Jakubiaka jako osoby fizycznej, spółka jest legitymowana czynnie w sprawie, ponieważ wynikającej z naruszenia dóbr osobistych krzywdy nie można oceniać przez pryzmat przepisów o szkodzie — krzywdę może wyrządzić także działanie kierowane przeciwko osobie trzeciej, jeśli działanie równocześnie dotyka podmiotu, zaś jej wyrządzenie pozostaje w adekwatnym związku przyczynowo-skutkowym. Oznacza to, że spółka prowadząca browar może dochodzić roszczeń w związku z naruszeniem jej dóbr osobistych w tekście, w którym negatywnie przedstawiono jej właściciela i prezesa, zwłaszcza, że opublikowany artykuł został zilustrowany zdjęciem butelki piwa. Sąd podkreślił, że opublikowany materiał był nieprawdziwy i nierzetelny: dziennikarz napisał, że browar „stanął na nogi dzięki pieniądzom mafii”, podczas gdy w rzeczywistości upadł wskutek działalności innych osób, zaś Marek Jakubiak nie uciekał przed długami, lecz odzyskał firmę w celu jej ratowania. Autor to wszystko wiedział, ale celowo napisał nieprawdę by zmanipulować czytelników, co czyni ich najbardziej pokrzywdzonymi publikacją — bo wolność prasy ma służyć wolności informacji, a nie dezinformacji.
Z tego względu nakazano publikację przeprosin i zapłatę 30 tys. złotych zadośćuczynienia, ale odmówiono nakazania usunięcia tekstu z internetu — bo „sąd nie jest władny do cenzurowania historii i rzeczywistości – nie można udawać, że przedmiotowego artykułu nie było”.

Odmiennie spór oceniono po apelacji Tomasza Lisa: bohaterem artykułu jest osoba fizyczna — Marek Jakubiak, nie spółka Browary Regionalne Jakubiak sp. z o.o., której nazwa w tekście nawet nie padła. Użycie w tekście marki aktualnie produkowanego piwa (Ciechan), który to wyrób jest kojarzony ze spółką, nie jest wystarczające dla przyjęcia, iżby opublikowany artykuł mógł, choćby pośrednio, naruszyć dobra osobiste osoby prawnej. Okoliczności te wykluczają przyjęcie, iżby spółka była legitymowana biernie w sprawie — nie miała podstaw do pozwania naczelnego „Newsweeka” niejako „w imieniu” swojego właściciela i prezesa (por. „Czy za naruszenie dóbr osobistych „osoby prezesa” może pozywać spółka?”).
Co więcej wykluczona była także legitymacja bierna Tomasza Lisa w odniesieniu do naruszenia dóbr w portalu newsweek.pl, ponieważ w owym czasie nie pełnił on funkcji redaktora naczelnego tego medium.

Odnosząc się do meritum sprawy stwierdził, że opublikowany artykuł odpowiada prawdzie — zaś zeznania świadka Marka Jakubiaka „wskazują określone zdarzenia bądź nieściśle, względnie nieprawdziwie” — a przecież naświetlenie przez redakcję powiązań biznesowych, historii przejęć i przekształceń własnościowych nie jest działaniem bezprawnym. Skoro więc informacje są prawdziwe, zostały zebrane w wyniku przeprowadzonego z zachowaniem zasad szczególnej staranności i rzetelności śledztwa dziennikarskiego, zostały potwierdzone w dokumentach i u przedstawicieli organów śledczych, zaś ujawnienie takich danych jest uzasadnione interesem społecznym, to co do zasady nie sposób przyjąć, iżby w ogóle doszło do naruszenia jakichkolwiek dóbr osobistych. (Dla rozwiania wątpliwości: te ustalenia nie będą wiążące dla sądu jeśli teraz sam Marek Jakubiak zdecyduje się na wytoczenie własnego powództwa przeciwko Tomaszowi Lisowi).

Z tego względu sąd prawomocnie oddalił całość roszczeń, ponadto po przegranym procesie Browary Regionalne Jakubiak sp. z o.o. musi zwrócić Tomaszowi Lisowi przeszło 9 tys. złotych tytułem kosztów procesu.

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

3 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze